Świat śledzi działania KRRiT

Francja, Irlandia i Polska – niegdyś kraje najbardziej katolickie w
Europie – dziś przynajmniej na polu dyplomatycznym to już niestety tylko
wspomnienie – czytamy na łamach czterojęzycznego portalu Chiesa.espressonline.it.
Za sprawą forsowanej polityki rządy wszystkich tych państw weszły na ścieżkę
wojenną ze Stolicą Apostolską. W Warszawie głównym motywem stało się Radio
Maryja, a w szczególności związana z nim katolicka Telewizja Trwam.

Otwarcie uderzająca w katolików polityka obecnego rządu urzędującego w
Warszawie nie pozostaje bez odzewu również poza granicami Polski. Portal
Chiesa.espressonline.it już jako kolejny ujawnia kulisy bezprawnych działań
KRRiT, która lekceważąc miliony katolików w Polsce, odmówiła Telewizji Trwam
miejsca na multipleksie.

"Gdy chodzi o rosnące trudności, jakie napotyka dyplomacja Watykanu w
relacjach z niepodejrzewaną o to Polską, punktem spornym stało się Radio Maryja
(…) czy dokładniej związana z nim katolicka Telewizja Trwam, której odmówiono
przyznania koncesji na naziemnej platformie cyfrowej" – czytamy w artykule
opublikowanym w językach włoskim, angielskim, francuskim i hiszpańskim. Jak
wyjaśnia autor, podjęta 19 stycznia decyzja o wykluczeniu tej Telewizji z
multipleksu ma najwyraźniej podłoże polityczne. Zauważa, że członkowie KRRiT
powołani zostali do tego organu przez prezydenta Bronisława Komorowskiego oraz
parlament, w którym większość ma Platforma Obywatelska – macierzysta partia
zarówno prezydenta, jak i premiera.

Autor zwraca uwagę na niesamowitą mobilizację i sprzeciw ze strony widzów tej
Telewizji, którzy w ciągu zaledwie kilku tygodni zebrali ponad 1 mln 700 tys.
podpisów domagających się koncesji dla niej. Dodaje też, że kwestia ta jest tak
paląca, że została nawet poruszona na forum Komisji Europejskiej.

"Ale Telewizja Trwam jest także, a może przede wszystkim, największą
katolicką stacją telewizyjną w Polsce – zarówno gdy chodzi o stronę
organizacyjną, jak i programową. To jedyna stacja – gdy chodzi o liczbę widzów –
która mogła dostać się na platformę cyfrową" – informuje portal. "W konsekwencji
jeśli decyzja ta nie zostanie cofnięta, nie będzie żadnego katolickiego głosu na
platformie cyfrowej w kraju takim jak Polska, gdzie Kościół, mimo że laicyzacja
już tam dotarła, nadal odgrywa bardzo istotną rolę" – zauważa autor. Dlatego też
– wyjaśnia – zainterweniowali w tej sprawie biskupi, zwracając uwagę, że decyzja
ta łamie zasadę pluralizmu i równości wobec prawa. "Deklaracja ta jest ważna,
ponieważ z wyjątkiem arcybiskupa Gniezna 12 najwyższych rangą przedstawicieli
Kościoła katolickiego w Polsce uczestniczyło w zebraniu Rady Stałej, która
wydała to oświadczenie.

Autor przypomina również, że awersja obecnego rządu wobec Radia Maryja,
również kulturowa, jest tak potężna, że w czerwcu ubiegłego roku poprzez
Radosława Sikorskiego zaczął on wywierać naciski na "Stolicę Apostolską, by ta
zainterweniowała przeciwko radiu i telewizji o. Tadeusza Rydzyka". Ale – jak
precyzuje autor – te naciski nie przyniosły oczekiwanych rezultatów. "By się o
tym przekonać, wystarczy sięgnąć do listu, jaki Ojciec Święty Benedykt XVI
skierował 1 grudnia ubiegłego roku na ręce o. Janusza Soka CSsR, przełożonego
Prowincji Warszawskiej Redemptorystów, z okazji 20. rocznicy powstania
katolickiej rozgłośni" – wyjaśnia publicysta. "Podsumowując, list ten pokazuje,
że Stolica Apostolska i Episkopat Polski są całkowicie zgodne, widząc w Radiu
Maryja katolicką rozgłośnię, której marginalizowanie byłoby niesprawiedliwością"
– czytamy na portalu. Dlatego też ta "decyzja nie tylko w Polsce, ale także w
Rzymie uznawana jest – abstrahując już od "słabych wymówek co do rzekomej
niepewności finansowej" – za podyktowaną przede wszystkim przez "silne interesy
ideologiczne"".

