Jesteśmy dyskryminowani
Wypowiedź o. dra Tadeusza Rydzyka, Dyrektora Radia Maryja na posiedzeniu senackiej komisji kultury i
środków przekazu.
Chciałbym ustosunkować się do tego co pan przewodniczący powiedział. Tak zrozumiałem, że jesteśmy jakoś szczególnie traktowani. Sejm dwa razy zajmował się Radiem Maryja czy TV Trwam. Pan powiedział, że jesteśmy szczególnie traktowani. Może zrozumiałem to jakoś, czy ja wiem… może znajomości. Tak zrozumiałem.
Otóż chciałem powiedzieć, że to właśnie Radio Maryja jest szczególnie traktowane i to przez KRRiTV od początku istnienia Krajowej Rady. Tutaj widzę jest, jeden z członków Krajowej Rady może przypomina sobie nasze spotkania. Tak już było z Radiem Maryja. I jeżeli porównamy, to nie pan przewodniczący wtedy był, także to nie do pana, broń Boże, jaki zarzut. Jakbym śmiał. Ale chodzi o Krajową Radę.
Otóż wtedy przy dawaniu koncesji nadawcom prywatnym myśmy nie dostali pokrycia na całą Polskę i na wniosek pierwszy raz zajął się nami właśnie Sejm bo stwierdzili niesprawiedliwość tutaj. Oddali sprawę do NIK-u 14 grudnia 1994 r. chciałem powiedzieć, że to nie jest jakaś szczególna miłość. Tylko w reszcie żeby była normalna demokracja i sprawiedliwości stało się zadość. Także NIK wyraźnie powiedział, że jesteśmy dyskryminowani. Nigdy KRRiT Radiu Maryja nie uzupełniła tych mocy, które miała uzupełnić i do których była zobowiązana. Jeżeli porównamy moce stacji wszystkich trzech prywatnych to my mamy najwyżej 2/3 takiej mocy jakie mają poprzednie.
Krajowa Rada utrzymuje się również z podatków katolików i katolików w Polsce jest przynajmniej ponad 90 %. Pan jako redaktor naczelny katolickiego kiedyś pisma „Przegląd Katolicki”, powinien wiedzieć. Myślałem, że pan dalej te katolickie zasady jakoś zachowa. I dlaczego tutaj dzisiaj przychodzimy? Bo dzisiaj jesteśmy dyskryminowani i wykluczani. Tylko katolicy nie mają telewizji. A niektórzy nadawcy, analogiczna sytuacja, albo jeszcze gorsza niż kiedyś z Radiem Maryja. My już mamy najwyżej 2/3 mocy po wielkich bojach i już po działaniu NIK-u i Sejmu. Inni mają dużo większe moce, to jest jedno. Tak samo teraz państwo kontynuujecie to. Też ci sami nadawcy i inni nadawcy prywatni mają po parę miejsc na multipleksach, które wy państwo dajecie. Także czy to nie jest dyskryminacja, czy to nie jest wykluczanie? Ja się tylko dziwię, że katolicy was jeszcze utrzymują. Nie powinni płacić podatków w takim razie, bo z podatków katolików utrzymujecie się. To nie są pieniądze dla dyskryminowania katolików. Oczekujemy na to, że będzie prawdziwa demokracja. Jan Paweł II tu powiedział w Sejmie 11 czerwca 1999 r.: ” Kiedy prawa człowieka są lekceważone lub deptane i gdy wbrew zasadom sprawiedliwości interesy partykularne stawia się wyżej niż dobro wspólne, wówczas zasiane zostaje ziarno nieuchronnej destabilizacji buntu i przemocy” I tego się boimy, dlatego potrzeba dialogu, potrzeba rozmowy i potrzeba mediów. Również katolicy powinni mieć media i o to walczymy. Liczymy na pana przewodniczącego, na katolika, że będzie nas rozumiał.
RIRM
***
Wypowiedź o. Tadeusza Rydzyka, Dyrektora
Radia Maryja po obradach senackiej komisji kultury
Ja nie przyszedłem tutaj po wrażenia. Myślałem, że jest to organ konstytucyjny. To mi się tak jawi, jakbym miał spotkanie z ludźmi, którzy mają prywatne ranczo. To jest skandaliczne. Na koniec minister również kłamał.
