Gotowi na Euro po Euro

Gdy na początku poprzedniej kadencji rząd Donalda Tuska brał się za
realizację inwestycji infrastrukturalnych z myślą o Euro 2012, miało być
pięknie. Dech w piersiach zapierały przedstawiane przez ówczesnego ministra
infrastruktury Cezarego Grabarczyka mapy Polski pokryte gęstą siecią dróg, które
– jak przekonywano – powstaną już "za chwilę", na Euro 2012. Z każdym kolejnym
miesiącem, rokiem plany te – na których propagowaniu rząd zbijał przede
wszystkim u wyborców punkty – upadały. Oddanie do użytku kolejnych odcinków dróg
oddalało się w bliżej nieokreśloną przyszłość. A "zagrożone" stało się
ukończenie blisko połowy dróg, których gotowość obiecano na piłkarską imprezę.
Ostatnio termin "gotowość" w odniesieniu do autostrady czy drogi szybkiego ruchu
zastąpił termin "przejezdność". Według nowej koncepcji ministerstwa transportu
ruch – związany także z przejazdem kibiców na mecze – miałby zostać skierowany
na odcinki dróg jeszcze nieukończone. Na wczorajszym posiedzeniu rząd przyjął
sprawozdanie ministra sportu z realizacji przedsięwzięć związanych z Euro 2012
oraz z wykonanych działań dotyczących realizacji przygotowań Polski do
mistrzostw.

Minister sportu Joanna Mucha przedstawiła sprawozdanie o gotowości stadionów,
na których mecze Euro będą rozgrywane. Stadiony w Gdańsku, Poznaniu i Wrocławiu
są gotowe i już odbywają się na nich rozgrywki piłkarskie. Ukończono także
budowę Stadionu Narodowego w Warszawie, gdzie odbędzie się mecz inaugurujący
mistrzostwa. Choć nie posiada on jeszcze murawy. Jej układanie ma się zakończyć
dzisiaj. Ze Stadionem Narodowym jest jednak ten kłopot, iż nie jest na tyle
przygotowany, aby rozegrać na nim mecz. Urząd Miasta Warszawy potwierdził
wczoraj, że nie zmienił swojej decyzji co do odwołania zaplanowanego na 11
lutego na Stadionie Narodowym meczu o Superpuchar Polski. Sprawa trafiła do
instancji odwoławczej. Największe zastrzeżenia co do organizacji rozgrywek na
tym obiekcie zgłaszały sanepid i policja. Stadion Narodowy okazuje się przede
wszystkim zbyt mały, by bezpiecznie pomieścić kibiców dwóch różnych klubów
piłkarskich.

Mniej lub bardziej bezpieczne stadiony, na których zostaną rozegrane mecze
Euro, są przygotowane. Gorzej natomiast z infrastrukturą drogową. Wiele odcinków
dróg, których oddanie zapowiadano, pozostało w sferze propagandy. Z raportu
ministerstwa sportu wynika, że na mistrzostwa nie będą gotowe niektóre
przedsięwzięcia, uznane wcześniej za kluczowe z punktu widzenia organizacji
Euro, np. trzy pododcinki autostrady A1 Toruń – Stryków, autostrada A4 Rzeszów –
Korczowa, dwa pododcinki autostrady A4 Kraków – Tarnów oraz dwa pododcinki
autostrady A4 Tarnów – Rzeszów. W komunikacie po wczorajszym posiedzeniu rządu
poinformowano, iż przygotowanie Polski do Euro to – w zakresie infrastruktury –
219 inwestycji o łącznej wartości ponad 109 mld złotych. Do kluczowych wśród
nich zaliczono 83: stadiony, lotniska, połączenia autostradowe na poziomie
centralnym i połączenia komunikacyjne w miastach gospodarzach. Łączną wartość
przedsięwzięć kluczowych i ważnych obliczono na 95 mld złotych. W grudniu
ubiegłego roku 90 proc. tych inwestycji było zakończonych bądź w zaawansowanej
fazie realizacji. Spośród 83 kluczowych dla organizacji Euro 2012 inwestycji 18
ma zostać zakończonych po Euro. Rząd obiecuje jednak, iż 10 z nich znajduje się
w tak zaawansowanej fazie realizacji prac budowlanych, że zostaną oddane w II
połowie 2012 roku.

Artur Kowalski

drukuj