Anna Bałaban

***

Krętactwa KRRiT, o których czyta zagranica


Radio Maryja, 2012-02-27

Wbrew propagandowym zabiegom mającym na celu bagatelizowanie i wyciszanie protestów związanych z kontrowersyjną decyzją KRRiT w sprawie nieprzyznania Telewizji TRWAM miejsca na naziemnej platformie cyfrowej coraz więcej zagranicznych mediów zaczyna mówić o aferze koncesyjnej. Prócz międzynarodowej agencji informacyjnej Zenit, włoskiego tygodnika „Tempi” oraz niemieckiej Katholische Internationale Presseagentur w miniony wtorek również francuskojęzyczny portal „Nouvelles de France” po raz kolejny poruszył tę kwestię.

W artykule o wymownym tytule „Is communism back in Poland?” („Komuna z powrotem w Polsce?”) zaczerpniętym z transparentów, z jakimi Polonia manifestuje sprzeciw wobec lekceważenia ich przez KRRiT, Olivier Bault zwraca uwagę na bierność władz wobec protestów półtoramilionowej rzeszy Polaków domagających się prawa do tego, by w kraju, gdzie ponad 90 proc. ludzi to katolicy, mogła istnieć katolicka telewizja. Bault wspomina również o protestach Polonii w Stanach Zjednoczonych i Kanadzie, a także o Marszu w obronie wolności słowa, który w minioną sobotę przeszedł ulicami Warszawy. Nawiązuje również do parlamentarnych posiedzeń w tej sprawie i podkreśla, że argumenty o braku finansowej wydolności podawane przez przewodniczącego KRRiT są pozbawione podstaw, gdy weźmie się pod uwagę konkretne dane liczbowe. Autor podkreśla, że w świetle kryteriów, jakimi rzekomo kierowała się KRRiT, pewne stacje, które koncesję uzyskały, w żadnym wypadku nie są tak wiarygodne jak telewizja TRWAM. W artykule z 9 stycznia czytamy: „Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji wolała przyznać prawo do nadawania stacjom, które dopiero co zostały założone specjalnie na okoliczność stworzenia cyfrowego multipleksu, który od 1 sierpnia 2013 będzie jedyną siecią telewizji naziemnej w całym kraju”.

Publicysta słusznie zauważa, że nawet gdyby w dalekiej przyszłości przyznano telewizji Trwam miejsce na jednym z kolejnych planowanych multipleksów, to będzie to miejsce, za które odbiorcy będą musieli płacić. – Wydaje się więc, że władza dopięła swego, ograniczając zasięg krytycznej wobec rządu stacji do tych mieszkańców, którzy dysponują telewizją kablową bądź satelitarną albo – jeśli TV Trwam przyznana zostanie koncesja na późniejszych multipleksach – do tych widzów, którzy będą w stanie zapłacić za jej oglądanie – podkreśla. Precyzuje jednocześnie – co zupełnie przemilczają polskie media głównego nurtu – że koncesje na kolejnych multipleksach będą dotyczyć wyłącznie stacji płatnych. Dodaje, że w ten sposób „w kraju, gdzie od upadku komunizmu kilka wielkich grup z otoczenia władzy dzieli między sobą wpływy na polskim rynku telewizyjnym, zdecydowana większość wyborców będzie czerpała wiadomości jedynie ze źródeł bliskich partiom PO i SLD (socjaldemokraci – spadkobiercy polskiej partii komunistycznej), ponieważ prasa oraz internetowe portale informacyjne – te już nieco bardziej zróżnicowane – docierają jedynie do miliona, najwyżej dwóch milionów osób na ogół 30 milionów wyborców”.

