Zrozumieć media

Media powinny poszerzać przestrzeń komunikacji. Ale z codziennej obserwacji życia dobrze wiemy, że nie zawsze służą relacjom międzyludzkim, a czasem ich działanie prowadzi wręcz do skłócania różnych środowisk. O sile współczesnych mediów świadczy fakt, że określa się je już jako pierwszą władzę: wysuwają się dzisiaj na pierwszy plan w życiu publicznym, wywierając potężny wpływ na społeczeństwo. Gdy media nie szanują prawdy, dobra i piękna, nie tylko przestają służyć ludziom, ale stają się wręcz potężnym orężem manipulacji niosącym zniszczenie. Dlatego tak istotna jest znajomość funkcjonowania mediów, gdyż tylko to pozwala nam nad nimi zapanować.

W ten kontekst wpisuje się inicjatywa, którą podjęła Wyższa Szkoła Kultury Społecznej i Medialnej w Toruniu wraz z Telewizją Trwam i Radiem Maryja, prowadząc w różnych miastach Polski cykliczne warsztaty dziennikarskie pod hasłem „Zrozumieć media”. W sobotę, 14 stycznia, warsztaty odbyły się w murach Wyższego Seminarium Duchownego w Kaliszu. Obejmowały one tematykę kultury, polityki i nowoczesności we współczesnych mediach. W spotkaniu z mediami wzięli udział młodzi ludzie z diecezji kaliskiej, ale również osoby przybyłe spoza niej, m.in. z Łodzi.

Telewizja wygrywa wybory

Podczas warsztatów można było się naocznie przekonać, dlaczego najpotężniejszym medium, bezsprzecznie dominującym we współczesnym systemie komunikowania, jest telewizja. Pokazano na konkretnych przykładach, w jaki sposób skupia ona zainteresowanie opinii publicznej na prezentowanych zdarzeniach, osobach i ideach. Zwrócono również uwagę na pojawiające się wynaturzenia w zakresie funkcjonowania mediów. Jak zaznaczył ks. bp Stanisław Napierała: „Władza powinna służyć Narodowi, państwu, a nie interesom jakiejś partii. Niestety, dzisiaj obserwujemy, że często ta partia, która zdobywa władzę, sięga też po media. Media przestają wtedy służyć społeczeństwu, ponieważ nieistotne treści, które się w nich pojawiają, mają ludzi jedynie zabawić i spowodować, by nie mogli zająć się sprawami Narodu i państwa. I tu jest wielka manipulacja”. Analizując sytuację w naszej Ojczyźnie, ksiądz biskup dodał: „W najbliższym czasie cyfryzacja obejmie telewizję. Lecz, jak się okazuje, Telewizja Trwam ma być wyeliminowana z cyfrowego multipleksu. A niektórym podmiotom dano kilka miejsc. Ta odmowa godzi przede wszystkim w nas, odbiorców. Wielu milionom Polaków próbuje się zamknąć drzwi do wartości, które są w tej telewizji przedstawiane”.

Podczas warsztatów uczestnicy mogli nie tylko zdobyć informacje o rynku mediów, ale też zobaczyć ważne wydarzenia z historii, które potwierdziły wielką sugestywność przekazu telewizyjnego. Jak się już niejednokrotnie okazało, telewizja może zadecydować o tym, kto obejmie najwyższy urząd w danym państwie. Tak było chociażby w 1960 r., kiedy ubiegający się o prezydenturę w Stanach Zjednoczonych John F. Kennedy i Richard Nixon stanęli przed kamerami telewizyjnymi. Sondaże przed debatą przewidywały zwycięstwo Nixona, lecz po jej zakończeniu Kennedy objął prowadzenie, a poparcie dla Nixona spadło. Po wyborach 57 proc. Amerykanów, którzy wzięli udział w głosowaniu, przyznało, że debaty miały wpływ na ich decyzję. A 6 proc. z nich podjęło decyzję wyłącznie na podstawie debat.

