Lipiec z wyrokiem
Po trwającym ponad trzy lata procesie Sąd Okręgowy w Warszawie uznał
byłego ministra sportu Tomasza Lipca za winnego zarzutów, m.in. korupcji, i
skazał go na 3,5 roku więzienia. O pół roku mniej niż wnioskowała prokuratura. W
ocenie sądu Lipiec wykorzystał swoje stanowisko do popełniania przestępstw.
Zgodnie z wyrokiem sądu przez najbliższych 10 lat Lipiec nie będzie mógł
pełnić funkcji publicznych. Ponadto sąd zasądził wobec byłego ministra sportu
wypłatę 31 tys. złotych na rzecz Wojewódzkiego Ośrodka Sportu i Rekreacji w
Warszawie. Proces Tomasza Lipca, byłego lekkoatlety, reprezentanta Polski i
olimpijczyka w chodzie sportowym, trwał od kwietnia 2009 r., a lista zarzutów,
jakie byłemu ministrowi sportu postawiła prokuratura, była długa. Został on
oskarżony m.in. o przyjęcie co najmniej 270 tys. zł łapówek. W 2008 r.
prokuratura oskarżyła Lipca o to, że piastując funkcję ministra sportu,
uzależnił powołanie Tadeusza M. na wiceszefa Centralnego Ośrodka Sportu od
korzyści majątkowej, a w konsekwencji przyjął od niego za to 100 tys. zł
łapówki. Ponadto Lipiec polecił M. zatrudnienie osobistego kierowcy, któremu
płacił więcej, niż przewiduje to właśnie stanowisko.
Lipiec jako szef warszawskiego Ośrodka Sportu i Rekreacji miał zażądać 170
tys. zł korzyści majątkowej za realizację umowy na remont lodowiska na Stegnach.
Z kolei już jako minister sportu, w latach 2006-2007 polecił zatrudnienie pewnej
osoby w Centralnym Ośrodku Sportu w dziale obsługi Stadionu Dziesięciolecia,
choć było wiadomo, że obiekt ten będzie zlikwidowany. W toku postępowania Lipiec
przyznał się jedynie do zarzutu fikcyjnego zatrudnienia pomocy domowej, której
płacił z pieniędzy warszawskiego Ośrodka Sportu i Rekreacji. Zdaniem obrony, w
tym wypadku akt oskarżenia był oparty na zeznaniach świadka Tadeusza M., który w
ocenie obrony nie jest osobą wiarygodną, bo sam miał zarzuty korupcyjne. Dlatego
w tej sprawie obrona chciała dla Lipca łagodnego wyroku, a uniewinnienia w
pozostałych sprawach, do których się nie przyznał. Sąd orzekł jednak, że wbrew
sugestiom obrony zeznania Tadeusza M. są konsekwentne i wiarygodne. Oprócz Lipca
na 10 miesięcy więzienia w zawieszeniu na 3 lata skazana została jego żona,
która według sądu nakłaniała pomoc domową do składania fałszywych zeznań w
sprawie dotyczącej jej fikcyjnego zatrudnienia. Z kolei oskarżony w sprawie
członek gabinetu politycznego Tomasza Lipca Arkadiusz Ż. za 5 z 9 zarzucanych mu
przestępstw został skazany na 3 lata więzienia. Sąd zobowiązał go do zwrotu 170
tys. zł łapówki, której miał żądać i którą według sądu przyjął.
Mariusz Kamieniecki