Powiedział, że będziemy, ale w jakim stopniu będziemy. Może pan poseł wie o takiej sytuacji – był kiedyś taki minister Konkol w rządzie komunistycznym do spraw wyznań. Mówił: „nie pozwolimy Kościołowi wyjść z zakrystii”, „nie pozwolimy, żeby miał większy wpływ na ludzi, i na młodzież”. To było stwierdzenie: „nie pozwolimy wyjść z zakrystii”. W tym przypadku też w zakrystii będziemy …. może, ale nie mamy wpływu na ludzi. Nie widzę sprawiedliwości. Nieliczenie się z Narodem jest wbrew sprawiedliwości. To jest cynizm. Dziwie się tej nieuczciwości. Oni są utrzymywani są przez Naród. pensje maja niemałe również z podatków biednych ludzi.
Jak oni traktują ludzi? Jestem rozczarowany. Dużo cynizmu widziałem, niekompetencji, brak odpowiedzi na pytania – prywatne ranczo. Naprawdę Polska jest bardzo biedna.
Wczoraj przyleciałem ze Stanów Zjednoczonych. Spotykamy się z tysiącami Polaków z Polonii. Są bardzo zaniepokojeni tym wszystkim. Patrzę na tą Polskę – szkoda, że jest tak zarządzana.
A propos abonamentu. Zarzucili mi, że nie mówiłem o abonamencie, ale zapomnieli, że to powiedział ich szef. I jeszcze jedno – prezes Dworak powiedział, że on to konsultował z rządem. A więc komu dają? Konsultują z rządem. To jest wszystko bardzo jasne. My możemy mieć rację oni mają władzę.
Jeżeli można zacytuje przemówienie papieskie – Benedykta XVI w Bundestagu. To było 22 września ubiegłego roku. Ojciec Św. powiedział wtedy m.in., że polityka musi być staraniem o sprawiedliwość i tworzeniem w ten sposób podstawowych przesłanek pokoju. Oczywiście polityk będzie szukał sukcesu, który sam przez się umożliwia skuteczne działanie polityczne. Sukces podporządkowany jest jednak kryterium sprawiedliwości, woli przestrzegania prawa i sprawiedliwości. Sukces może być również zwodniczy prowadzący tym samym do zafałszowania prawa do niszczenia sprawiedliwości. „Czym są więc wyzute ze sprawiedliwości państwa, jeśli niewielkimi bandami rozbójników” – powiedział św. Augustyn. Ojciec św. stwierdził – my Niemcy wiemy z własnego doświadczenia, że słowa te nie są czczymi pogróżkami. Przeżyliśmy oddzielenie się władzy od prawa itd. Bardzo biedna jest Polska jeśli tak traktuje się człowieka, ludzi. Taki cynizm.
***
Posiedzenie senackiej komisji kultury i środków społecznego przekazu
Względy ekonomiczno-finansowe były podstawą odrzucenia odwołania fundacji Lux Veritatis od ubiegłorocznej decyzji KRRiTV ws. nieprzyznania koncesji dla TV Trwam – stwierdził przewodniczący KRRiTV Jan Dworak. Na posiedzeniu senackiej komisji kultury i środków przekazu senatorowie pytali członków KRRiTV o jej decyzję o nieprzyznaniu koncesji dla Telewizji Trwam na nadawanie programu na multipleksie cyfrowym.
KRRiTV od niektórych nadawców przyjęła dokumenty po terminie
Przewodniczący Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji, Jan Dworak, podkreślił, że Polska jest jednym z ostatnich krajów w Europie, w którym proces cyfryzacji telewizji naziemnej jest opóźniony w stosunku do terminu rekomendowanego dla krajów Unii Europejskiej, czyli grudnia 2012 r. „Polska jako jeden z trzech krajów deklaruje całkowite wyłączenie telewizji analogowej po tym czasie – w lipcu 2013 r.”. Dodał, że Polska nie może sobie pozwolić na przedłużenie czasu wdrażania cyfryzacji, bo nie wpłynie to korzystnie na wiarygodność Polski jako partnera w Unii Europejskiej, ponadto Unia może nałożyć na nasz kraj ewentualne kary.