Wiedza o sposobach budowania poparcia poprzez zastosowanie odpowiednich technik medialnych dla wielu była odkrywcza. – Zaskoczyły mnie te zajęcia, gdyż nigdy bym nie przypuszczała, że w mediach tak się manipuluje. Na zajęciach z technikami z radia i telewizji mogłam się naocznie przekonać, jak to się odbywa. Po tych warsztatach na pewno nie będę tak łatwo wierzyła w to, co mówią media – powiedziała Natalia Jasiak, jedna z uczestników warsztatów.

Kreacja rzeczywistości

Obecność wozu transmisyjnego Telewizji Trwam pozwoliła też pokazać, jak odbywa się przekaz na żywo. Nie da się bowiem ukryć, że we współczesnej telewizji atrakcyjne są zwłaszcza bezpośrednie transmisje, które sprawiają, że odbiorca nie tylko czuje, że śledzi przebieg danego wydarzenia, ale wręcz odnosi wrażenie, że jest jego uczestnikiem. Natomiast trzeba mieć świadomość, że nawet bezpośrednia relacja zawsze jest interpretacją danego wydarzenia budowaną przez realizatora. To on decyduje o tym, co i w jaki sposób zostanie nam przedstawione na ekranie – a to, co jest poza nim, po prostu nie istnieje. Telewizja więc przekazuje obrazy tego, co istnieje w rzeczywistości, ale to nie znaczy, że obraz telewizyjny jest w stanie stopić się z rzeczywistością. Mogli się o tym także naocznie przekonać uczestnicy warsztatów. Gimnazjalista Dominik Iciek odkrył, iż sposób ułożenia ujęć może zmienić odbiór filmu, przekonał się też, że często kamera nie pokazuje człowieka takim, jakim jest on naprawdę.

Bardzo pouczające dla uczestników były warsztaty ukazujące funkcjonowanie radia. – Podczas części radiowej wzięliśmy udział w zabawie dźwiękiem. Muzyka jest moją wielką pasją i jeśli będzie to możliwe, to w przyszłości chciałabym tworzyć audycje muzyczne. Bardzo spodobały mi się też dżingle studenckiego Radia SIM – powiedziała Joanna Dolata. W trakcie zajęć każdy z uczestników mógł też poznać warsztat dziennikarza prasowego oraz zobaczyć, jak zbudowane są strony internetowe. Przedstawiona uczestnikom bogata prezentacja wprowadziła ich w szablony stron www, architekturę informacji oraz grafikę stron internetowych. – Na tych warsztatach szczególnie zainteresowała mnie część dotycząca prasy i internetu. Lubię pisać, w szkole zaangażowałam się w tworzenie gazetki, dzięki tym warsztatom zyskałam wiele nowych, cennych informacji – podkreśliła Adrianna Szpakowska.

Warsztaty były też okazją do spotkania ze środowiskiem akademickim WSKSiM. – Przyjechałam na te warsztaty z młodzieżą, gdyż organizuje je właśnie Wyższa Szkoła Kultury Społecznej i Medialnej. Już od pewnego czasu kiełkowała w nas myśl, by odwiedzić Toruń i uczelnię, i gdy tylko dowiedzieliśmy się, że w Kaliszu odbywają się takie warsztaty, to z radością na nie przybyliśmy – mówiła Alicja Kaj, nauczycielka z Zespołu Szkół Ponadgimnazjalnych z Koźmina Wielkopolskiego.

Ze spotkania młodzieży ze środowiskiem toruńskiej uczelni, Radia Maryja i Telewizji Trwam radował się także dyrektor diecezjalnego Radia Rodzina ks. prałat Leszek Szkopek. – To spotkanie miało niewątpliwie dla wielu przybyłych odkrywczy charakter. Tematy, które zostały ukazane podczas warsztatów, zapewne skłonią tych młodych do zastanowienia i myślę, że teraz będą chcieli dociekać: czy to tak było naprawdę? Była to też dla nich okazja do spotkania się z mediami katolickimi i zachęta do ich systematycznego odbierania”.

 


Paweł Pasionek

drukuj