Posiedzenie senackiej komisji kultury i środków społecznego przekazu

Względy ekonomiczno-finansowe były podstawą odrzucenia odwołania fundacji Lux Veritatis od ubiegłorocznej decyzji KRRiTV ws. nieprzyznania koncesji dla TV Trwam – stwierdził przewodniczący KRRiTV Jan Dworak. Na posiedzeniu senackiej komisji kultury i środków przekazu senatorowie pytali członków KRRiTV o jej decyzję o nieprzyznaniu koncesji dla Telewizji Trwam na nadawanie programu na multipleksie cyfrowym.

KRRiTV od niektórych nadawców przyjęła dokumenty po terminie



Przewodniczący Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji, Jan Dworak, podkreślił, że Polska jest jednym z ostatnich krajów w Europie, w którym proces cyfryzacji telewizji naziemnej jest opóźniony w stosunku do terminu rekomendowanego dla krajów Unii Europejskiej, czyli grudnia 2012 r. „Polska jako jeden z trzech krajów deklaruje całkowite wyłączenie telewizji analogowej po tym czasie – w lipcu 2013 r.”. Dodał, że Polska nie może sobie pozwolić na przedłużenie czasu wdrażania cyfryzacji, bo nie wpłynie to korzystnie na wiarygodność Polski jako partnera w Unii Europejskiej, ponadto Unia może nałożyć na nasz kraj ewentualne kary.

Pytany dlaczego KRRiTV przyjęła od niektórych nadawców dokumenty finansowe po terminie składania wniosków o przyznanie koncesji, przewodniczący KRRiTV wyjaśnił, że Rada uczyniła tak tylko w przypadku tych dokumentów, które były określone zgodnie z rozporządzeniem KRRiTV.

Fundacja Lux Veritatis dopełniła formalności



Dyrektor finansowy Fundacji Lux Veritatis, Lidia Kochanowicz podkreśliła, że Fundacja złożyła swoje wnioski na podstawie rozporządzenia KRRiTV z 4 stycznia 2007, które określa co powinien zawierać wniosek oraz w jakim trybie jest rozpatrywany. Zgodnie z tym rozporządzeniem jeżeli w procesie koncesyjnym występują nadawcy w większej ilości niż jest do rozporządzenia koncesji, KRRiTV nie może przyjąć uzupełnienia wniosku w części programowej oraz w części ekonomiczno-finansowej. „Nie ma żadnego innego przepisu, który umożliwia w takim przypadku wnioskodawcom uzupełnienie tego wniosku – podkreśliła dyrektor finansowy Fundacji Lux Veritatis. Tymczasem okazało się, że firmy starające się o koncesję, nie były traktowane równo podczas procedowania. Jak argumentowała Kochanowicz, dwie firmy złożyły uchwały dotyczące podniesienia kapitału, 30 czy 40 dni po momencie zamknięcia wniosków, mimo to Krajowa Rada uznała wnioski i stwierdziła, że firmy udokumentowały zdolność finansowania oraz swoją zdolność ekonomiczno-finansową. „Gdyby inne firmy w tym Fundacja widziały, że mogą jeszcze dołączyć jakąś dokumentację, ponieważ są wątpliwości co do zdolności finansowej, to również mogłyby jakieś dokumenty dodatkowe dołączyć” – mówiła dyrektor finansowy Lux Veritatis. Zwróciła również uwagę na fakt, że w rozporządzeniu Krajowej Rady jest zapis mówiący o tym, że we wniosku powinny znaleźć się dokumenty, które wskazują jakie są obroty firm w ostatnich 12 miesiącach. Tymczasem trzy firmy, które otrzymały koncesje, przekazały do wniosku opinie bankowe za okresy 1 miesiąca, 3 miesięcy i 3 miesięcy. Zdaniem Lidii Kochanowicz te firmy nie złożyły właściwego dokumentu, zatem opinia w zakresie ekonomiczno-finansowym takich firm nie może być opinią pozytywną. Takie błędy proceduralne Fundacja Lux Veritatis podniosła w swoim odwołaniu i w prośbie o ponowne rozpatrzenie wniosku.