Pytany dlaczego KRRiTV przyjęła od niektórych nadawców dokumenty finansowe po terminie składania wniosków o przyznanie koncesji, przewodniczący KRRiTV wyjaśnił, że Rada uczyniła tak tylko w przypadku tych dokumentów, które były określone zgodnie z rozporządzeniem KRRiTV.
Fundacja Lux Veritatis dopełniła formalności
Dyrektor finansowy Fundacji Lux Veritatis, Lidia Kochanowicz podkreśliła, że Fundacja złożyła swoje wnioski na podstawie rozporządzenia KRRiTV z 4 stycznia 2007, które określa co powinien zawierać wniosek oraz w jakim trybie jest rozpatrywany. Zgodnie z tym rozporządzeniem jeżeli w procesie koncesyjnym występują nadawcy w większej ilości niż jest do rozporządzenia koncesji, KRRiTV nie może przyjąć uzupełnienia wniosku w części programowej oraz w części ekonomiczno-finansowej. „Nie ma żadnego innego przepisu, który umożliwia w takim przypadku wnioskodawcom uzupełnienie tego wniosku – podkreśliła dyrektor finansowy Fundacji Lux Veritatis. Tymczasem okazało się, że firmy starające się o koncesję, nie były traktowane równo podczas procedowania. Jak argumentowała Kochanowicz, dwie firmy złożyły uchwały dotyczące podniesienia kapitału, 30 czy 40 dni po momencie zamknięcia wniosków, mimo to Krajowa Rada uznała wnioski i stwierdziła, że firmy udokumentowały zdolność finansowania oraz swoją zdolność ekonomiczno-finansową. „Gdyby inne firmy w tym Fundacja widziały, że mogą jeszcze dołączyć jakąś dokumentację, ponieważ są wątpliwości co do zdolności finansowej, to również mogłyby jakieś dokumenty dodatkowe dołączyć” – mówiła dyrektor finansowy Lux Veritatis. Zwróciła również uwagę na fakt, że w rozporządzeniu Krajowej Rady jest zapis mówiący o tym, że we wniosku powinny znaleźć się dokumenty, które wskazują jakie są obroty firm w ostatnich 12 miesiącach. Tymczasem trzy firmy, które otrzymały koncesje, przekazały do wniosku opinie bankowe za okresy 1 miesiąca, 3 miesięcy i 3 miesięcy. Zdaniem Lidii Kochanowicz te firmy nie złożyły właściwego dokumentu, zatem opinia w zakresie ekonomiczno-finansowym takich firm nie może być opinią pozytywną. Takie błędy proceduralne Fundacja Lux Veritatis podniosła w swoim odwołaniu i w prośbie o ponowne rozpatrzenie wniosku.
Fundacja Lux Veritatis posiada odpowiedni kapitał
Lidia Kochanowicz podkreśliła, że wśród firm, które otrzymały koncesje, są takie, które nie posiadają majątku lub mają ujemne kapitały. Fundacja Lux Veritatis, która posiada kapitały własne, nie otrzymała koncesji z uwagi na to, że rzekomo nie posiada zdolności finansowej. „Nasze zobowiązania krótkoterminowe jakie nam przypadają w ciągu roku, 9-krotnie są pokryte naszymi aktywami. Natomiast firmy, które uzyskały taką koncesję posiadają zobowiązania krótkoterminowe w wysokości powyżej 2,5 mln zł przy kapitałach ujemnych, przy zerowych aktywach, co oznacza że te firmy nie mają możliwości pokrycia tych zobowiązań, ponieważ one przekraczają wartość aktywów”. Argumentowała również, że Fundacja nie jest spółką prawa handlowego, ale jej zysk przez wszystkie lata jest dodatni i wykazując swoją zdolność finansowania, wskazała konkretne pieniądze w wysokości ok. 7 mln zł. Fundacja Lux Veritatis nadaje program prawie 9 lat, posiada majątek, sprzęt i program, tymczasem dwie z firm, które uzyskały koncesję, nigdy nie nadały programu i będą się finansować z kredytów. „Czujemy się po prostu poszkodowani tą oceną. Ja rozumiem, że ta ocena mogła być subiektywna, że mogliście mieć państwo jakieś wątpliwości. Gdybyśmy my przegrali z firmami, które są od nas lepsze i dają gwarancję tego, że jednego dnia się będą w stanie przełączyć na multipleks, to byśmy naprawdę nie podnosili tego tematu. Nasze odwołanie dotyczyło tego, że proces koncesyjny i sposób podejmowania decyzji złamał kilka przepisów prawnych, co powoduje, że ta decyzja według naszych prawników, jest nieważna” – zakończyła dyrektor finansowy Lux Veritatis.
