Telewizja inna niż wszystkie
Z ks. bp. Stefanem Regmuntem, ordynariuszem zielonogórsko-gorzowskim,
rozmawia Małgorzata Bochenek
Wystosował Ksiądz Biskup apel do duszpasterzy i wiernych swej diecezji o
wsparcie Telewizji Trwam w staraniach ouzyskanie miejsca na platformie cyfrowej
i wezwał do składania podpisów pod apelem do Krajowej Rady Radiofonii i
Telewizji. To domaganie się sprawiedliwego potraktowania tej katolickiej stacji.
– Tak. Chodzi o sprawiedliwe potraktowanie widzów Telewizji Trwam i wszystkich,
którzy się identyfikują z kulturą katolicką i chrześcijańskim światem wartości.
Jesteśmy świadkami dyskryminowania, eliminowania katolickiej telewizji w Polsce.
Nie jest dla nas jasne, dlaczego KRRiT nie przyznała miejsca Telewizji Trwam na
multipleksie. Podawane oficjalnie powody są niewystarczające.
Telewizja Trwam wypełnia lukę, która istnieje w polskich mediach. Ma ona
charakter ewangelizacyjny, to dzięki niej mamy bliski kontakt z Ojcem Świętym,
docieramy do tych wydarzeń, którymi żyje Kościół. Dzięki tej Telewizji możemy
także poznawać oczekiwania ludzi, którzy wypowiadają swoje oceny odnośnie do
rzeczywistości, w której żyją. Trzeba podkreślić, że Telewizja Trwam i Radio
Maryja stwarzają klimat do tego, aby człowiek myślał nie tylko o rzeczach
materialnych, ale by umiał także koncentrować swoje życie na sprawach duchowych.
Te media patrzą na człowieka w sposób całościowy, zachęcają ludzi do dokonywania
właściwych wyborów i przeciwstawiania się temu, co złe.
Czy Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji, która jako jedno z kryteriów
przyznawania miejsca na multipleksie wskazuje różnorodność, sama zachowała to
kryterium?
– Telewizja Trwam jest inna niż wszystkie telewizje. Nie zostało zachowane
kryterium różnorodności, bo jak wspomniałem, Telewizja Trwam wypełnia lukę w
przestrzeni medialnej. Dostarcza nam informacji z życia Kościoła powszechnego i
życia Kościoła w Polsce, co inne media zaniedbują, a nawet eliminują ze swoich
programów. Inne środki przekazu, jeśli podejmują treści religijne, to
najczęściej tylko w zakresie jakiegoś skandalu.
W swoim apelu przypomina Ksiądz Biskup, że Telewizja Trwam jest formą
kontaktu z katolicką kulturą i ze światem chrześcijańskich wartości.
– Europa próbuje dyskredytować chrześcijańskie wartości i katolicką kulturę. My,
którzy wyrastamy z korzeni chrześcijańskich, cenimy je i chcemy pielęgnować. Nie
możemy pozwolić na to, aby odcinano nas od nich. Nasz apel do Krajowej Rady
Radiofonii i Telewizji o przyznanie miejsca na platformie cyfrowej Telewizji
Trwam to wołanie o miejsce dla Telewizji, która przypomina o chrześcijańskich
wartościach, jak również pokazuje szczęśliwych ludzi wzrastających na ich
fundamencie.
Dziękuję za rozmowę.
