Wypowiedź pos. Elżbiety Kruk, byłej przewodniczącej KRRiTV podczas posiedzenia sejmowej komisji kultury oraz kontroli państwowej.

Szanowna Pani, Szanowny Panie Przewodniczący, Wysoka Komisjo, Szanowni Goście!




Klub PiS złożył projekt uchwały Sejmu Rzeczpospolitej Polskiej ws. zlecenia NIK przeprowadzenia kontroli w KRRiTV w przedmiocie prawidłowości udzielenia koncesji na nadawanie naziemnej telewizji cyfrowej. Chciałabym przypomnieć, że to postępowanie Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji prowadzi w ramach szerszego procesu przechodzenia z nadawania analogowego na cyfrowe w telewizji naziemnej. Jest to proces prowadzony przez organy państwa z tego oto powodu, że w tym nadawaniu wykorzystuje się dobro rzadkie jakim są częstotliwości, stąd odpowiedzialność państwa za kształt tego procesu i efekty, cele jakie w tym procesie się osiąga. Pewnie bylibyśmy dzisiaj w innej sytuacji i mniej byłoby problemów z tym konkretnym postępowaniem koncesyjnym gdybyśmy mieli w państwie polskim jasną strategię i całościową ustawę, która regulowałaby ten proces, ale takich dokumentów w Polsce nie mamy. Jest niekompletny plan wdrożeniowy, jest niekompletna ustawa cyfryzacyjna, tzw. cyfryzacyjna, która reguluje tylko proces w jego etapie przejściowym tzn. do wyłączenia nadawania „n analogowego”. Już samo to powoduje, że ponieważ nie mamy określonego w dokumentach a powinniśmy mieć, tak jak we wszystkich europejskich państwach, które ten proces wprowadziły, docelowego kształtu rynku.

Nie mamy określonych priorytetów i celów ostatecznych tego postępowania, w związku z tym, pojawiają się pewne problemy z całym procesem. Problemy, które dziś już tak tylko na początku tylko nakreślę jakby jaki efekt osiągnęliśmy zarówno w realizacji tego procesu poza tym postępowaniem, jak i w wyniku tego postępowania, konkretnego Krajowej Rady. Otóż uruchomiono w Polsce 3 multipleksy, na których będzie propozycja programowa taka oto, że trzeci multipleks, będzie przeznaczony dla telewizji publicznej w całości, drugi multipleks, będzie przeznaczony dla dzisiejszych – może po tym postępowaniu nie do końca prawdziwe stwierdzenie, ale do tych nadawców naziemnych, którzy funkcjonowali na tym rynku przed rozpoczęciem procesu, czyli są to stacje: Polsat i TV4 związane kapitałowo, jest to TVN i TV Puls. Na pierwszym multipleksie, tymczasowo będzie funkcjonowała telewizja publiczna, dlatego do czasu wyłączenia nadawania analogowego i dopiero po uwolnieniu telewizji, a częstotliwości, których używa telewizja publiczna, będzie można wyłączyć nadawanie analogowe i przejść w zupełności na nadawanie cyfrowe. I na tym pierwszym multipleksie pozostały cztery miejsca, po długich konsultacjach Krajowej Rady, Urzędu Komunikacji Elektronicznej, ustalono, była to oczywiście decyzja przede wszystkim Krajowej Rady, że Krajowa Rada na cztery wolne miejsca przeprowadzi konkurs, który wyłoni nowe podmioty nadające na tym rynku. W rezultacie uruchomienia tych trzech multipleksów, jeśli one już ruszą w pełni, zamiast dotychczasowych siedmiu programów, będziemy mieli ok. dwadziestu programów. Jaki rezultat osiągnęliśmy poza tą liczbą? Otóż na tym rynku poza dziś funkcjonującymi – mówię o rynku komercyjnym oczywiście, nie o mediach publicznych, jest to zupełnie odrębna kwestia – mamy działające nadal tylko podmioty związane kapitałowo z grupą Polsat, czyli Polsat podwójnie, TV4 podwójnie, plus nowa koncesja spółki ATM, która w części jest własnością, której w części akcjonariuszem jest nie kto inny jak Zygmunt Solorz-Żak, współwłaściciel Polsatu. Mamy spółkę Stavka, która oczywiście w momencie podejmowania pierwotnej decyzji koncesyjnej przez Krajową Radę w lipcu ubiegłego roku, była niezależnym podmiotem, ale KRRiTV w tym procesie podjęła dwie decyzje, ostateczna decyzja z dnia 17 stycznia, kiedy zapadała w momencie gdy Stavka nie była już niezależnym podmiotem, ponieważ 25% udziału w tej spółce wykupił TVN. Czyli wprowadzony w ramach tego procesu został jeden tylko nowy podmiot komercyjny, jeden, ale z dwoma programami muzycznymi, kolejny koncern medialny funkcjonujący na rynku mediów w Polsce – oczywiście nie telewizyjnym do tej pory – Zjednoczone Przedsiębiorstwa Rozrywkowe, których właścicielem jest Zbigniew Benbenek. Firma działająca do tej pory na rynku mediów elektronicznych, na rynku medialnym Super Express, plus jeden z trzech największych graczy na rynku hazardowym.