Autor tekstu zapytuje, dlaczego Europa, która tak pospiesznie skrytykowała węgierski rząd za odmówienie koncesji na nadawanie liberalnej stacji radiowej, milczy w sytuacji, kiedy liberalny rząd w Polsce odmawia koncesji jedynej w kraju telewizji reprezentującej wartości konserwatywne. – Gdzie miejsce na pluralizm? – pyta autor we wcześniejszym artykule, który ukazał się już 9 stycznia bieżącego roku. Jak informuje, telewizja TRWAM odgrywa rolę wyjątkową chociażby przez to, że jako jedyna stacja transmituje wszystkie ważniejsze wydarzenie związane z papieskimi pielgrzymkami.

Bault wyraża opinię, że poprzez ewidentnie upolitycznioną decyzję KRRiT władza wpisuje się w coraz wyraźniejszą tendencję spychania wolności wypowiedzi katolików do sfery prywatnej. Publicysta z ironią stwierdza, że do takiej sytuacji dochodzi w kraju zarządzanym przez „posłusznych liberałów eurofili, których nikt w Europie nie podejrzewałby o dybanie na demokrację”. Pisząc o dyskryminacji katolików, Bault wspomina również niedawne próby kierownictwa PLL LOT zmierzające do zakazania personelowi noszenia symboli religijnych.

– W kraju, który przeżył cenzurę i komunistyczną propagandę, w całej tej sprawie związanej z koncesjami wiele osób dostrzega kolejny krok ku narzucaniu Polsce przez elity (ironicznie nazywane w Polsce salonem) jedynie słusznej myśli europejskiej. A chodzi tu o Polskę, w której konserwatyzm oraz przywiązanie do religii i wartości takich, jak patriotyzm i szacunek do życia od poczęcia do naturalnej śmierci, są dużo silniejsze niż w „starej Europie” – zauważa francuski publicysta.

 

Anna Bałaban

***

Milion Polaków protestuje przeciwko decyzji Krajowej Rady


Katholische Internationale Presseagentur, 2012-02-06

Katolicka telewizja „Trwam” podaje, że ponad milion Polaków protestuje przeciwko odrzuceniu przez Krajową Rade Radiofonii i Telewizji cyfrowej licencji dla tego medium. Jak zawiadamia w Naszym Dzienniku szef rozgłośni Ojciec Tadeusz Rydzyk Polacy wnoszą o emisje programu w cyfrowej naziemnej telewizji. Wniosek ten popierają zarządy gmin oraz związki.

KRRiT odrzucenie zgody na przyznanie miejsca dla „Trwam” uzasadnia brakiem finansowego zabezpieczenia katolickiego nadawcy. Ojciec Rydzyk mówi o dyskryminacji Katolików. Wiele nadajników, które w przyszłym roku startują w cyfrowej Telewizji dostało zezwolenie mimo znacznie mniejszych środków finansowych.

Także polscy biskupi domagali sie cyfrowej licencji dla programu kościelnego i mocno krytykowali KRRiT. Emerytowany Biskup z Łomży Stanisław Stefanek stwierdził w gazecie, że milion podpisów jest obroną sprawiedliwości.

Ojciec Rydzyk, jak i konserwatywna opozycja winą za decyzję KRRiT obarczają rząd i j premiera Donalda Tuska. „Gremium” jest kontrolowane przez liberalną partię rządzącą.

„Trwam” wywodząca się z konserwatywnego Radio Maryja transmituje między innymi liczne Msze Święte i podróże zagraniczne Benedykta XVI. Program jest dotychczas dostępny tylko poprzez satelitę, kabel i internet, ale nadal nie poprzez nadajniki naziemne. W lecie 2013 roku naziemna telewizja analogowa będzie przestawiana na digitalną. Z powodu brakujących miejsc na platformie KRRiT odrzuciła łącznie pięć wniosków o licencję.

 

tłum. Dominika Piotrowska

Źródło: www.kipa-apic.ch

 

***

 

Is communism back in Poland?


Nouvelles de France, 2012-02-21

Nie słabną protesty po odmownej decyzji władz KRRiT w sprawie przyznania koncesji na nadawanie naziemne w systemie cyfrowym jedynej polskiej telewizji katolickiej (zob. artykuł: Polska: zagrożony pluralizm mediów). Do ubiegłego tygodnia Fundacja Lux Veritatis będąca właścicielem telewizji TRWAM, a także katolickiego Radia Maryja oraz „Naszego Dziennika” zebrała już ponad milion czterysta tysięcy podpisów osób przeciwnych decyzji Rady. Ich protesty przesłano na adres tegoż organu. Polonia mieszkająca w Stanach Zjednoczonych (blisko 667 tys. mieszkańców USA mówi na co dzień po polsku) i w Kanadzie 12 lutego br. zorganizowały manifestacje przed polskimi konsulatami, a w sobotę, 18 bm., ulicami Warszawy przeszło blisko 10 tys. osób manifestujących w obronie wolności mediów.

