Transza komercyjna

Plantatorzy i pracownicy cukrowni nie zdecydowali się na zakup na
uprzywilejowanych warunkach wszystkich akcji Krajowej Spółki Cukrowej SA. W
grudniu rozpoczną się zapisy na sprzedaż drugiej transzy akcji, tym razem na
warunkach komercyjnych.

Ministerstwo Skarbu Państwa zdecydowało się na sprzedaż 777 mln 781 tys. 217
akcji, co stanowi blisko 80 proc. kapitału zakładowego Krajowej Spółki Cukrowej
SA – ósmego producenta cukru w Europie. 32 proc. ma być sprzedane na
preferencyjnych zasadach, a pozostałe 48 proc. na warunkach komercyjnych. Cena
akcji KSC Polski Cukier, której wartość szacuje się na blisko 2 mld zł, została
ustalona na poziomie 1,60 zł za akcję. Ofertę publiczną podzielono na dwie
transze: preferencyjną (313 mln 45 tys. 608 akcji) oraz standardową (464 mln 735
tys. 609 akcji). Uprawnionych do kupna akcji KSC w ramach oferty zamkniętej
zostało ok. 18 tys. plantatorów związanych ze spółką umowami kontraktacji oraz
1,8 tys. pracowników cukrowni. Opublikowany w październiku br. prospekt emisyjny
dotyczący oferty publicznej sprzedaży akcji KSC przygotowany przez Konsorcjum
Doradców na czele z Bankiem Zachodnim WBK zyskał pozytywną ocenę Komisji Nadzoru
Finansowego. W ramach pierwszej transzy osoby uprawnione od 5 października do 4
listopada br. mogły przystąpić do procedury nabyć do 70 tys. akcji na
preferencyjnych warunkach. Chodzi o to, że na zakup tej części akcji pracownicy
i plantatorzy mogli otrzymać kredyt od KSC. Choć na zakup akcji zapisało się
sporo pracowników i plantatorów, to jednak dostępna pula nie została do końca
wykorzystana. Na zakup akcji po preferencyjnych warunkach zapisało się blisko 13
tys. plantatorów, tj. trzy czwarte uprawnionych, oraz 90 proc. pracowników
cukrowni.
20 grudnia br. rozpoczną się zapisy na zakup akcji w ramach drugiej, komercyjnej
transzy. Do grupy tej zostaną wniesione akcje z pierwszej transzy, które nie
znalazły nabywcy, jednak ich sprzedaż nie będzie już na preferencyjnych
warunkach. Zapisy potrwają do 20 marca 2012 r., a przydział akcji ma nastąpić do
3 kwietnia 2012 roku. Z kolei zawieranie umów sprzedaży akcji przewidziano w
terminie od 20 czerwca do 20 września 2012 roku. Zakupem drugiej transzy akcji
zainteresowani są np. plantatorzy z Lubelszczyzny. – To głównie zamożni
plantatorzy, którzy już deklarują udział w procedurze zakupu akcji. Dotyczy to
nie tylko bogatszej części Lubelszczyzny, ale przede wszystkim bardziej
zasobnych plantatorów z Kujaw, Pomorza czy z okolic Malborka. Jeżeli to się uda,
to Polski Cukier będzie własnością plantatorów i pracowników – ocenia Stanisław
Lubaś, przewodniczący Sekcji Krajowej NSZZ "Solidarność" Pracowników Przemysłu
Cukrowniczego w Polsce, a jednocześnie przewodniczący Komisji Zakładowej NSZZ
"S" w Krajowej Spółce Cukrowej Polski Cukier. W rozmowie z "Naszym Dziennikiem"
podkreśla, że walcząc o ustawę cukrową, osoby w to zaangażowane zdawały sobie
sprawę, że przyjdzie moment, kiedy trzeba będzie wykupić akcje i że wielu
pracowników czy rolników może mieć z tym problemy. Nie było jednak alternatywy,
bo w innym wypadku w Polsce rządziłby dzisiaj Sźdzucker czy inne zachodnie
koncerny. Stąd apel do plantatorów i pracowników, aby aktywnie włączyli się w
akcję nabywania udziałów. W ten sposób nie tylko staną się rzeczywistymi
współwłaścicielami majątku KSC, ale będą mieć także znaczący udział w
zarządzaniu spółką.
W przypadku braku chętnych na zakup akcji z puli standardowej minister skarbu
będzie musiał trzykrotnie zwrócić się do grupy pracowników i plantatorów, co
wydłuży proces co najmniej o dwa lata. Dopiero później będzie można wystąpić o
zmianę ustawy, co także może potrwać przynajmniej rok. Prędzej czy później jest
to jednak realne. Tak czy inaczej mamy do czynienia z trzema sekwencjami gry o
KSC. Pierwsza – w ramach preferencyjnej puli, druga, standardowa – dla graczy
poważniejszych kapitałowo, i trzecia – bardzo niebezpieczna, bowiem w przypadku
niewyczerpania pierwszej i drugiej puli rząd może doprowadzić do upublicznienia
nabywania akcji KSC przez inne podmioty niż pierwotnie zapisane w ustawie.

 

Mariusz Kamieniecki

drukuj