I to jest efekt działań organów państwa w prowadzeniu bardzo istotnego dla Polaków procesu otwarcia zamkniętego do dzisiaj rynku telewizji naziemnej, o tyle istotnego, bo tutaj w debacie politycznej jest wiele rzeczywiście nieporozumień, że rynek ten po pierwsze decyduje o pozycji podmiotów nadających na rynku telewizyjnym w ogóle. Dlaczego? Dlatego, że to nadawanie naziemne, w szczególności teraz w erze cyfrowej umożliwi tym podmiotom docieranie do wszystkich Polaków i każdy w Polsce będzie miał dostęp do programów tych nadawców za darmo. Przez całe lata spodziewaliśmy się, że proces cyfryzacji otworzy rynek mediów w Polsce i doprowadzi do zróżnicowania kapitałowego, bardzo istotnego dla pluralizmu i informacji w Polsce, że rozbije monopol informacyjny w Polsce a jednocześnie Polacy dostaną szeroką, ciekawą ofertę programową. Skąd ten wstęp? Otóż często podważane są działania posłów PiS-u, którzy wnoszą o posiedzenia Komisji Kultury i Środków Przekazu w tej sprawie, czy też składają teraz ten wniosek o kontrolę NIK-u. To nie jest taki, to również do pana przewodniczącego, który podważał jakby sens tych dyskusji, prowadzonych na którymś spotkaniu w Sejmie. Nie Panie Przewodniczący. To jest fundamentalna sprawa dla funkcjonowania społeczeństwa demokratycznego jak wygląda rynek mediów elektronicznych czy funkcjonujące na nim media są niezależne, czy jest pluralizm informacyjny, czy każdy z Polaków ma dostęp do informacji, której poszukuje i możliwość rozpowszechniania tej informacji, bo jak wiemy, jedną z głównych funkcji mediów jest komunikacja społeczna. Proszę nie kiwać głową panie przewodniczący, przyjdzie czas, żeby pan się ze mną nie zgadzał, dlatego jest to fundamentalna sprawa. I mogłoby się wydawać, że proces koncesyjny Krajowej Rady dot. 4 koncesji, dla 4 podmiotów, które mogą nadawać na tym rynku jest ważny, bo ważne jest, czy organy państwa działają zgodnie z prawem, dla dobra społecznego i w interesie publicznym, ale jest tym bardziej ważne, bo buduje się w tej chwili inny kształt rynku. Krajowa Rada za ten kształt odpowiada, a parlament jako (skasować „parlament jako”) Sejm jako izba przedstawicielska, ma obowiązek dostarczyć opinii publicznej informacji na ten temat. Tymczasem i skąd tutaj wątpliwości dlaczego wniosek nie tylko o posiedzenie komisji, ale dlaczego wniosek o kontrolę NIK-u i nasze dalsze kroki, które już zapowiadaliśmy, wniosek do Trybunału Stanu wobec członków KRRiTV.