Ograniczyć zasięg katolickiej stacji reprezentującej poglądy konserwatywne i bardzo krytyczne względem obecnej władzy
W tym czasie partia rządząca (Platforma Obywatelska, PO) za wszelką cenę chciała uniemożliwić opozycji zadawanie pytań kierowanych do sejmowej Komisji Kultury i Środków Przekazu, która wezwała członków KRRiT do głosowania wniosku o przełożenie dyskusji na czas, kiedy sąd administracyjny wyda decyzję w sprawie apelacji.

Ale ponieważ koncesje zostały już przydzielone, to decyzja sądu nie będzie mogła skutkować przyznaniem TV Trwam prawa do tego, by jej programy mogły być oglądane z polskich domach. Wydaje się więc, że władza dopięła swego, ograniczając zasięg tak krytycznej wobec rządu stacji do tych mieszkańców, którzy dysponują telewizją kablową bądź satelitarną albo – jeśli TV Trwam przyznana zostanie koncesja na kolejnych planowanych multipleksach – do tych widzów, którzy będą w stanie zapłacić za jej oglądanie. Koncesje na kolejnych multipleksach będą dotyczyć wyłącznie płatnych stacji kodowanych.

W ten oto sposób w kraju, gdzie od upadku komunizmu kilka wielkich grup bliskich władzy dzieli między sobą wpływy na polskim rynku telewizyjnym, zdecydowana większość wyborców będzie czerpała wiadomości jedynie ze źródeł bliski partiom PO i SLD (socjaldemokraci – spadkobiercy polskiej partii komunistycznej), ponieważ prasa oraz internetowe portale informacyjne – te już nieco bardziej zróżnicowane – docierają jedynie do miliona, najwyżej dwóch milionów osób na ogół 30 milionów wyborców.

Krajowa Rada na próżno usiłuje przekonywać, że przyczyny odmowy przyznania koncesji TV Trwam leżą jedynie w braku finansowej wiarygodności katolickiej stacji, która nadając od 11 lat w dużej mierze finansowana jest z datków przekazywanych Fundacji Lux Veritatis. Takie stwierdzone upada, kiedy porównamy konkretne liczby. Otóż niektóre stacje, które otrzymały koncesję, są po prostu mniej wiarygodne od TV Trwam w świetle kryteriów, jakie przyjęła KRRiT. Jak wyjaśniła, brane pod uwagę były m.in. majątek trwały, aktywa płynne, wskaźnik zadłużenia, kapitał własny itd. Czy można mówić o dyskryminacji względem katolików?

Wydaje się, że do Polski dotarła już tendencja zmierzająca do ograniczenia wolności wypowiedzi katolików wyłącznie do sfery prywatnej. W ubiegłym tygodniu Polskie Linie Lotnicze Lot zapowiedziały, że członkowie załóg lotniczych nie będą mogli nosić symboli religijnych (jak np. łańcuszka z krzyżem czy medalikiem z wizerunkiem Matki Bożej). Ostatecznie władze firmy odwołały tę decyzję pod wpływem fali protestów i kpin wywołanych tą zapowiedzią w kraju, gdzie ponad 90 proc. mieszkańców określa się mianem katolików, a 40 proc. regularnie uczestniczy we Mszy św. i gdzie laickość rozumiana jest zdecydowanie mniej rygorystyczny niż we Francji.

Dlaczego więc – zastanawia się Kościół katolicki i konserwatywna prawica w Polsce – przy takiej proporcji katolików na 19 darmowych stacji obecnych na multipleksie, który stanie się jedyną siecią telewizji naziemnej w Polsce począwszy od roku przyszłego, nie ma tej jednej stacji katolickiej, by zapewnić różnorodność punktów widzenia i pozwolić kilku milionom katolików utożsamiającym się z konserwatywnymi wartościami przekazywanymi przez media Lux Veritatis, by mogli mieć swój głos na takich samych warunkach, jakie zostały przyjęte w przypadku wszystkich pozostałych stacji głoszących konsumpcjonizm, libertynizm i polityczną poprawność.

