Żądłem w rząd!

Dziś w południe sprzed Kolumny Zygmunta w Warszawie rusza Marsz w Obronie
Pszczół organizowany przez polskich pszczelarzy. Manifestujący przejdą pod Sejm, a następnie do ministerstwa rolnictwa przy ul. Wspólnej. Planowane są spotkania z ministrami rolnictwa i środowiska, podczas których protestujący przekażą swoje postulaty. Najważniejszy z nich to wprowadzenie czasowego zawieszenia stosowania środków ochrony roślin zawierających neonikotynoidy, które są zabójcze dla pszczół.

Z badań naukowych wynika, że takie środki ochrony roślin wywołują u pszczół porażenie centralnego układu nerwowego, przez co owady mają np. problemy z nawigacją. Z tego powodu pszczoły tracą orientację, nie mogą wrócić do uli i giną. Ponadto neonikotynoidy przyczyniają się do spadku odporności na choroby, przez co wiele rodzin pszczelich ginie. Dlatego spada u nas populacja pszczół – obecnie mamy w Polsce około 800 tys. rodzin, podczas gdy jeszcze kilka lat temu ich liczba znacznie przekraczała milion.

Koalicja Polska Wolna od GMO włącza się do marszu z hasłami: 'GINĄ PSZCZOŁY! ŻĄDŁEM w RZĄD! STOP AGROCHEMII! STOP GMO! NATYCHMIASTOWY ZAKAZ DLA MON 810 I AMFLORA! OCALIĆ TRADYCYJNE NASIONA!’

Chcemy wspólnie z pszczelarzami uświadomić społeczeństwu, że genetycznie
zmodyfikowane uprawy (GMO) oraz dopuszczone przez Rząd RP środki chemiczne stosowane w rolnictwie powodują wymieranie pszczół, rujnują tradycyjne i ekologiczne
rolnictwo, pszczelarstwo oraz zdrowie Polaków.

Polacy nie chcą GMO i od dawna domagają się, by Rząd RP, biorąc przykład z innych krajów Unii Europejskiej, takich jak: Niemcy, Austria, Francja, Włochy, wprowadził
w Polsce zakaz rejestracji odmian, obrotu i upraw roślin GMO w Polsce; w tym szczególnie NATYCHMIASTOWY ZAKAZ DLA genetycznie zmodyfikowanych: kukurydzy MON 810 i ziemniaków AMFLORA!

Brak woli politycznej Rządu RP i ciągłe wprowadzanie w błąd społeczeństwa, że nie ma możliwości wprowadzenia zakazu upraw GMO, zmusił nas do podjęcia tej akcji pod hasłem: ”ŻĄDŁEM w RZĄD!” To hasło, które – mamy nadzieję – obudzi polityków,
uświadomi im, że zostali wybrani, aby reprezentować interesy polskiego
społeczeństwa, a nie ponadnarodowych korporacji.

Nie pozwólmy, by obce korporacje, które prowadzą w naszym kraju coraz
intensywniejszy lobbing, niszczyły polskie pasieki, polskich rolników, piękną polską
przyrodę I NASZE ZDROWIE!

Przedstawicielka Departamentu Prawa UE Ministerstwa Spraw Zagranicznych przedstawiając ostatnio, na debacie u Prezydenta, prawne uwarunkowania wprowadzenia
zakazu upraw GMO w Polsce w zgodzie z przepisami UE również stwierdziła, że do tej pory ani Ministerstwo Rolnictwa, ani Ministerstwo Środowiska nie było zainteresowane
skorzystaniem z tych możliwości.

Domagamy się także prawa do nieograniczonego obrotu nasionami tradycyjnymi,
lokalnymi, które są dorobkiem pokoleń rolników i pszczelarzy. Są naszym wspólnym
dobrem. Takie ograniczenia są w projekcie ustawy o nasiennictwie (druk nr 176) która
jest obecnie w Sejmie. Tradycyjni rolnicy przez setki lat selekcjonowali swoje
nasiona, wymieniali z innymi rolnikami dla pozyskiwania różnorodności odmian i
oczekiwanych cech. To nie może zostać zaprzepaszczone. Tymczasem projekt nowej
ustawy o nasiennictwie zawiera m.in. takie zapisy: ”…Maksymalna ilość materiału
siewnego danej odmiany w przypadku rzepaku, jęczmienia, pszenicy, grochu,
słonecznika, kukurydzy i ziemniaka wynosi 0,3 % materiału siewnego danego gatunku
stosowanego rocznie na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej oraz odpowiednio 0,5 %
dla pozostałych gatunków… Łączna ilość wprowadzonego do obrotu materiału siewnego
odmian regionalnych roślin rolniczych nie może jednak przekroczyć 10%…”

Pamiętajmy, że 84 % gatunków roślin i 76% produkcji żywności w Europie zależy od
zapylania przez pszczoły. Szacuje się, że pszczoły przynoszą unijnej gospodarce
ponad 15 mld euro. Bez nich nie będzie miodu, jabłek, ogórków, pomidorów, oleju rzepakowego, kaszy gryczanej, ? nie będzie naturalnego jedzenia.

MÓWIMY STOP AGROCHEMII!!! ŻĄDAMY ZAKAZU UPRAW GMO!!! – Jak ma to miejsce w Niemczech, Francji, Włoszech, Szwajcarii, Rosji i wielu innych europejskich krajach.

Źródło: Koalicja Polska Wolna od GMO, Nasz Dziennik

drukuj