Sprawa koncesji dla TV Trwam zakończona
W odpowiedzi na argumentację dyrektor finansowego Lidii Kochanowicz, przewodniczący KRRiTV Jan Dworak wyraził niezadowolenie, że głos w dyskusji zabrał koncesjonariusz. Podkreślił, że TV Trwam i Radio Maryja to „szczególny wnioskodawca”, ponieważ jedynymi sprawami koncesyjnymi, jakimi zajmował się Sejm, dotyczyły właśnie tych nadawców medialnych i zdaniem Dworaka, to sugeruje, że nie chodzi o wyjaśnienie obiektywnych prawd, ale o sprzyjanie jednemu z nadawców. Dodał też, że ze strony KRRiTV sprawa dotycząca koncesji jest zakończona, jednak ma swój dalszy ciąg w postępowaniu sądowym, dlatego KRRiTV nie będzie ustosunkowywać się do wszystkich szczegółowych spraw, ponieważ one znajdą swoje uzasadnienie w sposób przewidziany prawnie.
Agnieszka Ogrodowczyk, Dyrektor Departamentu Koncesyjnego Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji, odnosząc się do wypowiedzi dyrektor finansowego Fundacji Lux Veritatis, zaznaczyła, że koncesjonariusze mogli przedstawić każdy dokument, trakcie procedowania, ale od decyzji KRRiTV zależało czy ten dokument włączy do swojej oceny czy nie. Chodziło o udokumentowanie, że nadawca jest zdolny do wywiązywania się z umowy, do której przystępuje jako jeden z wielu użytkowników multipleksu. Wycofanie się jednego uczestnika z multipleksu powoduje jego załamane. Ogrodowczyk podkreśliła, że Fundacja Lux Veritatis mogła skorzystać z wniesienia uzupełnienia na wezwanie Krajowej Rady, jednak na wezwanie odpowiedziała, że takich uzupełnień nie może złożyć.
KRRiTV przedstawiła niepełne wymagania
Lidia Kochanowicz nie zgodziła się z tą opinią, tłumacząc, że Fundacja otrzymała wezwanie na udzielenie informacji co do danych, które były zawarte we wniosku i takiej odpowiedzi udzieliła. „Udowodniliśmy, że mamy pieniądze na to by zapłacić zarówno za koncesję, czy to na jeden rok, czy na kolejne lata. Krajowa Rada w swoim w rozporządzeniu nie stwierdziła, że musimy przedstawić prognozę na 10 lat trwania koncesji, ale na trzy lata. W związku z tym jeśli Krajowa Rada bada czy przez kolejnych 10 lat firma będzie w stanie płacić Krajowej Radzie, to nie mogła tego stwierdzić, bo we wniosku trzeba było dołączyć prognozy na trzy lata i Fundacja również je dołączyła”.