W kraju, który przeżył cenzurę i komunistyczną propagandę, w całej tej sprawie związanej z koncesjami wiele osób dostrzega kolejny krok ku narzucaniu Polsce przez elity (ironicznie nazywane w Polsce salonem) jedynie słusznej myśli europejskiej. A chodzi tu o Polskę, w której konserwatyzm oraz przywiązanie do religii i wartości takich, jak patriotyzm i szacunek do życia od poczęcia do naturalnej śmierci, są dużo silniejsze niż w „starej Europie”.

I dlaczego Europa, która tak pospiesznie skrytykowała konserwatywny rząd węgierski, kiedy liberalnej stacji radiowej bliskiej liberalnej lewicy odmówiono koncesji, teraz, kiedy liberalny rząd Polski odmawia koncesji jedynej w kraju telewizji reprezentującej wartości konserwatywne, ta sama Europa nie ma nic do powiedzenia?

Olivier Bault

 

***

 

 

Polska: zagrożony pluralizm mediów


Nouvelles de France, 2012-01-09

 

Organ odpowiedzialny za media w kraju odmówił udzielenia licencji na nadawanie w naziemnym systemie cyfrowym jedynej opozycyjnej telewizji. Pretekstem ma być fakt, że stacja ta – funkcjonująca już od 10 lat i będąca częścią własnościowej grupy medialnej jest finansowana z dobrowolnych datków, co miałoby sugerować, że jej dochody są niepewne. Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji wolała przyznać prawo do nadawania stacjom, które dopiero co zostały założone specjalnie na okoliczność stworzenia cyfrowego multipleksu, który od 1 sierpnia 2013 będzie jedyną siecią telewizji naziemnej w całym kraju. Decyzja silnie upolitycznionych władz rady, której członkowie zostali powołani przez koalicję będącą obecnie u władzy, jest konsekwencją przejęcia w ubiegłym roku radia i telewizji publicznej oraz próby przejęcia kontroli nad największym krajowym dziennikiem opozycyjnym, którego Państwo było jeszcze w 49 procentach właścicielem.

Czyżby chodziło tutaj o atak konserwatywnego prawicowego rządu Viktora Orbana przeciwko wolności w mediach? Otóż nie, wydarzenia, o których mowa, dzieją się w skromniutkiej Polsce zarządzanej przez „posłusznych liberałów eurofili, których nikt w Europie nie podejrzewałby o dybanie na demokrację”. Telewizja, o którą chodzi, to TV Trwam, Katolicka stacja o profilu konserwatywnym należąca do Fundacji Lux Veritatis kierowanej przez zakon Ojców Redemptorystów i ojca dyrektora Tadeusza Rydzyka. Oprócz TV Trwam i Radia Maryja, stacji radiowej Fundacji Lux Veritatis, prawie wszystkie duże stacje radiowe i telewizyjne należą do trzech dużych grup medialnych związanych z obecnymi władzami bądź otwarcie je wspierających. Tak więc jest to jedyna stacja telewizyjna, której programy informacyjne są bardzo krytyczne wobec rządu. Pozostałe stacje wolą atakować konserwatywną opozycję. Ta ostatnia reprezentowana przez partie Prawo i Sprawiedliwość (partia byłego premiera Jarosława Kaczyńskiego) oraz Solidarna Polska (powstała z niedawno dokonanego rozłamu w partii PiS) zwróciły się z prośbą o zwołanie w przyszłym tygodniu sejmowej Komisji Kultury i Środków Przekazu, ponieważ nie ma najmniejszej wątpliwości, że decyzja KRRiT ma charakter wybitnie polityczny. Z kolei Fundacja Lux Veritatis odwołała się od tej decyzji, która pozbawi katolicką, konserwatywną część społeczeństwa jedynej stacji telewizyjnej, gdzie reprezentowane są jej poglądy. Była to przykładowo jedyna telewizji, która transmitowała madryckire Światowe Dni Młodzieży w kraju, gdzie 95 proc. mieszkańców należy do rodzin o katolickich tradycjach i gdzie ponad 40 proc. ludzi regularnie uczestniczy w niedzielnej Mszy Świętej!

