Uroczystości na Wawelu

W Katedrze Królewskiej na Wawelu św. Stanisława Biskupa i Męczennika
odbędą się główne obchody drugiej rocznicy pogrzebu śp. Lecha i Marii
Kaczyńskich. O godzinie 17:30 sprawowana będzie uroczysta Msza święta za parę
prezydencką oraz ofiary katastrofy pod Smoleńskiem.

 

 

Mszy św. będzie przewodniczył ks. bp Jan Szkodoń, biskup pomocniczy i
wikariusz generalny archidiecezji krakowskiej. Po Mszy św. uczestnicy obchodów
zejdą pod Wzgórze Wawelskie, pl. św. Idziego gdzie znajduje się Krzyż Katyński.
Tam głos zabierze Jarosław Kaczyński. Następnie Drogą Królewską ruszy marsz na
Rynek Główny. Przed ratuszem przemówią m.in. poseł Antoni Macierewicz –
powiedziała Zuzanna Kurtyka – wdowa po śp. prezesie IPN-u Januszu Kurtyce, który
zginął w katastrofie smoleńskiej.

Wczoraj odbywały się różnego rodzaju uroczystości upamiętniające ofiary
tragedii z 10.04.2010 r. Odbył się m.in. koncert Krakowskiej Młodej Filharmonii.
Po wieczornej mszy św. w kościele oo. Bernardynów pod Wawelem, soliści, chór
mieszany i orkiestra symfoniczna pod kierunkiem Rafała Marchewczyka i Tomasza
Chmiela wykonali „Modlitwę i pamięć” autorstwa Wincentego z Krakowa. – Także
wczoraj otwarta została wystawa upamiętniająca życie i działalność polityczną
prezydenta Lecha Kaczyńskiego. Można zobaczyć na placu ojca Studzińskiego, czyli
obok kościoła św. Idziego pod Wawelem.

***

Parę Prezydencką żegnano oklaskami


Radio Maryja, 2010-04-18

Dzwon Zygmunta rozbrzmiał, gdy kondukt żałobny z trumnami prezydenta Lecha
Kaczyńskiego i jego małżonki zdążał traktem królewskim do katedry na Wawelu.
Szli w nim: rodzina, przyjaciele zmarłych, ks. biskupi, Wojsko Polskie,
generalicja, władze Rzeczpospolitej, przedstawiciele 18 delegacji państw i
rządów. Parę prezydencką zebrani przed bazyliką żegnali oklaskami, modlono się,
śpiewano pieśni. Eucharystii przewodniczył metropolita krakowski ks. kard.
Stanisław Dziwisz. Homilię dziekana Kolegium Kardynalskiego ks. kard. Angelo
Sodano odczytał nuncjusz apostolski w Polsce ks. abp Józef Kowalczyk.

Watykański sekretarz stanu skierował życzenie ojca św. Benedykta XVI do
Narodu Polskiego, by trwał w jedności na drodze zgody i czynnej współpracy z
innymi Narodami, tak by zapewnić światy erę prawdziwej cywilizacji. Zwracając
się do przybyłych na uroczystość przywódców państw i rządów zaapelował o
solidarność w poszanowaniu tożsamości narodowej. Ks. kard. Angelo Sodano dodał,
że kolejni na potrzebę jedności zwracali uwagę wielokrotnie papieże w tym Jan
Paweł II i obecny Benedykt XVI. Przypominał, że Kościół angażuje się w
realizowanie tego ideału niosąc Ewangelię Chrystusa.

Mszę św. uświetniła orkiestra filharmonii krakowskiej. Następnie trumny pary
prezydenckiej w kondukcie żałobnym przeniesione zostały do katedry na Wawelu i
umieszczone w prezbiterium przed ołtarzem koronacyjnym królów polskich. Liturgię
poprowadził metropolita krakowski ks. kard. Stanisław Dziwisz. Następnie trumny
zostały zniesione do krypty pod wierzą srebrnych dzwonów i złożone w sarkofagu.
W tym czasie został oddany salut narodowy – rozbrzmiało 21 salw armatnich.

Salut oddało 6 armat salutacyjnych Batalionu Reprezentacyjnego Wojska
Polskiego wzorowanych na haubicy z 1939 roku. Trumny zostały złożone w sarkofagu
w krypcie pod wierzą srebrnych dzwonów. Obok sarkofagu znajduje się tablica ku
czci wszystkich ofiar katastrofy pod Smoleńskiem. Jest na niej sentencja „Corpora
dormiunt, vigilant animae”, czyli „Ciała śpią, dusze czuwają”. Są tam także
nazwiska ofiar katastrofy i napis: „pamięci ofiar katastrofy w Smoleńsku 10
kwietnia 2010 r.”