Fundacja Lux Veritatis posiada odpowiedni kapitał



Lidia Kochanowicz podkreśliła, że wśród firm, które otrzymały koncesje, są takie, które nie posiadają majątku lub mają ujemne kapitały. Fundacja Lux Veritatis, która posiada kapitały własne, nie otrzymała koncesji z uwagi na to, że rzekomo nie posiada zdolności finansowej. „Nasze zobowiązania krótkoterminowe jakie nam przypadają w ciągu roku, 9-krotnie są pokryte naszymi aktywami. Natomiast firmy, które uzyskały taką koncesję posiadają zobowiązania krótkoterminowe w wysokości powyżej 2,5 mln zł przy kapitałach ujemnych, przy zerowych aktywach, co oznacza że te firmy nie mają możliwości pokrycia tych zobowiązań, ponieważ one przekraczają wartość aktywów”. Argumentowała również, że Fundacja nie jest spółką prawa handlowego, ale jej zysk przez wszystkie lata jest dodatni i wykazując swoją zdolność finansowania, wskazała konkretne pieniądze w wysokości ok. 7 mln zł. Fundacja Lux Veritatis nadaje program prawie 9 lat, posiada majątek, sprzęt i program, tymczasem dwie z firm, które uzyskały koncesję, nigdy nie nadały programu i będą się finansować z kredytów. „Czujemy się po prostu poszkodowani tą oceną. Ja rozumiem, że ta ocena mogła być subiektywna, że mogliście mieć państwo jakieś wątpliwości. Gdybyśmy my przegrali z firmami, które są od nas lepsze i dają gwarancję tego, że jednego dnia się będą w stanie przełączyć na multipleks, to byśmy naprawdę nie podnosili tego tematu. Nasze odwołanie dotyczyło tego, że proces koncesyjny i sposób podejmowania decyzji złamał kilka przepisów prawnych, co powoduje, że ta decyzja według naszych prawników, jest nieważna” – zakończyła dyrektor finansowy Lux Veritatis.

Sprawa koncesji dla TV Trwam zakończona



W odpowiedzi na argumentację dyrektor finansowego Lidii Kochanowicz, przewodniczący KRRiTV Jan Dworak wyraził niezadowolenie, że głos w dyskusji zabrał koncesjonariusz. Podkreślił, że TV Trwam i Radio Maryja to „szczególny wnioskodawca”, ponieważ jedynymi sprawami koncesyjnymi, jakimi zajmował się Sejm, dotyczyły właśnie tych nadawców medialnych i zdaniem Dworaka, to sugeruje, że nie chodzi o wyjaśnienie obiektywnych prawd, ale o sprzyjanie jednemu z nadawców. Dodał też, że ze strony KRRiTV sprawa dotycząca koncesji jest zakończona, jednak ma swój dalszy ciąg w postępowaniu sądowym, dlatego KRRiTV nie będzie ustosunkowywać się do wszystkich szczegółowych spraw, ponieważ one znajdą swoje uzasadnienie w sposób przewidziany prawnie.

Agnieszka Ogrodowczyk, Dyrektor Departamentu Koncesyjnego Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji, odnosząc się do wypowiedzi dyrektor finansowego Fundacji Lux Veritatis, zaznaczyła, że koncesjonariusze mogli przedstawić każdy dokument, trakcie procedowania, ale od decyzji KRRiTV zależało czy ten dokument włączy do swojej oceny czy nie. Chodziło o udokumentowanie, że nadawca jest zdolny do wywiązywania się z umowy, do której przystępuje jako jeden z wielu użytkowników multipleksu. Wycofanie się jednego uczestnika z multipleksu powoduje jego załamane. Ogrodowczyk podkreśliła, że Fundacja Lux Veritatis mogła skorzystać z wniesienia uzupełnienia na wezwanie Krajowej Rady, jednak na wezwanie odpowiedziała, że takich uzupełnień nie może złożyć.