Olivier Bault

***

Zagraniczne agencje o dyskryminacji TV Trwam



Radio Maryja, 2012-02-21

 

W mediach na Zachodzie coraz częściej daje się usłyszeć głos w obronie Tv Trwam, którą spotkał los dyskryminacji i wykluczenia za pośrednictwem organu konstytucyjnego jakim jest w Polsce KRRiT. W bardzo poczytnym Tygodniku Tempi współpracującym z L’Osservatore Romano, wydawanym w stolicy biznesu i komercji Włoch, ukazał się artykuł pt. Jak Cię zaciemnię, Tele Maryja, jedyna polska telewizjo katolicka (Come ti oscuro Tele Maria, l”unica tv cattolica polacca), autorstwa Rodolfo Casadei.

Autor przyznaje, że mają rację Narodowa Federacja Prasy, Związek zawodowy dziennikarzy włoskich, dzienniki Corriere della Sera i Repubblica, że zagrożona jest wolność informacji w Europie Wschodniej. Różnica tylko w tym, że odnosili się oni do sytuacji na Węgrzech a nie w Polsce. Rodolfo Casadei polemizuje ze swoim kolega Andrea Tarquini z dziennika Repubblica, który uważa, że TV Trwam nie otrzymała koncesji, gdyż Krajowa Rada kierowała się tzw. „rygorystycznymi kryteriami, równymi dla wszystkich”. Rodolfo Casadei udowadnia bezzasadność odmowy miejsca TV Trwam na platformie cyfrowej naziemnej przez KRRiT umotywowanej rzekomo jej słabą kondycja finansową. Zwraca tez uwagę na skład osobowy KRRiT, stworzony głównie z przedstawicieli Prezydenta i Parlamentu, gdzie większość parlamentarna nie dopuściła do udziału w Radzie przedstawiciela opozycji. Jest nim jedynie przedstawiciel partii antykościelnej.

Pisze włoski autor nadto, że rządząca koalicja nie tylko jest odpowiedzialna, za aktualny skład KRRiT, ale że nadal silnie wspiera ekstrawaganckie poczynania członków tejże Rady. Autor przypomina również, że 50% czasu antenowego TV Trwam poświęcone jest ewangelizacji i wychowaniu religijnemu. Dużo tez miejsca na antenie TV Trwam – pisze- zajmuje promocja kultury narodowej. Autor artykułu wnikliwie analizując sytuację TV Trwam wobec różnych oskarżeń i pomówień Radia Maryja o nacjonalizm i antysemityzm przywołał badania socjologiczne prof. Ireneusza Krzemińskiego podsumowane w opracowaniu: Czego nas uczy Radio Maryja. Profesor o poglądach lewicowych i krytycznych wobec Radia Maryja – zauważa autor – doszedł do wniosku, że Radio Maryja nie jest antysemickie, nie szerzy ideologii Narodowej Demokracji, a typ pobożności, jaki lansuje jest głęboki i autentyczny. Negatywne obrazy o Radiu Maryja to przede wszystkim owoc negatywnej nagonki medialnej Gazety Wyborczej – konkluduje Rodolfo Casadei. Autor odnosząc się do dyskryminującego potraktowania TV Trwam uznaje, że w tym kontekście warto przytoczyć cytat Woltera: Nie zgadzam się z tobą, ale zawsze bronił będę twego prawa do posiadania własnego zdania.

Warto też wspomnieć, że nieco wcześniej o dyskryminacji TV Trwam pisała międzynarodowa katolicka agencja informacyjna Zenit oraz Międzynarodowa Katolicka Agencja Informacyjna (Katholische Internationale Presseagentur),
[Zobacz] która podała, że już ponad Milion Polaków złożyło protest do KRRiT za dyskryminującą decyzję wobec katolickiej TV Trwam.

Wiemy już na dzień dzisiejszy, że nie przestają wciąż napływać protesty Polaków do KRRiT i że już przekroczono liczbę 1,5 miliona.

Poseł Jarosław Sellin powiedział, że zainteresowanie za granicą sprawą nieprzyznania TV Trwam miejsca na cyfrowym multipleksie jest zrozumiałe. Dodał, że kraje europejskie uważnie obserwują się nawzajem jeśli chodzi o przestrzeganie podstawowych standardów politycznych. Jest nim właśnie wolność słowa i wolność wyrażania opinii, zwrócił uwagę poseł Jarosław Sellin.

