Miedwiediew wymienia wojskowych
Prezydent Rosji na dwa tygodnie przed swoim odejściem podjął kilka
ważnych decyzji personalnych na szczytach sił zbrojnych, których jest
"najwyższym głównodowodzącym". Przede wszystkim zdymisjonował
generała-pułkownika Aleksandra Zielina, dowódcę rosyjskich sił powietrznych.
Oficjalnie przyczyną jest wysługa lat, ale wiek emerytalny dla
najwyższych dowódców wynosi w Rosji 60 lat, a Zielin 6 maja skończy dopiero 59.
Funkcję sprawował od 9 maja 2007 r., ale o jego dymisji mówi się w Rosji od
dawna. Trzy lata temu próbował rozszerzyć swoje kompetencje przez przejęcie
dowodzenia nad formacją kosmicznych wojsk rakietowych, co doprowadziło prawie do
jego dymisji. Potem skonfliktował się z szefem sztabu generalnego, generałem
Nikołajem Makarowem. Zielinowi zarzucono nieudolność i doprowadzenie do kryzysu
podległych mu wojsk. To polskich czytelników nie może dziwić, bo generał był do
wczoraj przełożonym płk. Nikołaja Krasnokutskiego, ppłk. Pawła Plusnina i mjr.
Wiktora Ryżenki, pełniących służbę na wieży lotniska w Smoleńsku 10 kwietnia
2010 roku.
W rosyjskich mediach pojawiły się przecieki o połajankach pod adresem Zielina na
posiedzeniach dowództwa sił zbrojnych. Oskarżenia o niekompetencje ze strony
Makarowa wspierał też minister obrony Anatolij Sierdiukow. Pod koniec ubiegłego
roku Zielina miała zmieść wielka reforma strukturalna. Tym razem to siły
powietrzne miały zostać wchłonięte przez znacznie mniejsze, ale sprawniejsze i
lepiej wyszkolone Wojska Obrony Powietrzno-Kosmicznej. Wówczas ich dowódca
generał-porucznik Oleg Ostapienko stanąłby na czele połączonej struktury.
Reforma jednak nie doszła do skutku i Zielin pozostał na stanowisku. Teraz
został zwolniony nie tylko z funkcji, ale i z wojska. O przyszłość nie musi się
martwić. Pełni już kilka intratnych funkcji w kompleksie wojskowo-przemysłowym.
Jest na przykład członkiem zarządu koncernu lotniczego Tupolewa. Teraz będzie
miał jeszcze więcej czasu na biznes, a niejedna firma zaopatrująca wojsko
chciałaby mieć w swoim kierownictwie tak ustosunkowaną postać. Miedwiediew nie
wyznaczył na razie jego następcy.
Zielin pochodzi ze wschodniej Ukrainy. Przeszedł wszystkie szczeble kariery
lotniczej. Był m.in. oficerem wojsk sowieckich stacjonującym w byłej NRD.
Podległe mu dotąd siły powietrzne to prawie 200 tys. żołnierzy. Mamy tu
lotnictwo szturmowe dalekiego zasięgu, lotnictwo uderzeniowe, lotnictwo wsparcia
dla wojsk lądowych (głównie śmigłowce), wreszcie lotnictwo transportowe i
specjalne. Do tego dochodzą naziemne siły obrony przeciwlotniczej oraz wojska
radiotechniczne.
Dmitrij Miedwiediew dokonał też przesunięcia na trzech innych kluczowych
stanowiskach dowódczych. Generał-pułkownik Aleksandr Postnikow-Strielcow został
odwołany ze stanowiska dowódcy wojsk lądowych i mianowany zastępcą szefa sztabu
generalnego. Pełniący dotąd tę funkcję generał-pułkownik Walerij Gierasimow
stanie na czele Centralnego Okręgu Wojskowego (obejmuje zachodnią Syberię i
Ural), a jego dotychczasowy zwierzchnik generał-pułkownik Władimir Czyrkin
zamyka tę karuzelę, gdyż prezydent mianował go dowódcą wojsk lądowych.
Piotr Falkowski