Przede wszystkim rozpocznę od generalnych zasad, należy stwierdzić, że KRRiTV w tym postępowaniu złamała wiele zapisów Konstytucji i jej zasad, przede wszystkim zasadę legalności oraz zapisów innych ustaw i innych aktów prawnych, tutaj w szczególności mam na myśli Ustawę o Radiofonii i Telewizji oraz Kodeks Postępowania Administracyjnego oraz rozporządzenia Krajowej Rady dot. wniosków składanych w procesie koncesyjnym. Po pierwsze, w dniu 5 stycznia ubiegłego roku, pan przewodniczący wydał ogłoszenie o możliwości uzyskania koncesji na nadawanie naziemne na podst. art. 34 Ustawy o Radiofonii i Telewizji i delegacja ustawowa i tytuł ogłoszenia mógłby wskazywać i winien wskazywać, że będziemy mieli do czynienia z postępowaniem koncesyjnym. Tymczasem jak czytamy dalej w oświadczeniu i jak wiemy jak to w praktyce przebiegało, mieliśmy do czynienia z postępowaniem o rozszerzenie koncesji satelitarnej, na podst. art. 155 Kodeksu Postępowania Administracyjnego, kodeksu, który reguluje tryb nadzwyczajny, dot. i stosowany w przypadku decyzji ostatecznych. Z taką sytuacją nie mieliśmy tu do czynienia. Pierwsza więc w związku z tym, poważna wątpliwość jakie uprawnienie i gdzie jest to uprawnienie, umocowanie KRRiTV i pana przewodniczącego do przeprowadzenia procesu koncesyjnego na tej podstawie. Jest to zarzut o tyle istotny, że jeśli zgodzić się z moim zarzutem, to oznacza on nieważność tej decyzji, bo decyzja została podjęta bez podstawy prawnej. A jak wiemy wracam tu, nie brzmi to szumnie, do zasady legalizmu i Konstytucji. Organy Państwa działają tylko w ramach prawa i tylko w takim zakresie w jakim prawo im dozwala. To jest początek problemów. Myślę, realnie rzecz biorąc, ta sztuczna podstawa prawna spowodowała, że mieliśmy do czynienia z jakimś takim sztucznym postępowaniem, w wyniku którego koncesje otrzymały wirtualne podmioty, nie tylko dlatego, że to firmy medialne.

Otóż w styczniu wydane było ogłoszenie przewodniczącego, w lutym dostały koncesje, na kilka dni przed upływem terminu do składania wniosków o to rozszerzenie koncesji. Dostały koncesje 3 z tych podmiotów, które w rezultacie koncesje dostały, podmioty, które wcześniej nigdy nie nadawały, które nie miały żadnych doświadczeń. Nie wiem w związku z tym, na jakiej podstawie pewne kryteria, które Krajowa Rada, ja sobie do tego dojdę, przyjęła do postępowania, w tym zakresie były realizowane. Mało tego, jeśli chodzi o dwie ze spółek, które dostały ekskluzywną możliwość nadawania na rynku naziemnym, spółka Stavka i spółka ATM. W koncesjach satelitarnych z lutego 2011 roku, miały takie oto zapisy, do czego zresztą przewodniczący został zobowiązany ustawą i to o czym słyszeliśmy na ostatnim posiedzeniu Komisji Kultury i Środków Przekazu, że spółki te mają nadawać odpowiednio, spółka Stavka w maju 2011 roku, ATM do sierpnia 2011 roku. Dlaczego proszę państwa to jest istotne? Stavka rozpoczęła nadawanie 2 stycznia tego roku, czyli wiele miesięcy po terminie w którym była obowiązana nadawać, a ATM nie nadaje do dzisiaj. A Ustawa o Radiofonii i Telewizji zobowiązuje przewodniczącego do cofnięcia koncesji podmiotowi, który nie nadaje. Przewodniczący jest zobowiązany wszcząć postępowanie o cofnięcie koncesji, wezwać danego nadawcę do wykonywania koncesji, jeśli to nie poskutkuje, to cofnąć koncesję, nie daje innych możliwości ustawa, to jest obligatoryjny zapis. Przewodniczący Krajowej Rady nie wszczął takiego postępowania, nie cofnął koncesji a przecież panie przewodniczący, wszyscy rozumiemy, że tę koncesje powinien pan cofnąć. Te podmioty nie posiadając koncesji satelitarnej nie powinny mieć prawa do nadawania naziemnego. To jest pierwsza rzecz. Kolejną