fot. flickr.com

Zawiadomienie senatora PiS M. Pęka ws. R. Giertycha i J. Duboisa przekazane do merytorycznego rozpoznania

Zawiadomienie ws. możliwości naruszenia etyki zawodowej przez adwokatów Romana Giertycha i Jacka Duboisa zostało przekazane do merytorycznego rozpoznania rzecznikowi dyscyplinarnemu Izby Adwokackiej w Łodzi – poinformował na Twitterze senator PiS Marek Pęk.

Dwa tygodnie temu Pęk poinformował na Twitterze, że złożył takie zawiadomienia do rzecznika dyscyplinarnego Izby Adwokackiej w Warszawie. Zdaniem Pęka Giertych i Dubois mogli działać wbrew interesom swojego klienta Geralda Birgfellnera i narazić go na odpowiedzialność karną.

Senator wskazywał wówczas, powołując się na przepisy Kodeksu Etyki Adwokackiej, że Giertych i Dubois mogli „udzielić klientowi porady prawnej niezgodnie z dobrą wolą i wiedzą, bez dochowania należytej uczciwości, sumienności i gorliwości, zatajając przed nim ryzyko poniesienia przez niego odpowiedzialności karnej”, „naruszyć obowiązek dochowania tajemnicy zawodowej” oraz „przyjmować w mediach rolę rzecznika prasowego ich klienta oraz udzielać wypowiedzi, które nie wynikały z merytorycznej potrzeby odpowiedzi na zarzuty stawiane klientowi”.

Jak mówił Pęk, chodzi m.in. o publiczne wypowiedzi Giertycha, który – jak ocenił senator – często „mają charakter polityczny”.

We wtorek senator PiS poinformował, że otrzymał odpowiedź od Rzecznika Dyscyplinarnego Adwokatury.

„W związku ze złożonym przez Pana zawiadomieniem z dnia 8 lutego 2019 r. do Rzecznika Dyscyplinarnego Izby Adwokackiej w Warszawie o możliwości popełnienia deliktu dyscyplinarnego przez adw. Romana Giertycha i adw. Jacka Dubois, uprzejmie Pana informuję, że na mocy postanowienia Rzecznika Dyscyplinarnego Adwokatury z dnia 19.02.2019 r., ww. sprawa została przekazana do merytorycznego rozpoznania Rzecznikowi Dyscyplinarnemu Izby Adwokackiej w Łodzi” – głosi pismo podpisane przez adw. Ewę Krasowską opublikowane przez Pęka na Twitterze.

Pod koniec stycznia „Gazeta Wyborcza” opublikowała zapisy i nagrania rozmowy z lipca 2018 r. m.in. prezesa PiS z austriackim biznesmenem Birgfellnerem, która dotyczy planów budowy w Warszawie dwóch wieżowców przez powiązaną ze środowiskiem PiS spółkę Srebrna. Złożone pod koniec stycznia w prokuraturze zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa przez prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego dotyczy braku zapłaty za złożone austriackiemu biznesmenowi zlecenie związane z przygotowaniami do inwestycji budowy dwóch wieżowców.

W lutym prokuratura dwukrotnie przesłuchiwała Birgfellnera w związku ze złożonym zawiadomieniem. Ostatnio Prokuratura Okręgowa w Warszawie wydała postanowienie o nałożeniu dwóch kar porządkowych po 3 tys. zł na Birgfellnera za niestawienie się na kolejnych przesłuchaniach zaplanowanych na miniony czwartek i piątek.

W poniedziałek Prokuratura Okręgowa w Warszawie przekazała PAP, że mecenas Roman Giertych ingerował w treść zeznań Birgfellnera. Wniosek o wyłączenie prokurator prowadzącej postępowanie sprawdzające ws. zawiadomienia złożonego przez Geralda Birgfellnera nie został uwzględniony – poinformował rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Warszawie prok. Łukasz Łapczyński.

O złożeniu takiego wniosku w zeszłym tygodniu informował mec. Roman Giertych. Uzasadnieniem wniosku – jak przekazywał – były działania podejmowane na przesłuchaniu, które – jak pisał – „były próbą zapisania zeznań, które nie zostały wypowiedziane przez świadka” i „próbą utrwalenia w protokole tak zapisanych zeznań pomimo sprzeciwu świadka i jego pełnomocników”.

PAP/RIRM

drukuj