W Polsce gwałci się prawa równości
Z posłem Łukaszem Zbonikowskim (PiS) po posiedzeniu sejmowej komisji Kultury i Środków Społecznego Przekazu rozmawia o. Dariusz Drążek CSsR.
Jakie wrażenia po posiedzeniu komisji?
Jestem przerażony trybem postępowania w najwyższym organie uchwałodawczym, czyli w Sejmie RP, w komisjach sejmowych, potraktowanie posłów, parlamentarzystów naszego państwa w ten sposób w jakim to miało miejsce. Na samym początku posiedzenia zapisywano osoby do zabrania głosu, po czym uznano, że nie ma sensu ich wysłuchać. Nie dopuszczono siły argumentów, tylko argument siły, tzn przegłosowano w sposób szybki, bezczelny, bez uzgodnienia nawet wniosków formalnych. Ja jako prawnik i miłośnik historii z przerażeniem obserwuję, że Polska przeżywa powtórkę z historii z wieku XVIII, kiedy był rozpad Rzeczypospolitej i bagnetami armii rosyjskiej pilnowano, żeby Sejm uchwalał to co trzeba było zrobić. Mamy czasy przypominające posiedzenia sejmu niemego, kiedy to żądano, żeby przedstawiciele polskiego społeczeństwa nie wypowiadali się, tylko to co miało być narzucone, to co miało przejść, było przegłosowywane. Mamy farsę z demokracji. Niech sobie w takim razie Platforma Obywatelska za pomocą swoich partyjnych działaczy, czy to w KRRiT. czy innych uchwala na kongresach PO – a nie – robi cyrk, szopkę, upokarza Państwo Polskie w najważniejszym organie państwowym, czyli w Sejmie RP. To jest kpina, to powinno być piętnowane. My będziemy zgłaszać wniosek o ponowne zwołanie posiedzenia komisji, choćby po to, żeby wyjaśnić tą sytuację.
Ciekawe też panie pośle, że ta partia ma w nazwie „obywatelska”.
To już dawno się zdezaktualizowało. Oni już od dawna kpinę sobie robią z obywateli polskich i to jest farsa. Nawet nie oto chodzi, jak potraktowano posłów, którzy będąc głosem społeczeństwa są pracownikami, żeby toczyć boje by było nam lepiej. Najgorsze jest to, że w Polsce gwałci się prawa równości różnych podmiotów choćby do nadawania, do prawa głosu. Dlaczego kilku panów nominowanych przez PO ma więcej racji niż 40 milionów Polaków, którzy za pomocą pilota decydują co chcą oglądać? Może ktoś chce oglądać Telewizję Trwam, może ktoś chce oglądać coś innego, ale musi mieć wybór. Ci panowie na polecenie partyjne zabraniają Polakom mieć wybór. To jest skandaliczne i najgorsze w tym wszystkim. My posłowie możemy znosić upokorzenia, ale że obywateli się tak traktuje, jako nierozgarniętych, którym nie pozwala się nawet dokonywać wyboru, tylko panowie z nominacji prominentów PO mówiąc co mamy oglądać a co nie, to mi się przypominają stare czasy, kiedy mogą nadawać stacje tylko prorządowe. Nie możemy żyć w takim kraju.
Z posłem Łukaszem Zbonikowskim (PiS) po posiedzeniu sejmowej komisji Kultury i Środków Społecznego Przekazu rozmawiał o. Dariusz Drążek CSsR.