rzeczą, panie przewodniczący jest to, że zgodnie z analizą decyzji, którą pan wydał w lipcu 2011 roku, decyzji postanawiającej o wydaniu 4 koncesji 4 spółkom, nie odpowiada nam na jedno pytanie, jaka była historia w tym postępowaniu TV Polo, które uzyskało tą koncesję, bowiem w pierwszej uchwale Krajowej Rady z kwietnia 2011 roku, 4 podmioty, które dostały koncesję, to była oczywiście ATM, Stavka i Eska TV, powtórzono w uchwale z lipca i w decyzji pana przewodniczącego, natomiast w kwietniu KRRiT postanowiła o przyznaniu uchwałą, bo taki jest tryb, oczywiście aktem wewnętrznym ale postanowiła i poinformowała na swojej stronie w komunikacie, postanowiła o przyznaniu koncesji spółce Kino Polska Nostalgia, które po miesiącu zrezygnowało i nie znajduje podstawy i wytłumaczenia w żadnych aktach prawnych do tego aby bez konkursu to miejsce zostało przyznane innemu podmiotowi TV Polo. Z decyzji nie wynika, panie przewodniczący, co spowodowało, że w tym drugim postępowaniu, nie wiem czy to był drugi konkurs? Czy te kryteria oceny TV Polo były takie same jak w tym pierwszym postępowaniu, kończącego się pierwszą uchwałą czy też nie? Panie przewodniczący, jeśli nie mamy odpowiedzi na te pytania, proszę państwa, to już możecie zobaczyć jak nie jasny, jak nie transparentny jest to przepis, który skutkuje w związku z decyzją Krajowej Rady następną, istotną decyzją kolejnego urzędu, Urzędu Komunikacji Elektronicznej, przyznające częstotliwości radiowe, będące naszym dobrem narodowym, panie przewodniczący. Nie znajduje podstawy. Kolejny zarzut to procedury. Myślę, że na szczegóły przyjdzie jeszcze czas, będzie postępowanie NIK-u, będzie postępowanie przed Komisją Odpowiedzialności Konstytucyjnej, do tych szczegółów będziemy wracali jeszcze nie raz. Jeszcze chciałam z takich głównych zarzutów w zakresie nie przestrzegania Kodeksu Postępowania Administracyjnego to przede wszystkim przewlekłość postępowania. Wielokrotnie przekraczająca terminy opisane w Kodeksie, w szczególności postępowanie odwoławcze, które trwało 6 miesięcy, to jest 6 razy tyle, ile dopuszcza Kodeks Postępowania Administracyjnego. I to jest kolejny powód, Wysoka Komisjo, dlaczego my jako PiS postanowiliśmy wezwać przewodniczącą Komisji Kultury i Środków Przekazu, do zorganizowania Komisji Kultury w tym względzie i złożyć uchwałę Sejmu, wzywającą NIK do kontroli KRRiT. Od pierwszej decyzji Krajowej Rady w tym postępowaniu koncesyjnym z lipca 2011 roku, odwołało się 5 podmiotów, w tym: Fundacja Lux Veritatis – nadająca program TV Trwam. Pan Przewodniczący i Krajowa Rada, rozpatrzyła to odwołanie dopiero w dniu 17 stycznia tego roku. W tym czasie mimo, że decyzja nie była prawomocna, nie było więc podstaw do jej realizowania, przewodniczący Krajowej Rady i Krajowa Rada dopuścili do jej realizacji. W grudniu 2011 roku Urząd Komunikacji Elektronicznej w porozumieniu z Krajową Radą, podjął decyzję rezerwacyjną na współużytkowanie częstotliwości w pierwszym multipleksie przez te 4 podmioty. Ta przewlekłość doprowadziła do tego, że Krajowa Rada uniemożliwiła tym spółkom, które odwołały się od decyzji obrony swoich interesów przed niezależnym sądem i pan przewodniczący, pozwolił sobie na poprzednim posiedzeniu komisji na kpiny, że to nie miejsce, że do sądu pójdą sobie podmioty zainteresowane. Tak panie przewodniczący, ale pan najpierw zadziałał metodą faktów dokonanych. Nie przestrzegając prawa doprowadził pan do tego, że jesteśmy w stanie wg mnie nieważności decyzji i rozdysponowaniu przez organy państwa mimo wszystko częstotliwości na pierwszym multipleksie. Taki mamy stan dzisiaj. Jeśli sobie wyobraża organ państwa, że nie przestrzega państwa prawa, nie lekceważy