fot. https://pixabay.com/pl/photos/dziecko-gra%C4%87-badanie-kolor-865116/

[TYLKO U NAS] M. Machałek: Musimy z dużą rezerwą podchodzić do pełnego powrotu wszystkich uczniów do szkół

Dzisiaj musimy z dużą rezerwą podchodzić do pełnego powrotu wszystkich uczniów do szkół w związku z tym, że jest to moment wzrostu zachorowań w skali Polski – mówiła we wtorkowych „Aktualnościach dnia” Marzena Machałek, wiceminister edukacji i nauki. Twierdziła przy tym, że chciałaby jak najszybszego powrotu uczniów do szkół.

Dzieci z klas I – III szkół podstawowych oraz przedszkolaki uczestniczą w zajęciach w trybie stacjonarnym. Wiceminister wyjaśniła, jak w ich przypadku ma się frekwencja.

– Frekwencja jest nienajgorsza – powiedziała.

Nastąpił wzrost frekwencji, a ok. 98 proc. uczniów uczestniczy w zajęciach.

Marzena Machałek odniosła się też do ryzyka zachorowań na COVID-19 w szkołach.

– Wydaje się, że dzisiaj nie ma problemu z zachorowaniami w szkołach. Nie ma też problemu z zachorowaniami nauczycieli. Trochę więcej jest zachorowań – wskazują na to badania przesiewowe – wśród nauczycieli przedszkolnych – mówiła wiceminister.

Jednakże obserwacje tygodniowych liczb zachorowań sugerują ostrożność w kwestii ponownego otwarcia szkół.

– Dzisiaj musimy z dużą rezerwą podchodzić do pełnego powrotu wszystkich uczniów do szkół, w związku z tym, że jest to moment wzrostu zachorowań w skali Polski – zwróciła uwagę.

Nie oznacza to jednak, że rząd czy szkoły nie chcą powrotu do całkowicie stacjonarnego systemu edukacji.

– Bardzo bym chciała, żeby wszyscy uczniowie wrócili do szkół. Wszyscy tęsknimy za uczniami w szkołach, uczniowie tęsknią za nauczycielami i szkołą, ale nie chodzi tylko o uczucia. Chodzi o budowanie postaw, relacji, o współpracę. To wszystko jest zaburzone w czasie pandemii – podkreślała Marzena Machałek.

Zbyt szybki powrót do szkół mógłby jednak przyczynić się do wzrostu zachorowań. Jak zaznaczyła wiceminister edukacji i nauki, pomimo trwania trzeciej fali pandemii, nie ma przesłanek, by ograniczać stacjonarne nauczanie w klasach I-III.

Marzena Machałek przypomniała, że w przypadku starszych uczniów przygotowujących się do egzaminów – ósmoklasistów oraz maturzystów – dozwolone są konsultacje w szkołach. Niepokój wśród nich wzbudza kwestia egzaminów próbnych.

– Jest to dozwolone i zgodne z prawem. Należy te konsultacje realizować w mniejszych grupach z uczniami. Można w ten sposób przeprowadzać próbne egzaminy, sprawdziany, a także różnego rodzaju olimpiady i konkursy przedmiotowe – wyjaśniła.

W trybie stacjonarnym może odbywać się także praktyczna nauka zawodu.

– Staraliśmy się zapewnić „wentyle”, które pozwolą na chociaż trochę normalności – zwróciła uwagę wiceminister.

Marzena Machałek poruszyła też kwestię szczepień.

– Ponad 146 tys. nauczycieli już zostało zaszczepionych. Akcja szczepień rozwija się niezależnie od obaw, które wiążą się ze szczepionką czy z niepożądanymi odczynami poszczepiennymi – poinformowała.

Jak wskazała, ministerstwo nie otrzymuje żadnych niepokojących sygnałów, a wielu nauczycieli wyraża chęć poddania się szczepieniu.

– Przypomnę, że łącznie z nauczycielami akademickimi zgłosiło się 545 tys. osób, z czego osób związanych ze szkołami – są to też pracownicy, opiekunki w przedszkolach oraz nauczyciele praktycznej nauki zawodu – jest 480 tys. Ponad połowa szkół – bo ponad 60 procent – jest umówiona na szczepienia. Nie tylko zarejestrowana, ale umówiona – podkreślała wiceminister edukacji i nauki.

Dotychczasowe nauczanie zdalne nie jest pozbawione negatywnych skutków, nie tylko dla uczniów.

– Musimy przygotować mocną akcję wsparcia dzieci, rodziców, ale też nauczycieli, bo dla nich też było trudne przestawienie się z dnia na dzień na kamerkę, mikrofon, na to, że cała rodzina dziecka obserwuje nauczyciela, który prowadzi lekcje. To było trudne, nie każdy był na to przygotowany – podkreślała Marzena Machałek.

Całość rozmowy jest dostępna [tutaj].

radioamryja.pl

drukuj