KRRiTV przedstawiła niepełne wymagania



Lidia Kochanowicz nie zgodziła się z tą opinią, tłumacząc, że Fundacja otrzymała wezwanie na udzielenie informacji co do danych, które były zawarte we wniosku i takiej odpowiedzi udzieliła. „Udowodniliśmy, że mamy pieniądze na to by zapłacić zarówno za koncesję, czy to na jeden rok, czy na kolejne lata. Krajowa Rada w swoim w rozporządzeniu nie stwierdziła, że musimy przedstawić prognozę na 10 lat trwania koncesji, ale na trzy lata. W związku z tym jeśli Krajowa Rada bada czy przez kolejnych 10 lat firma będzie w stanie płacić Krajowej Radzie, to nie mogła tego stwierdzić, bo we wniosku trzeba było dołączyć prognozy na trzy lata i Fundacja również je dołączyła”.

Radio Maryja i jego dzieła dyskryminowane



Podczas posiedzenia głos zabrał również Dyrektor Radia Maryja, o. Tadeusz Rydzyk, który na sugestię przewodniczącego KRRiTV, że Radio Maryja i TV Trwam są szczególnie traktowane przez Sejm, odpowiedział, że to właśnie Radio Maryja jest szczególnie traktowane przez KRRiTV od początku jej istnienia. Przy nadawaniu koncesji nadawcom prywatnym Radio Maryja nie dostało pokrycia na całą Polskę i tą sprawą zajął się Sejm dostrzegając w tym niesprawiedliwość. Sprawa trafiła do NIK-u 14 grudnia 1994 roku i organ ten wydał opinię, że Radio Maryja jest dyskryminowane. „Nigdy KRRiTV Radiu Maryja nie uzupełniła tych mocy, które miała uzupełnić i do których była zobowiązana. Jeżeli porównamy moce wszystkich trzech stacji prywatnych to my mamy najwyżej 2/3 takiej mocy jakie mają poprzednie stacje” – mówił o. Dyrektor dodając, że KRRiTV utrzymuje się z podatków katolików, których jest w Polsce ponad 90 procent. o. Dyrektor zaznaczył, że katolicy są dyskryminowani i wykluczani. Tylko oni nie mają telewizji, podczas gdy inni nadawcy prywatni mają po parę miejsc na multipleksach. „Jan Paweł II tu powiedział w Sejmie 11 czerwca 1999 r.: „Kiedy prawa człowieka są lekceważone lub deptane i gdy wbrew zasadom sprawiedliwości interesy partykularne stawia się wyżej niż dobro wspólne, wówczas zasiane zostaje ziarno nieuchronnej destabilizacji buntu i przemocy” I tego się boimy, dlatego potrzeba dialogu, potrzeba rozmowy i potrzeba mediów. Również katolicy powinni mieć media i o to walczymy. Liczymy na pana przewodniczącego, na katolika, że będzie nas rozumiał” – zakończył swoje wystąpienie Dyrektor Radia Maryja.

Dworak oburzony



W odpowiedzi Jan Dworak odparł, że apel o. Tadeusza Rydzyka jest niedopuszczalny. – Nie przyszliśmy tu, by spowiadać się z bardziej lub mniej gorliwej wiary. Proszę nie dzielić ludzi na katolików i tych, którzy nie przyznali koncesji – powiedział – nikogo z biura Krajowej Rady nie będę pytał o jego wyznanie. Jesteśmy obywatelami i staramy się wypełnić właściwie swoje obowiązki. Prosiłbym TV Trwam by właściwie wypełniała swoje obowiązki przynajmniej formalne.

W dalszej części posiedzenia pytania zadawali posłowie i senatorowie, jak również przedstawiciele pozostałych zaproszonych firm, które złożyły odwołanie od decyzji KRRiTV dotyczącej rozszerzenia koncesji na TV cyfrową.

Posłowie ws. multipleksu

W czwartek o godzinie 11.30 odbędzie się posiedzenie sejmowej Komisji Kultury i Środków Przekazu, podczas którego będzie kontynuowana dyskusja na przyznawania przez KRRiTV koncesji na rozpowszechnianie programu telewizyjnego w ramach pierwszego multipleksu naziemnej telewizji cyfrowej. Transmisję z tego wydarzenia przeprowadzą Radio Maryja i Telewizja Trwam.

 

Agnieszka Janczewska


drukuj