W Eucharystii pogrzebowej pary prezydenckiej 18 kwietnia 2010 r.
uczestniczyło około siedmiuset gości, w tym delegacje zagraniczne. Był m.in.
prezydent Gruzji Michael Sakaszwili, prezydent Rosji Dmitrij Miedwiediew,
Niemiec – Horst Keler, Ukrainy – Wiktor Janukowycz, Czech – Vaclav Klaus, Łotwy
– Valdis Zatlers, Litwy – Dalia Grybauskaite, premier Ukrainy Julia Tymoszenko,
premier Maroko Abbas El Fassi, oraz szef Parlamentu Europejskiego Jerzy Buzek.
Przybyły delegacje 18 państw m.in. z Albanii, Austrii, Białorusi, Gruzji, Iranu,
Kosowa, Maroka, Mołdawia, Mongolia, Rumunia, Słowenia, Ukraina, Węgry, a także
grupa żołnierzy Gwardii Narodowej amerykańskiego stanu Illinois.

RIRM

***

Z Katynia do wieczności


Nasz Dziennik, 2010-04-19

W ostatniej drodze Lechowi i Marii Kaczyńskim na miejsce wiecznego
spoczynku nie towarzyszyła już mgła, która 10 kwietnia prezydenckiemu samolotowi
miała nie pozwolić bezpiecznie podejść do lądowania na lotnisku w Lesie
Katyńskim. Nie przeszkodził im też krążący w atmosferze pył wulkaniczny, który
tylko niektórym przywódcom państw pozwolił na to, by razem z nami złożyć ostatni
hołd Parze Prezydenckiej. Spoczęli wspólnie w krypcie pod Wieżą Srebrnych
Dzwonów w katedrze na Wawelu, w skromnym sarkofagu w krypcie nazywanej już
katyńską. Na płycie grobowca widnieje znak krzyża i napis: "Lech Aleksander
Kaczyński" oraz "Maria Helena Mackiewicz Kaczyńska".

"Świat miał się nigdy nie dowiedzieć. Rodzinom ofiar odebrano prawo do
publicznej żałoby, do opłakania i godnego upamiętnienia najbliższych" – zapewne
nikt z czytających tę frazę z ostatniego przemówienia prezydenta Lecha
Kaczyńskiego, które miał wygłosić nad dołami śmierci w Katyniu, nie spodziewał
się, że doczesna droga Głowy Państwa dobiegnie też kresu w Lesie Katyńskim.
Wawel – wyniosłe, skaliste wzgórze, skrywające w swoich podziemiach krypty
królów, wieszczów, bohaterów, od wczoraj jest miejscem wiecznego spoczynku Pary
Prezydenckiej: Lecha i Marii Kaczyńskich.

Z bazyliki Mariackiej ulicą Grodzką, obok Krzyża Katyńskiego, najbliższa
rodzina, władze naszego kraju i wszyscy zgromadzeni w pobliżu trasy konduktu na
Krakowskim Rynku i okolicznych uliczkach odprowadzili Parę Prezydencką do
miejsca wiecznego spoczynku. Trumny z ciałami Prezydenta Lecha Kaczyńskiego i
jego Małżonki Marii spoczęły w krypcie pod Wieżą Srebrnych Dzwonów w katedrze na
Wawelu, która nosi nazwę Krypty Katyńskiej. Oboje zginęli tragicznie na służbie,
w katastrofie pod Smoleńskiem, tak jak 94 inne wybitne osoby, które 10 kwietnia
2010 roku zmierzały do Katynia, by oddać hołd zamordowanym tam przez NKWD przed
siedemdziesięcioma laty Polakom.
Podczas złożenia trumien w krypcie obecna była tylko najbliższa rodzina Lecha i
Marii Kaczyńskich. Następnie w hołdzie Parze Prezydenckiej oddano salut
narodowy, rozbrzmiało 21 salw armatnich. Majestatyczną ceremonię pogrzebową
relacjonowały największe światowe stacje telewizyjne.

Do Krakowa trumny z ciałami Pary Prezydenckiej przybyły z Warszawy. Ostatnia
droga wiodła w sobotę z Pałacu Prezydenckiego do warszawskiej archikatedry
Świętego Jana. Wczoraj rano kondukt żałobny przejechał przez plac Bankowy przed
warszawskim ratuszem, gdzie Lech Kaczyński urzędował jako prezydent stolicy,
obok Muzeum Powstania Warszawskiego, na lotnisko, a następnie trumny
przetransportowano do Krakowa.

Trumna z ciałem Prezydenta Lecha Kaczyńskiego była przykryta proporcem
Prezydenta RP – Zwierzchnika Sił Zbrojnych RP, trumna z ciałem Pierwszej Damy –
biało-czerwoną flagą.