 

Oferta programowa TV Trwam jest absolutnie wyjątkowa, powiedział parlamentarzysta. Dodał, że na uwagę zasługują dzienniki, które nie poddają się tabloizacji i są dziennikami poważnymi. Poseł Jarosław Sellin zwrócił również uwagę na fakt, że TV Trwam jako jedyna m.in. nadaje w całości relacje z uroczystości patriotyczno – religijnych, nadaje wykłady akademickie z dyskusją.

 

Sprawą TV Trwam zainteresowała się także międzynarodowa agencja prasowa Zenit. To jedna z ważniejszych w środowisku Kościoła agencji międzynarodowych.
Agnieszka Gracz – redaktor Naszego Dziennika, powiedziała że nie jest to pierwsza depesza jaka pojawiła się na portalu Zenit, a informacje pojawiły się nie tylko w wydaniu włoskim, ale także hiszpańsko i niemiecko – języcznym. Dodała, że we wcześniejszej depeszy włoscy dziennikarze zastanawiali się nad powodem tak silnych protestów ze strony katolików w Polsce. Co też skłoniło do interwencji polskich biskupów i część polityków i przede wszystkim jaka sprawa niepokoi też Helsińską Fundację Praw Człowieka.

 




Więcej

O. Tadeusz Rydzyk – Dyrektor Radia Maryja apeluje o dalsze włączanie się w akcję przeciwko dyskryminacji katolików w Polsce i nieprzyznania TV Trwam miejsca na cyfrowym multipleksie.

RIRM

 

***

Polonia przeciw dyskryminacji TV Trwam


Radio Maryja, 2011-12-20

 

Australia, USA, Kanada, Francja i Niemcy to tylko niektóre państwa, w których słuchacze Radia Maryja zbierają podpisy pod apelem do KRRiTV o przyznanie Fundacji Lux Veritatis
-nadawcy programy TV Trwam miejsca na tzw. cyfrowym multipleksie. Dyrektor Radia Maryja o. dr Tadeusz Rydzyk apeluje o dalsze zbieranie podpisów. Jak powiedział TV Trwam może być wykluczona z dostępu do nowoczesnych środków ewangelizacji.

Jeżeli TV Trwam nie otrzyma licencji na nadawanie cyfrowo drogą naziemną będzie wykluczona z bardzo nowoczesnej, rewolucyjnej technologii
-powiedział o. dr Tadeusz Rydzyk, Dyrektor Radia Maryja. Dodał, że decyzja KRRiTV jest wbrew wolności. Miejsce na multipleksie otrzymają bowiem tylko niektóre stacje. O. dr Tadeusz Rydzyk który spotykał się z Polonią m.in. w Kanadzie oświadczył, że za granicą podjęto wielką akcję w obronie TV Trwam. Podziękował wszystkim, którzy włączyli się w tę pomoc. Dodał, że podpisy zbierają Polacy w Ameryce, Australii i wszystkich państwach Europy.

Dyrektor Radia Maryja o. dr Tadeusz Rydzyk apeluje o dalsze zbieranie podpisów do KRRiTV


WIĘCEJ
.

Kopie listów z podpisami przesyłane są do Radia Maryja. Tylko w zeszły piątek do toruńskiej rozgłośni nadeszło 55 tys. podpisów. O. Marian Sojka CSsR powiedział, że ilość przesyłanych listów jest bardzo duża. Korespondencja napływa m.in. z Australii, USA, Kanady, Francji i Niemiec. W zbieranie podpisów zaangażowane są m.in. Biura i Koła Radia Maryja, Polskie Misje Katolickich, parafie, Stowarzyszenie Rodzin Kalickich, zgromadzenia zakonne, wspólnoty kościelne.

Osoby z Biura w Toruniu, które codziennie liczą koperty mówią, że w niektórych jest nawet po 3000 podpisów. Składają je dosłownie wszyscy. Wśród protestujących jest wiele osób młodych.

Do protestu przeciwko dyskryminacji TV Trwam włączyła się Obywatelska Komisja Etyki Mediów. W oświadczeniu członkowie komisji wyrazili zdziwienie decyzją Krajowej Rady, która odmówiła o przyznania społecznemu nadawcy, Telewizji TRWAM, miejsca na multipleksie cyfrowym. Jest to ewidentne ograniczenie konstytucyjnego prawa obywateli do korzystania z wolności słowa i wolnego wyboru mediów. Argumenty KRRiTV są nieprzekonujące
-czytamy w oświadczeniu

WIĘCEJ
.