Radio Maryja i jego dzieła dyskryminowane
Podczas posiedzenia głos zabrał również Dyrektor Radia Maryja, o. Tadeusz Rydzyk, który na sugestię przewodniczącego KRRiTV, że Radio Maryja i TV Trwam są szczególnie traktowane przez Sejm, odpowiedział, że to właśnie Radio Maryja jest szczególnie traktowane przez KRRiTV od początku jej istnienia. Przy nadawaniu koncesji nadawcom prywatnym Radio Maryja nie dostało pokrycia na całą Polskę i tą sprawą zajął się Sejm dostrzegając w tym niesprawiedliwość. Sprawa trafiła do NIK-u 14 grudnia 1994 roku i organ ten wydał opinię, że Radio Maryja jest dyskryminowane. „Nigdy KRRiTV Radiu Maryja nie uzupełniła tych mocy, które miała uzupełnić i do których była zobowiązana. Jeżeli porównamy moce wszystkich trzech stacji prywatnych to my mamy najwyżej 2/3 takiej mocy jakie mają poprzednie stacje” – mówił o. Dyrektor dodając, że KRRiTV utrzymuje się z podatków katolików, których jest w Polsce ponad 90 procent. o. Dyrektor zaznaczył, że katolicy są dyskryminowani i wykluczani. Tylko oni nie mają telewizji, podczas gdy inni nadawcy prywatni mają po parę miejsc na multipleksach. „Jan Paweł II tu powiedział w Sejmie 11 czerwca 1999 r.: „Kiedy prawa człowieka są lekceważone lub deptane i gdy wbrew zasadom sprawiedliwości interesy partykularne stawia się wyżej niż dobro wspólne, wówczas zasiane zostaje ziarno nieuchronnej destabilizacji buntu i przemocy” I tego się boimy, dlatego potrzeba dialogu, potrzeba rozmowy i potrzeba mediów. Również katolicy powinni mieć media i o to walczymy. Liczymy na pana przewodniczącego, na katolika, że będzie nas rozumiał” – zakończył swoje wystąpienie Dyrektor Radia Maryja.
Dworak oburzony
W odpowiedzi Jan Dworak odparł, że apel o. Tadeusza Rydzyka jest niedopuszczalny. – Nie przyszliśmy tu, by spowiadać się z bardziej lub mniej gorliwej wiary. Proszę nie dzielić ludzi na katolików i tych, którzy nie przyznali koncesji – powiedział – nikogo z biura Krajowej Rady nie będę pytał o jego wyznanie. Jesteśmy obywatelami i staramy się wypełnić właściwie swoje obowiązki. Prosiłbym TV Trwam by właściwie wypełniała swoje obowiązki przynajmniej formalne.
W dalszej części posiedzenia pytania zadawali posłowie i senatorowie, jak również przedstawiciele pozostałych zaproszonych firm, które złożyły odwołanie od decyzji KRRiTV dotyczącej rozszerzenia koncesji na TV cyfrową.
Posłowie ws. multipleksu
W czwartek o godzinie 11.30 odbędzie się posiedzenie sejmowej Komisji Kultury i Środków Przekazu, podczas którego będzie kontynuowana dyskusja na przyznawania przez KRRiTV koncesji na rozpowszechnianie programu telewizyjnego w ramach pierwszego multipleksu naziemnej telewizji cyfrowej. Transmisję z tego wydarzenia przeprowadzą Radio Maryja i Telewizja Trwam.
Agnieszka Janczewska
***
Katolicy nie mają dziś telewizji
Tylko my jesteśmy dyskryminowani, tylko katolicy nie mają dziś TV powiedział o. dr Tadeusz Rydzyk podczas obrad senackiej komisji Kultury i Środków Przekazu ws. nieprzyznania TV Trwam przez KRRITV miejsca na tzw. multipleksie.
O dr Tadeusz Rydzyk odniósł się w ten sposób do słów przewodniczącego Rady Jana Dworaka. Przewodniczący powiedział, że przedstawiciel jednego z wnioskodawców jest szczególnym, ponieważ jak dodał jedyne posiedzenia jakie odbywały się w sejmie dotyczyły właśnie TV Trwam i Radia Maryja.
Rada utrzymuje się także z podatków katolików akcentował podczas posiedzenia o. dr Tadeusz Rydzyk zawracając się do przewodniczącego Dworaka.
Senator Jan Maria Jackowski na posiedzeniu zwrócił uwagę, że jesteśmy w sytuacji, w której dalszą część konkursu będzie rozstrzygał sąd administracyjny.
Pytał – czy według KRRiTV spółki które posiadają ujemne kapitały własne są bardziej wiarygodne niż te, które wykazały posiadanie większego kapitału.
Jan Dworak – przew. KRRiTV. odpowiadając na pytania posłów stwierdził, że przy rozdawaniu licencji ważne było branie pod uwagę możliwości ciągłego nadawania programu. Do tej wypowiedzi odniósł się senator Grzegorz Czelej.
