Gdyby nie Telewizja Trwam i Radio Maryja nie byłabym sobą …

Klub Przyjaciół Radia Maryja Klubu w Hamburgu wraz z Klubem Gazety Polskie
zorganizowali akcję zbierania podpisów pod protestem przeciwko decyzji Krajowej
Rady Radiofonii i Telewizji nie przyznania Telewizji Trwam miejsca na
multipleksie cyfrowym. Po odczytaniu przez proboszcza parafii dr. Jacek
Bystronia oświadczenia i apelu o wsparcie protestu zebrano kilkadziesiąt
podpisów.



Klub Przyjaciół Radia Maryja w Hamburgu, które działa tym mieście ponad cztery lata postanowił zareagować na jawną dyskryminację telewizji Trwam i wraz z przedstawicielami tutejszego Klubu Gazety Polskiej w minioną niedzielę zbierano podpisy pod protestem. Po niedzielnej mszy świętej przed kościołem św. Józefa wychodzący z kościoła wszyscy chętni mogli złożyć swój podpis zbierano pod protestem przeciwko decyzji Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji nie przyznania Telewizji Trwam miejsca na multipleksie cyfrowym. W rozmowie z „Naszym Dziennikiem” organizatorzy protestu Paweł Hinz, oraz Krystyna Nowak powiedziała, że zainteresowanie akcją było dość duże i zebrano kilkadziesiąt podpisów.

Polonia jest oburzona

Alicja Burchard w rozmowie z nami stwierdziła, że nie udzielenie miejsca na multipleksie cyfrowej telewizji naziemnej dla Telewizji Trwam jest wielkim skandalem i wszyscy katolicy powinni stanowczo w tej sprawie protestować. „Obecna władza w Polsce poprzez takie decyzje nie pozwala katolikom na egzystencję w teoretycznie przecież wolnym kraju. Takie akcje jak obecna w Hamburgu są jak najbardziej potrzebne – powiedziała Alicja Burchard – ale zaraz dodał, że znając podejście obecnego rządu do katolików ma obawy, że potraktuje on takie protesty poważnie. Mąż pani Alicji dodaje, że zawsze będą stawali za Telewizją Trwam, bowiem szczególnie dla Polaków poza polskimi granicami jest to medium o ogromnym znaczeniu, które po prostu mówi prawdę. „Decyzja KRRiT jest dla mnie zwykłą kpiną z katolików i ogromnej części Polaków” – dodał Tomasz Burchard.

Pani Anna z małym dzieckiem na rękach, która także podpisała protest, przyznała się nam, że ze względu na brak czasu niezbyt często słucha o ogląda Telewizję Trwam, ale ja popiera jest katoliczką i dla niej jest sprawą oczywistą, że należy poprzeć ten protest. „Uważam, że każdy człowiek jest wolny i powinien mieć prawo oglądać to, co zechce, a Telewizja Trwam powinna mieć prawo mieć miejsce na multipleksie cyfrowej telewizji naziemnej” – powiedziała nam pani Anna, dodając, że żaden rząd nie ma prawa decydować za ludzi, co mają słuchać i oglądać.

„Naturalnie, że podpisałam protest, przecież słucham Radia Maryja już od ponad piętnastu lat, a Telewizja Trwam jest po prostu moja telewizją” – powiedziała nam Pani Genowefa z Klubu Przyjaciół Radia Maryja w Hamburgu i dodała bardzo poważnie – Gdyby nie Telewizja Trwam i Radio Maryja nie byłabym tym sama osobą, co jestem dzisiaj, powtarzam to moja telewizja. Gdyby nie te media to nie wiem jak by wyglądała moja wiara, szczególnie tutaj w Niemczech, gdzie mieszkam już 36 lat i gdzie świat nie skupia się na chrześcijaństwie. Mam nadzieję, że podpisze protest jak najwięcej ludzi – dodała.

„Nie mam wątpliwości, że już niedługo Polscy się obudzą i zaczną reagować na fakt dyskryminowania katolików przez nasz obecny rząd” – dodała w rozmowie z nami Irena Kowalska, która jest jedną z przewodniczących Klubu Przyjaciół Radia Maryja w Hamburgu. „Wierzę w to, że z Bożą pomocą wygramy tę walkę o Telewizję Trwam” – zakończyły obie panie Genowefa i Irena.

Także nie ma najmniejszych wątpliwości, że musiał podpisać protest stwierdził w rozmowie z „Naszym Dziennikiem” pan Marek, który pomimo przebywania wieloletniego za granicą twierdzi, że śledzi losy kraju, które są i były mu zawsze bliskie. „Jestem przekonany, że takie akcje należy przeprowadzać i popierać nawet w Hamburgu” – powiedział Marek z Hamburga.

Tutejsza Polonia planuje w przyszłym tygodniu zorganizować pikietę w obronie Telewizji Trwam przed Polskim Konsulatem Generalnym w Hamburgu.

 

Waldemar Maszewski, Hamburg.

drukuj