Jak powiedziała Anna Pietraszek, członek Zarządu Katolickiego Stowarzyszenia Dziennikarzy decyzja KRRiT i jej przewodniczącego Jana Dworaka cofa nas do ciemnych lat komunistycznych, gdzie prawo służyło jako oręż rewolucyjny, a później sposób na obezwładnienie przeciwnika ideologicznego. Jeśli chcemy żyć w państwie demokratycznym, nie powinniśmy nad tym przechodzić do porządku dziennego
-dodała Anna Pietraszek.

Tymczasem najprawdopodobniej w czwartek odbędzie się zawieszone w ubiegły tygodniu posiedzenie Sejmowej komisji Kultury i Środków Przekazu, na którym omawiana była kwestia nieprzyznania TV Trwam miejsca na cyfrowym multipleksie. Obrady komisji przerwała jej przewodnicząca Iwona Śledzińska – Katarasińska z PO po tym, jak Klub Parlamentarny Solidarna Polska zaproponował przegłosowanie dezyderatu. Wzywał on przewodniczącego KRRiTV Jana Dworaka do uchylenia swojej decyzji. Jak powiedziała poseł Beata Kempa – politycy powoływali się na art. 32 konstytucji RP., który potwierdza prawa wszystkich obywateli do równego traktowania przez władze publiczne.

 

 

Posłanka Beata Kempa akcentuje, że w przypadku TV TRWAM czas odgrywa istotną rolę.

 

 

RIRM




Spotkanie opłatkowe Rodziny Radia Maryja w Chicago

 

***

 

TV Trwam nadal bez miejsca na cyfrowej platformie

Urząd Komunikacji Elektronicznej w porozumieniu z przewodniczącym KRRiTV Janem Dworakiem wydał decyzję dotyczącą pierwszego multipleksu telewizji cyfrowej. Miejsca przyznano spółkom ESKA TV, Stavka, Lemon Records i ATM. TV TRWAM wciąż nie otrzymała miejsca na cyfrowej platformie. Rada poinformowała, że wybierając nadawców w drodze konkursów chciała przede wszystkim zapewnić odbiorcom różnorodną ofertę programową. Tymczasem brakuje tej dla milionów widzów, którzy identyfikują się z katolicką kulturą i światem wartości – powiedziała poseł Barbara Bubula, była członek KRRiTV.



Fundacja LUX Veritatis przez cztery miesiące nie otrzymała odpowiedzi na zażalenie wysłane do Krajowej Rady o wcześniejszej odmowie przyznania TV Trwam miejsca na cyfrowym multipleksie. Odpowiedzi od Jana Dworaka domagał się podczas ostatniego posiedzenia senackiej Komisji Kultury i Środków Przekazu senator Jan Maria Jackowski. Wykazał wówczas szereg nieprawidłowości, które miały miejsce podczas konkursu o dostęp do platformy. Jednym z nich jest fakt, że pewien z podmiotów, który otrzymał miejsce na multipleksie jeszcze nie rozpoczął nadawania.

 

 

Tymczasem TV Trwam jest bardzo potrzebnym medium – zapewnia pluralizm. Jak powiedziała poseł Barbara Bubula, była członek KRRiTV – TV Trwam przełamuje monopol na zasób informacji obiegających Polskę. Dodała, że w tej sprawie ważne jest świadectwo poparcia dla TV Trwam.

 


O wspieranie Radia Maryja i TV TRWAM zaapelował Dyrektor Radia Maryja o. dr Tadeusz Rydzyk. Powiedział, że nadzieja jest w Panu Bogu i w naszym działaniu. Zwrócił się do polityków, przyjaciół i obywateli, którym zależy na demokracji i wolności o wpływanie na rządzących. Zachęcał do wykorzystania wszystkich możliwości.

 


Ostatecznie Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji ma się odpowiedzieć w sprawie miejsca mediów na multipleksie do końca stycznia przyszłego roku.
Sygnał analogowy ma być całkowicie zastąpiony przez cyfrowy nie później niż 31 lipca 2013 roku.

 

RIRM

 

drukuj