Dziesiątki tysięcy Polaków pożegnały wczoraj na Krakowskim Rynku i w bazylice
Mariackiej swojego Prezydenta Lecha Kaczyńskiego i Pierwszą Damę. Wraz z nami
hołd złożyli także zagraniczni goście, między innymi: prezydent Rosji Dmitrij
Miedwiediew, prezydent Niemiec Horst Koehler, prezydent Ukrainy Wiktor
Janukowycz, były prezydent – Wiktor Juszczenko, była premier Ukrainy Julia
Tymoszenko, prezydent Czech Vaclav Klaus, prezydent Gruzji Micheil Saakaszwili,
prezydent Litwy Dalia Grybauskaite, prezydent Łotwy Valdis Zatlers, premier
Maroka Abbas El Fassi, delegacje z Azerbejdżanu, Białorusi, Iraku, Armenii.

Na uroczystości pogrzebowej słowa powitania skierował do wszystkich
metropolita krakowski ks. kard. Stanisław Dziwisz. – Wstrząśnięci tragedią, jaka
się rozegrała osiem dni temu pod niebem Smoleńska, żegnamy dziś z czcią
prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej profesora Lecha Kaczyńskiego i jego
małżonkę Marię. Oni sami, udając się w ostatnią, jak się okazało, podróż,
pragnęli złożyć hołd pomordowanym rodakom, spoczywającym w rosyjskiej ziemi od
siedemdziesięciu lat. Realizując to pragnienie, zapłacili najwyższą cenę. Ich
przejmujący los podzieliła cała delegacja składająca się z dziewięćdziesięciu
czterech naszych braci i sióstr – powiedział ks. kard. Dziwisz. Podkreślał, że
doświadczenie tej tragedii domaga się od nas głębokiego symbolu oraz szczególnej
pamięci. – Na Wawelu spoczną dwie trumny, ale zapisany w nich jest los
wszystkich pozostałych towarzyszy ostatniej podniebnej podróży. Zapisana jest w
nich również pamięć o spoczywających w katyńskich mogiłach synach polskiego
Narodu. W ten sposób Krypta Katyńska na Wawelu będzie przemawiać do naszych serc
oraz do pamięci następnych pokoleń – dodał ksiądz kardynał.

Marszałek Sejmu Bronisław Komorowski podkreślał, że ofiara tragicznie
zmarłych w katastrofie pod Smoleńskiem "nie może być daremna". Akcentował, że
śmierć wybitnych przedstawicieli Narodu jest "niepowetowaną stratą". Jak
zauważył, odeszli ludzie różnych wyznań, profesji i przekonań politycznych, ale
"majestat śmierci przywraca właściwe proporcje podziałów i konfliktów".
Marszałek Komorowski wskazał, że "pierwszy obywatel RP" Lech Kaczyński odszedł
nagle i zbyt wcześnie. – Odszedł na wieczną wartę po długotrwałej, wytężonej
pracy i służbie. Tej z czasów walki o niepodległość w okresie opozycji
antykomunistycznej, w czasach, gdy trzeba było służyć w związku zawodowym
"Solidarność", i w czasach, gdy trzeba było służyć w ramach służby państwowej po
1989 roku – stwierdził Komorowski. O Marii Kaczyńskiej marszałek Sejmu mówił
jako o osobie mądrej i odważnej, otwartej i serdecznej, chętnie pomagającej
innym.

Przewodniczący NSZZ "Solidarność" Janusz Śniadek przypomniał, że Lech
Kaczyński był człowiekiem "Solidarności". Ocenił, że jego śmierć na nowo
rozpaliła w sercach Polaków ducha. – W czasie tych swoistych rekolekcji
uświadamiamy sobie, że rezygnując z wartości, tracimy poczucie wspólnoty.
Tracimy Polskę. Nie ma wolności bez wartości. Wyśmiewani za niemodny patriotyzm,
wierni Bogu i Ojczyźnie, podnieśliśmy głowy. Zróbmy wszystko, aby rozpalony w
sercach i umysłach płomień nie wygasł – mówił przewodniczący "Solidarności". –
Pamięć i prawda są silniejsze od największych tragedii. Chcemy, aby przyszłość
naszego Narodu, Polski i świata wyrastała z pamięci i opierała się na prawdzie –
mówił Śniadek. Zwracając się do zagranicznych gości, zaapelował: – Powiedzcie
wszystkim, jak Lech Kaczyński kochał prawdę, jak o nią walczył, powiedzcie o
tych tłumach w Warszawie i pod Wawelem.

Jeszcze wczoraj wieczorem, tuż po opuszczeniu przez zagraniczne delegacje
wawelskiego wzgórza, krypta została otwarta na całą noc dla tych, którzy chcieli
złożyć hołd Lechowi i Marii Kaczyńskim.

W krakowskich uroczystościach pogrzebowych uczestniczyło ok. 150 tys. osób
zebranych na Rynku Głównym, okolicznych ulicach, Błoniach i przy sanktuarium w
Łagiewnikach. Miliony Polaków w kraju i za granicą towarzyszyły Parze
Prezydenckiej w ostatniej drodze za pośrednictwem transmisji telewizyjnych i
radiowych.

Artur Kowalski, Kraków

drukuj