nadawców, stronę społeczną, a ona w tym przypadku, to są i nadawcy i widzowie, nadawców odwołującym się, którym nie odpowiada i społeczeństwu, które nie otrzymuje informacji. Z tym się zgodzić panie przewodniczący nie można. I to jest ten cel. Ja to jeszcze raz celowo, przepraszam wysoką komisję, ale ja muszę to powtórzyć panu przewodniczącemu, ponieważ my tutaj w tej części komisji wszyscy członkowie Komisji Kultury i Środków Przekazu wiedzą dlaczego to powtarzam. Odnoszę się teraz do wystąpień pana przewodniczącego na poprzednich posiedzeniach komisji. Wiele proceduralnych uwag jest jeszcze do rozpatrywania samych wniosków. Tu chciałabym zaznaczyć, bo przede wszystkim podważamy to, że KRRiT dokonała tego rozstrzygnięta bez dostatecznego uzasadnienia merytorycznego. Jedynym uzasadnieniem jakie było podane do odrzucenia wniosku Fundacji Lux Veritatis nadającej TV Trwam był fakt, że Fundacja ta finansowo nie jest przygotowana do realizacji tego przedsięwzięcia. Analiza dokumentów, informacje przedstawione przez przedstawicieli Fundacji na posiedzeniach komisji parlamentarnych wskazują na to, że pan przewodniczący nie mówi prawdy i niestety minął się z prawdą podpisując decyzję w lipcu 2011 r. Jeszcze dzisiaj pan przewodniczący mówił, że wniosek Fundacji był niepełny i nie dostarczyła pewnych dokumentów. To ja w takim razie cytuję fragment decyzji podpisanej przez pana przewodniczącego. W pkt. 4 na str. 35 uzasadnienia decyzji nr de kasto 37/2011 jest zapisane „wniosek w części ekonomicznej zawiera kompletną dokumentację finansową Fundacji Lux Veritatis”. Pytam się więc pana przewodniczącego jak to jest, że raz pan pisze i mówi, że „niekompletne”, raz „kompletne”. Podważamy kryteria, które Krajowa Rada przyjęła w ocenianiu kwestii ekonomicznej. Tu, ja myślę, że przyjdzie moment, żeby to bardziej szczegółowo omówić, ja tylko zaznaczę ten problem. Ale też podważamy to, że nie wszystkie podmioty zostały ocenione z użyciem wszystkich kryteriów, które Krajowa Rada przyjęła sobie w tym postępowaniu. A przyjęła sobie oto takie, cytując decyzję: „w toku postępowania o udzielenie koncesji oceniano w szczególności stopień zdolności zamierzonej działalności programowej z zadaniami określonymi w art. 1 ust. 1 ustawy o Radiofonii i Telewizji z uwzględnieniem stopnia realizacji zadań przez innych nadawców działających na obszarze objętym koncesją. Możliwość dokonania przez wnioskodawcę koniecznych inwestycji i finansowania programów. Tutaj szczegółowe, wymagania przez Ustawę o Radiofonii i Telewizji, dotychczasowe przestrzeganie przepisów dot. radiokomunikacji i środków masowego przekazu. Ponadto oceniano, które programy będą realizować zgodnie z art. 6 Ustawy o Radiofonii i Telewizji zasadę otwartego i pluralistycznego charakteru radiofonii i telewizji rozumianą jako pluralizm źródeł informowania. I to co mówiłam o kryterium finansowym, wrócimy do tego. Chciałabym podkreślić dwa jeszcze te istotne kryteria, które sama sobie stawia przed sobą Krajowa Rada, czyli programowe i pluralizmu źródeł informowania. I teraz tak, mówiliśmy o powiązaniach kapitałowych podmiotów, które dzisiaj nadają i będą nadawały na rynku telewizji naziemnej. Wiemy, że poza telewizją Puls, to są dwa do dziś podmioty działające Polsat i związana z nim telewizja TV4 – TVN, ATM związana z Polsatem. I tu kolejny zarzut panie przewodniczący. Otóż potwierdził pan kolejną nieprawdę w tej decyzji, którą podpisał pan w lipcu ub. r. pisząc, że grupa ATM spełnia kryterium pluralizmu źródeł informowania. Jako spółka dotychczas nie posiadał udziałów w podmiotach posiadających prawo do rozpowszechniania programów telewizyjnych w naziemnej telewizji cyfrowej