fot. twitter.com/Br_Nowak

[TYLKO U NAS] B. Nowak o otwieraniu przedszkoli: Dzieci będą pod dobrą opieką. Wszyscy solidarnie musimy nieść te ciężary, oczywiście dbając o bezpieczeństwo

Solidaryzm społeczny polega na tym, że wszyscy razem musimy postępować dla dobra wspólnego. Te ciężary wszyscy solidarnie musimy nieść, oczywiście dbając o bezpieczeństwo. Nikt nie mówi o jakimkolwiek bezmyślnym zarażaniu. Dzieci będą pod dobrą opieką, nauczyciele będą dbali o ich bezpieczeństwo – wskazała Barbara Nowak, małopolska kurator oświaty, podczas „Aktualności dnia” w Radiu Maryja.

Po majówce nastąpi drugi etap luzowania obostrzeń związanych z pandemią koronawirusa. Od 6 maja będą mogły być otwarte żłobki i przedszkola. Ministerstwo Edukacji Narodowej opublikowało specjalne wytyczne, które będą obowiązywały w tych placówkach. [czytaj więcej] 

– Nie jest powiedziane, że wszyscy mają natychmiast przyjść. To ma być stopniowe uruchamianie. Dyrektorzy poszczególnych przedszkoli, placówek przedszkolnych, szkół mają dokładną informację, którzy rodzice 6 maja przyprowadzą dzieci do przedszkoli. Będzie pierwsza informacja, ile mogą utworzyć grup dla dzieci. Te grupy mają być mniejsze niż zwykle – maksymalnie 15 osób. Osoby, które mają się tymi dziećmi zajmować, mają być stałe, te same, najlepiej dwie. Dzieci mają przebywać w bezpiecznym miejscu, czyli przychodząc do przedszkola ze swoimi rodzicami, mają być odebrane przez swoje panie wychowawczynie i zaprowadzone do sali. Cały czas mają przebywać w tej samej sali. Jeżeli będzie wychodzenie na zewnątrz to tylko w obrębie przedszkola, ogrodzonego terenu – wyjaśniła Barbara Nowak.

Małopolska kurator zaznaczyła, że wszystkie zabawki i sprzęty znajdujące się w placówkach mają być dezynfekowane.

– Płyny do dezynfekcji rąk dla osób dorosłych i do sprzętów są z dystrybucji państwa. Nie nakłada się obciążenia na samorządy. Środki są w tej chwili przywożone do poszczególnych przedszkoli. Z płynów dezynfekujących do mycia rąk nie korzystają dzieci, ponieważ skóra dzieci jest dużo bardziej wrażliwa. Dzieci będą miały mydło i wodę. W przepisach dot. przygotowania przedszkola zadbano o wszystkie szczegóły: jak ma być przygotowywany posiłek, jak dzieci mają zasiadać do jedzenia itd. Nie jest tak, że to jest nagła, nieprzemyślana sytuacja, że: rozpoczynamy i koniec. Każdy krok jest przemyślany – mówiła gość Radia Maryja.

Cześć samorządowców związanych z opozycją nie chce jednak otwierać żłobków i przedszkoli od 6 maja. Twierdzą, że nie otrzymali wystarczającego wsparcia oraz szczegółowych informacji od rządu. [czytaj więcej] 

– Są grupy w jakiś sposób zależne od opozycyjnych środowisk, które krzyczą, że jest to niebezpieczne; że nauczyciele, którzy wrócą do pracy czy obsługa są narażeni na zachorowanie i że jest to coś karygodnego. Nic bardziej mylnego. Nie ma żadnego powodu, żeby mówić, że nauczyciele są w tym momencie dużo bardziej zagrożeni zakażeniem, porównując chociażby do sprzedawców, policjantów, budowlańców itd. Solidaryzm społeczny polega na tym, że wszyscy razem musimy postępować dla dobra wspólnego. Te ciężary wszyscy solidarnie musimy nieść, oczywiście dbając o bezpieczeństwo. Nikt nie mówi o jakimkolwiek bezmyślnym zarażaniu. Dzieci będą pod dobrą opieką, nauczyciele będą dbali o bezpieczeństwo tych dzieci. W każdym przedszkolu na wszelki wypadek będzie przygotowane oddzielne miejsce, gdzie w razie, gdyby ktoś się gorzej poczuł, żeby mógł być izolowany do momentu, kiedy nie przyjedzie pomoc medyczna – powiedziała Barbara Nowak.

Kurator podkreśliła, że zorganizowanie pracy w przedszkolach to teraz główne zadanie dla dyrektorów placówek. Dodała, że przeszkadzanie w uruchamianiu przedszkoli przez niektóre samorządy jest czymś nagannym.

– Proszę zauważyć, że teraz odzywają się te samorządy, które zawsze są przeciwko rządowi. To nic nowego. Te same samorządy zaczynają wielki lament, a tak naprawdę nie ma to żadnego sensu, jest to tylko sprzeciw polityczny i działanie przeciwko interesowi społecznemu. Rodzice w dużej mierze też chcieliby już wrócić do pracy, potrzebują tylko wyraźnej informacji, że ich dzieci będą w tym czasie bezpieczne. Po pierwsze, jest to zadanie państwa, a po drugie samorządów. Jestem przekonana, że dyrektorzy i obsługa przedszkoli, nauczyciele, świetnie sobie z tym poradzą (…). Opozycji ogromnie zależy na tym, żeby był chaos i niedoinformowanie. Chcą zarządzać ludźmi poprzez strach, stąd cały czas epatowanie różnymi niebezpieczeństwami. Prawda jest taka, że już wszyscy wiemy, jak się zachowywać, jak należy unikać niebezpieczeństwa. Myślę, że w ogromnej większości Polacy wyjątkowo odpowiedzialnie podeszli do tej sytuacji, ale również w poczuciu odpowiedzialności za drugiego człowieka – akcentowała gość „Aktualności dnia”.

Cała rozmowa z kurator Barbarą Nowak dostępna jest [tutaj].

 

radiomaryja.pl

drukuj