Gingrich pokona Romneya?

W ostatnich godzinach poprzedzających dzisiejsze republikańskie
prawybory w Karolinie Południowej byłemu przewodniczącemu Izby Reprezentantów
Newtowi Gingrichowi udało się prześcignąć zwycięzcę głosowania w New Hampshire –
Mitta Romneya. Wiele wskazuje na to, że elektorat z Karoliny Południowej może
poważnie namieszać w układzie sił.

Jak wynika z najnowszego sondażu przeprowadzonego przez ośrodek badania opinii
Rassmussen Report, podczas głosowania w Karolinie Południowej Gingrich może
spodziewać się 33 proc. poparcia, podczas gdy na byłego gubernatora
Massachusetts gotowych jest głosować 31 proc. wyborców Partii Republikańskiej
(GOP). Poparcie dla tego pierwszego zaczęło rosnąć po ostatnich debatach
telewizyjnych, w których były szef Izby Reprezentantów – znany z błyskotliwych
odpowiedzi – wypada bardzo korzystnie. Gingrichowi pomogło także wycofanie się z
wyścigu (po porażce w New Hampshire) gubernatora Teksasu Ricka Perry´ego, który
wezwał swoich zwolenników do oddania głosu właśnie na Gingricha.
I kiedy ten nabiera wiatru w żagle, coraz więcej powodów do niezadowolenia ma
jego największy rywal – Mitt Romney, do tej pory uznawany za czarnego konia
republikańskich prawyborów. Przede wszystkim, w dalszym ciągu nie może on
przekonać do siebie prawicy GOP, która zarzuca gubernatorowi prowadzenie
polityki zgodnej z programem Demokratów, a jego rywale jednoczą się w wytykaniu
słabości i niedociągnięć dotychczasowego lidera. Czarę goryczy przelały też
ogłoszone w czwartek ostateczne wyniki prawyborów z 3 stycznia w Iowa. Po
dokładnym przeliczeniu wszystkich głosów okazało się bowiem – jak informuje BBC
– że Romney nie wygrał ich jednak ośmioma głosami z Rickiem Santorumem, tylko
przegrał różnicą 34 głosów. Ale ponieważ w dwóch komisjach wyborczych zgubiono
skrzynki z głosami, postanowiono ogłosić remis pomiędzy Romneyem a Santorumem.
Na dodatek Romney jest od kilku dni poddawany ostrej krytyce za odmowę
ujawnienia swoich zeznań podatkowych. Sprawa nabrała rumieńców po tym, jak na
jaw wyszło, że multimilioner płaci tylko 15-proc. podatek od dochodów (zysków
kapitałowych) oraz że ulokował wiele swoich oszczędności w rajach podatkowych.
Jednak także jego kontrkandydat nie jest wolny od obciążających go zarzutów, w
tym tych natury finansowej i etycznej. Przed dwoma dniami telewizja ABC News
wyemitowała wywiad z drugą żoną Gingricha – Marianne, która ujawniła zdrady męża
i podkreśliła, iż rozwiódł się z nią w momencie, gdy zachorowała na stwardnienie
rozsiane (w podobnych okolicznościach porzucił także pierwszą żonę, występując o
rozwód w momencie, gdy ta leżała w szpitalu chora na raka).
Z powyższego wynika więc, że dzisiejsze prawybory mogą mieć rozstrzygające
znaczenie dla republikańskich kandydatów. Jeśli bowiem wygra je Romney, to
będzie niemal pewne, że to właśnie on stanie oko w oko z ubiegającym się o
reelekcję Barackiem Obamą. Najnowszy sondaż "New York Times´a" wskazuje zaś, że
przyszły kandydat GOP ma coraz większe szanse na wygraną z obecnym prezydentem.
Ten bowiem, jak podkreśla wspomniana gazeta, traci poparcie niezależnych
wyborców, którzy są języczkiem u wagi i którzy przesądzili o wygranej Obamy w
2008 roku.

 

Marta Ziarnik

drukuj