oraz nie jest przedsiębiorcą zależny od takich podmiotów. I teraz jak to się ma do tego co powiedzieliśmy wcześniej, że kilkanaście procent udziałów w tej spółce ma Zygmunt Solorz Żak, kiedy rozpatrywał pan te odwołanie w styczniu pięciu podmiotów. Podmiotem niezależnym przestała być również spółka Stavka i to powinna Krajowa Rada uwzględnić w tym postępowaniu, bowiem we wrześniu ubiegłego roku 25 % tego podmiotu nabyła telewizja TVN i jak dziś wiemy Stavka zaczęła tylko dlatego nadawać w tym roku – wcześniej nie realizowała koncesji – bowiem i personalnie jak wiemy do tworzenia programu zaangażowani są specjaliści stacji TVN. To jest kolejna sprawa. I programowa i istotna sprawa, której nie powinniśmy tutaj pomijać. Dzisiaj pan, panie przewodniczący powiedział na pytanie, któregoś z posłów dlaczego dwie telewizje muzyczne będą nadawały w pierwszym multipleksie, jaka to jest oferta programowa. Stwierdził pan, że jest to właśnie to co wzbogaci ten rynek. Natomiast nie stwierdził pan, że TV Trwam i nadawany przez nią program zgodnie z koncesją edukuje w zakresie historii i współczesności chrześcijaństwa, pogłębia życie wewnętrzne jego odbiorców, wspiera kształtowanie współczesnej świadomości chrześcijańskiej w duchu nauczania Stolicy Apostolskiej, jedności z Episkopatem Polski, promuje postawę ekumeniczną i działania w duchu dialogu międzyreligijnego, ukazuje dorobek kultury i sztuki sakralnej oraz świeckiej, przezuje pełne aktualne informacje z życia Kościoła w Polsce i na świecie. Nie ma takiego projektu na rynku naziemnym. To Krajowa Rada i jej biuro stwierdziło, że TV Trwam realizuje w zakresie programowym, bez zarzutu koncesję, więc wiemy, że tak jest. Nie ma wątpliwości, że tego typu przedsięwzięcie to jest realizacja misji publicznej, której tak bardzo brakuje w mediach publicznych w Polsce. Chciał pan na poprzednim posiedzeniu zatrzeć – wyliczając liczne programy religijne w stacjach 8 programów telewizji publicznej, próbując stworzyć wrażenie jak jest uprzywilejowany Kościół Katolicki przez media publiczne. Zapomniał pan tylko poinformować ile procent w ramówce mediów publicznych te programy zajmują. Poniżej jednego procenta. W związku z tym mamy uzasadnione prawo twierdzić, że KRRiTV podjęła uchwałę, a w ślad za nią decyzję uznaniową, nieuzasadnioną. W decyzji tej zawarte są stwierdzenia nieprawdziwe i pan tę nieprawdę potwierdził. W związku z tym oczywiste jest podejrzenie, że jednym z motywów – skoro ich nie znamy panie przewodniczący – jest dyskryminacja podmiotu, który nadaje program religijny.

Musze się odnieść jeszcze do jednej kwestii. Panie przewodniczący to było bardzo nieprzyzwoite co pan zrobił na poprzednim posiedzeniu komisji cytując działania poprzedników ws. TV Puls, wcześniej Niepokalanów. Trzeba było cofnąć się dalej wtedy wiedzielibyśmy dlaczego ta historia tak wyglądała. Dlaczego TV Niepokalanów była dyskryminowana przez jeszcze wcześniejsze składy to już nie do pana, tylko do tego, że zapomniał pan o tym powiedzieć. Zarówno w przydziale częstotliwości, jak i w przedziwnym postępowaniu koncesyjnym moja decyzja, która przywróciła jej koncesję uniwersalną o charakterze religijno – społecznym była powrotem do pierwotnej koncesji, do wniosku tej telewizji i do ogłoszenia przewodniczącego, z którego ta telewizja dostała koncesję. To KRRiTV w pewnym momencie zmusiła tę telewizję do przyjęcia programu bardzo trudnego do realizacji, wyspecjalizowanego tak, aby utrudnić jej konkurencję na rynku mediów naziemnych. Panie przewodniczący to jest naprawdę nieprzyzwoite. Jeżeli chcemy mówić o historii TV Puls to rzeczywiście musimy tę debatę odbyć, ale odrębnie od tej. Dziękuję bardzo.

drukuj