Lidia Kochanowicz – dyr. finansowy Fundacji Lux Veritatis powiedziała natomiast, że KRRiTV dokonała wręcz subiektywnej oceny wniosku dot, TV Trwam. Porównując wnioski innych stacji jak akcentowała dyr. wynika, że koncesje dostały spółki nie posiadające praktycznie żadnego kapitału, bo dysponując kwota zaledwie 23 tyś zł.
Jak dodała dyrektor – fundacja w przeciągu kilku ostatnich laty wykazała się zyskiem w wysokości 1,8, 3 i 6 mln zł.
Głos w obronie TV TRWAM na specjalnie zwołanej w tej sprawie konferencji zabrał także Jarosław Kaczyński. Prezes PiS stwierdził, że mamy do czynienia z sytuacją w której przyjęto z góry że TV TRWAM ma nie dostać koncesji. To jest sytuacja której trzeba się przeciwstawić mądrze – akcentował Jarosław Kaczyński. Przypomniał, że politycy PiSu chcieli aby sejm skierował tę sprawie do NIK. Postanowiono jednak o przekazaniu jej do sejmowej komisji.
W obronie TV TRWAM stanął także KP Solidarna Polska. Politycy tego ugrupowania przygotowali już wniosek o postawienie przew. KRRiT Jana Dworaka przed Trybunału Stanu. Przedstawiając uzasadnienie wniosku poseł Beata Kempa powiedziała, że poprzez tę decyzję przewodniczący Jan Dworak dopuścił się naruszenia szeregu zapisów konstytucji.
Poseł Beata Kempa w uzasadnieniu wymieniła również naruszone przez Jana Dworaka przepisy postępowania administracyjnego w stopniu mającym istotny wpływ na wyniki sprawy.
Wniosek musi uzyskać poparcie 115 posłów, dlatego jak powiedziała posłanka SP będzie zabiegać o wparcie wniosku m.in. u polityków PiSu. Dziś poseł Kempa ma spotkać się w tej sprawie z szefem klubu PiS Mariuszem Błaszczakiem.
Poseł Kempa ma spotkać się w tej sprawie z szefem klubu PiS Mariuszem Błaszczakiem.
Wczoraj Krajowa Rada powtórzyła swoje stanowisko o nieprzyznaniu koncesji Fundacji Lux Veritatis nadawcy programu. Swą decyzję argumentowała względami ekonomiczno – finansowymi. Do kwestii nie przyznania TV Trwam miejsca na multipleksie po spotkaniu Rady stałej KEP odniósł się ks. abp. Sławoj Leszek Głódź – metropolita gdański.
Orzeczenie Krajowej Rady kończy postępowanie odwoławcze w tym konkursie. Fundacja zapowiedziała złożenie skargi do sądu cywilnego.
Dyrektor Radia Maryja o dr Tadeusz Rydzyk mówi, że decyzja Rady została podjęta niezgodnie z prawem.
Działanie KRRITV to także walka z kościołem – dodał Dyrektor Radia Maryja.
Wszystkie argumenty, które wysuwa KRRiTV są nieadekwatne do tej rzeczywistości, która funkcjonuje pod nazwą TV TRWAM powiedział ks. bp Jan Tyrawa. Biskup diecezji bydgoskiej stwierdził wręcz, że decyzja o nie przyznaniu Fundacji Lux Veritatis – nadawcy programu licencji na nadawanie jest głęboko niezrozumiała. TV Trwam zajmuje ważne miejsce w przestrzeni środków społecznego przekazu
Redakcja Informacyjna Radia Maryja
***
Nie ma demokracji bez równowagi medialnej
Wypowiedź Jarosława Kaczyńskiego byłego premiera na konferencji prasowej ws. nieprzyznania TV Trwam miejsca na cyfrowym multipleksie.
