fot. TT//DariuszMatecki

[TYLKO U NAS] D. Matecki: W sieci człowiek jest dziś bezbronny

Nie spotkałem się w środowisku prawicowym aż z takim hejtem, jak w lewicowym. Wystarczy wejść w internecie na grupy związane z KOD, Platformą Obywatelską czy antykościelne, żeby zobaczyć, jaka tam jest olbrzymia skala hejtu, w tym nawoływanie do przemocy fizycznej, a nawet do morderstw na osobach, które bronią Kościoła. W sieci człowiek jest dziś tak naprawdę bezbronny – wskazał Dariusz Matecki, radny Szczecina, w rozmowie z portalem Radia Maryja.

W przestrzeni internetowej wzrasta fala obraźliwych i agresywnych komentarzy kierowanych pod adresem konkretnych osób. Coraz częściej pojawiają się też informacje o płatnym wynajmowaniu hejterów. Na jednym z portali należących do niemiecko-szwajcarskiego koncernu informowano o akcji dyskredytowania w sieci sędziów sprzeciwiających się reformie sądownictwa, której miał dowodzić, ówczesny wiceminister w Ministerstwie Sprawiedliwości. Łukasz Piebiak zaprzeczył całej sprawie i zapowiedział pozew przeciwko Onetowi. [czytaj więcej] 

Przykład mamy także w Inowrocławiu – według medialnych doniesień szef sztabu wyborczego Platformy Obywatelskiej Krzysztof Brejza kierował w tamtejszym ratuszu zorganizowaną grupą hejterów z publicznych pieniędzy. Miał wskazywać osoby, które należy szkalować w internecie. [czytaj więcej] Tymczasem o hejt oskarżane są najczęściej osoby o prawicowych poglądach. Tak notorycznie dzieje się w przypadku szczecińskiego radnego.

– Zarzuca mi się powiązania z aferą w Ministerstwie Sprawiedliwości, o której informowano kilka dni temu. Nie mam z tym kompletnie nic wspólnego. Od trzech miesięcy jestem oskarżany przez Ośrodek Monitorowania Zachowań Rasistowskich i Ksenofobicznych o to, że „jestem faszystą, nazistą, homofobem, islamofobem” – jestem obrzucany wszelkimi epitetami, których używa lewica. Właściwie nie ma środków obrony. Złożyłem już w sądzie akt oskarżenia przeciwko nim, ale oni dalej to publikują. W poniedziałek będę składać zawiadomienie do prokuratury, by temu przeciwdziałać – tłumaczył Dariusz Matecki.

Kandydat Pomorza Zachodniego do Sejmu z listy PiS zwrócił uwagę, iż w sieci człowiek jest dziś tak naprawdę bezbronny.

– Jeśli atakują mnie politycy z pierwszych stron gazet, atakują mnie z fanpage, które mają po 200-300 tys. polubień, atakują mnie media typu „Gazeta Wyborcza” czy „Newsweek”, to człowiek jest bezbronny. Nie jestem w stanie wytoczyć wszystkim procesów, bo musiałbym przeznaczyć na to dziesiątki tysięcy złotych. Poza tym, nawet jak wytaczam takie procesy, to nasze sądownictwo niestety działa tak, że na pierwszą rozprawę (przeciwko Ośrodek Monitorowania Zachowań Rasistowskich i Ksenofobicznych) czekam już od dwóch miesięcy. Dla mnie hejterzy to są przede wszystkim osoby, które mają lewicowe poglądy. Nie spotkałem się w naszym środowisku, środowisku prawicowym, narodowym, aż z takim hejtem. Są oczywiście osoby po jednej i drugiej stronie, które przesadzają, ale wystarczy wejść na lewicowe grupy, związane z KOD, Platformą czy antykościelne, żeby zobaczyć, jaka tam jest olbrzymia skala hejtu, w tym nawoływanie do przemocy fizycznej, a nawet do morderstw na osobach, które bronią Kościoła – akcentował prawnik.

Dariusz Matecki w rozmowie z Radiem Maryja informował także o zablokowaniu karty LGBT w Szczecinie.

– Jestem radnym m.st. Szczecin jako Solidarna Polska w klubie Prawa i Sprawiedliwości. Naciskaliśmy na prezydenta, żeby tego typu uchwały nie przyjmować, bo jest to uderzenie w polskie dzieci i ich deprawacja. Wytyczne WHO, które dotyczą seksualizacji dzieci, to jest coś skandalicznego. Coś, co zakrawa już o pedofilię. Całe szczęście pan prezydent w tym przypadku przyznał nam rację, chociaż jest teraz w koalicji z Platformą Obywatelską i Nowoczesną, które co rusz atakują Kościół oraz uczestniczą w manifestacjach LGBT – wskazał.

Jednak idziemy o krok dalej: będę zbierać podpisy pod uchwałą intencyjną „Szczecin przeciw ideologii LGBT” – podkreślił prawnik.

– Nie przeciwko osobom LGBT, ale przeciwko całej ideologii, która wiąże się z LGBT i genderyzmem. Chcemy np., żeby marsz lesbijek, gejów, biseksualistów i transseksualistów, który będzie się tu odbywać, był kontrolowany przez osoby od pana prezydenta. Jeśli będzie łamane prawo, np. będą znieważane symbole religijne czy narodowe, żeby taki marsz automatycznie rozwiązał. Jak również by nie zgadzał się, aby do polskich szkół wchodziły organizacje skrajnie lewicowe – powiedział Dariusz Matecki.

W niedzielę z inicjatywy radnego została zablokowana akcja feministek w Szczecinie nastawiona na atak księży i Kościoła [czytaj więcej].

Monika Bilska/RIRM

drukuj