FOT. PAP/Adam Warżawa

[TYLKO U NAS] R. Kuzimski: Bezsilna wściekłość narodu nie przerodziła się w nienawiść i żądzę zemsty dzięki modlitwie i Chrystusowi

Wiele razy zadawałem sobie pytanie, dlaczego ta bezsilna wściekłość nigdy nie przerodziła się w nienawiść i żądzę zemsty; dlaczego – pomimo arogancji sądów i bezkarności sprawców nie doszło do aktów agresji, nie doszło do linczów. Odpowiedzią są stawiane przez nas pomniki z wpisanymi w nie krzyżem Chrystusa i symbolem naszej świętej, katolickiej wiary. To modlitwa w ich obecności pozwoliła nas przez te wszystkie lata zachować od nienawiści – powiedział w swoim wystąpieniu podczas obchodów 49. rocznicy masakry robotników na Wybrzeżu gdyński stoczniowiec Roman Kuzimski.

Spotkaliśmy się pod pomnikiem, który powstał dzięki „Solidarności”. Tak, jak inne: grudniowe, czerwcowe, sierpniowe. Bo „Solidarność” nie tylko pamięta, ale ma też świadomość, że bez ofiary tysięcy bohaterów NSZZ „Solidarność” nigdy by nie powstała. „Solidarność” jest zwieńczeniem polskiej drogi do wolności i „Solidarność” pamięta o swoich bohaterach.

Bywały czasy, że pod tym pomnikiem na apelu poległych bardzo niewielu zapalało znicze. Bezsilnie wołaliśmy o sprawiedliwość, domagając się ukarania winnych, bo naturalne jest to, że skoro są ofiary, muszę być sprawcy. Bohaterom stawia się pomniki, a sprawców wsadza do więzienia z piętnem mordercy.

Nic z tego. Do dzisiaj w polskich sądach zasiada ponad 700 PRL-owskich sędziów. Wcześniej było ich jeszcze więcej. To oni zadbali o to, żeby zbrodniarze pozostali bezkarni. To cena za brak dekomunizacji, brak lustracji.

Wiele razy zadawałem sobie pytanie, dlaczego ta bezsilna wściekłość nigdy nie przerodziła się w nienawiść i żądzę zemsty; dlaczego – pomimo arogancji sądów i bezkarności sprawców nie doszło do aktów agresji, nie doszło do linczów. Odpowiedzią są stawiane przez nas pomniki z wpisanymi w nie krzyżem Chrystusa i symbolem naszej świętej, katolickiej wiary. To modlitwa w ich obecności pozwoliła nas przez te wszystkie lata zachować od nienawiści, jak śpiewaliśmy słowami Przemysława Gintrowskiego w „Modlitwie o wschodzie Słońca”.

Dlatego tak boli, gdy dzisiaj, w imię rzekomej tolerancji i równości, pod flagą LGBT powszechnie profanuje się symbole naszej wiary. Wiary, która pozwoliła zachować nam wolność. Profanując naszą wiarę, profanuje się naszą wolność.

Obchodzimy tegoroczną rocznicę w atmosferze skandalu. Parlamentarny klub Lewicy złożył wniosek o przywrócenie przywilejów emerytalnych komunistycznym zbrodniarzom. Tym, których ofiary dzisiaj wspominamy. To skandal i bezczelna prowokacja.

Musimy pamiętać, jak wiele jeszcze zostało, aby rozliczyć się z przeszłości, szczególnie w wymiarze sprawiedliwości. Apeluję do polskich władz, a w sposób szczególny do pana prezydenta RP: zróbcie w końcu porządek w wymiarze sprawiedliwości! Odwagi! W tej walce macie poparcie „Solidarności”. Jesteśmy to winni ofiarom, których imiona dzisiaj przywołujemy.

Cześć i chwała Bohaterom, szczęść Boże Solidarności!

Całe wystąpienie  Romana Kuźmińskiego można odsłuchać [tutaj].

radiomaryja.pl

 

drukuj