Mamy do czynienia z wydarzeniem, które dotyczy Telewizji Trwam, ale dotyczy też porządku medialnego w Polsce i polskiej demokracji. Demokracja jest niemożliwa bez elementarnej równowagi w mediach i bez dostępu do mediów. Chodzi przede wszystkim o media elektroniczne wszystkich opcji, które występują w społeczeństwie. Dzieje ostatnich 22 lat potoczyły się w ten sposób, że jedna opcja ma zdecydowaną przewagę, miażdżącą przewagę, a w tej chwili mamy do czynienia z dążeniem do tego, aby inna, mająca co najmniej 30 procent poparcia opcja nie miała niczego. Jeśli chodzi o sferę mediów elektronicznych ma być sprowadzona do zera. To jest stan, którego w żadnym wypadku nie można zaakceptować. To jest kwestia dotycząca jeszcze jednego ważnego problemu. To jest problem, który wydawał się przez 22 laty rozwiązany, ale który okazuje się wraca – to są prawa polskich katolików, którzy są praw na różny sposób pozbawiani. Można by na ten temat dużo mówić. Do tego dochodzą kwestie szczegółowe. Ta decyzja była bezprawna także z powodów odnoszących się do procedur, które powinny być stosowane w KRRiT. Przyjęto z góry, że Telewizja Trwam ma nie otrzymać koncesji, czyli ma nie powstać sytuacja, ze dostępność tej telewizji ma być nieporównywalnie większa niż teraz. Wystarczy porównać dział informacyjny Telewizji Trwam, wiadomości Telewizji Trwam i podobne audycje innych telewizji, żeby zobaczyć jaka to jest różnica. Nie chodzi oto, że Telewizja Trwam reprezentuje jakiś konkretny punkt widzenia; po prostu jest nieporównywalnie bardziej obiektywna. Gdyby miała większy dostęp do przeciętnego obywatela z całą pewnością sytuacja w świadomości może powoli, ale by się zmieniała, bo ona jest w ogromnej mierze kształtowana przez elektroniczne media. Stąd polityczny sens tej decyzji jest oczywisty. Dziś KRRiT jest obsadzona przez jedną opcję i ta opcja realizuje w sposób bardzo bezwzględny, zupełnie nie liczący się z przepisami konstytucji, swoje interesy.
To jest sytuacja której trzeba się przeciwstawić, ale mądrze. Wydaje się, ze ta droga którą myśmy przyjęli, jest właśnie taką mądrą drogą. Chcieliśmy żeby sejm skierował tą sprawę do NIK. Po posiedzeniu prezydium i konwentu to zostało skierowane do komisji. Poczekamy czy komisja podejmie odpowiednią decyzję, jeśli nie, to sami skierujemy sprawę do NIK. Jeżeli Izba przeprowadzi odpowiednie badania, a nie mam wątpliwości co do tego jaki może być wynik, jeśli tylko będą chociażby elementarnie uczciwe, to wtedy skierujemy sprawę do Trybunału Stanu. Robienie demonstracji w postaci kierowania w tej chwili do TS, jest działaniem, które w ostatecznym rozrachunku wyjdą na korzyść tym, którzy w tej chwili łamią prawo, zasady demokracji i to nie tylko w sferze medialnej, ale generalnie łamiąc zasady. My jesteśmy całkowicie zdeterminowani, całkowicie jednoznacznie potępiamy tę decyzję i podejmiemy wszystkie ale przemyślane kroki zmierzające do tego żeby ta sprawa nie schodziła z politycznego forum, żeby była podtrzymywana i w końcu znalazła właściwy finał.
Wypowiedź senatora Grzegorza Czeleja, przewodniczącego komisji kultury ws. nieprzyznania TV Trwam miejsca na multipleksie.
Naszym podstawowym zarzutem jest to, że od dwóch lub trzech firm, które otrzymały koncesję zostały przyjęte w procesie decyzji dokumenty finansowe, które zostały złożone po terminie składania wniosków. Kolejnym naszym zarzutem jest nieprawidłowy tryb odwołania. Cztery firmy, które nie dostały koncesji odwołały się od decyzji i przez prawie pół roku nie było na to reakcji. A w tym czasie, mimo iż proces przyznawania koncesji nie był zakończony, 18 grudnia UKiE przyznało częstotliwość. Już w grudniu było wiadomo kto powinien dostać częstotliwość i być nadawcą. Te i inne wątpliwości chciałabym wyjaśnić na posiedzeniu komisji.
RIRM
