List pasterski biskupa drohiczyńskiego Antoniego Dydycza, na Uroczystość Chrystusa Króla

„…aby Bóg był wszystkim we wszystkich” ( 1 Kor 15, 28)



Czcigodni Bracia w kapłaństwie,

Osoby życia konsekrowanego i Alumni seminarium,

Kochani Członkowie Akcji Katolickiej i Katolickiego Stowarzyszenia Młodzieży,

Najdrożsi Diecezjanie!

1. Królestwo Boże.

Przedziwne jest Królestwo Boże. I wyjątkowym Królem jest Jezus Chrystus. Królestwo to nie zna granic. Król nie ma żadnego zaplecza militarnego, czy też ekonomicznego. Nie ma służb specjalnych i rozbudowanego wymiaru sprawiedliwości. A jednak jest to Królestwo prawdziwe, Królestwo Prawdy i Sprawiedliwości, Królestwo Miłości i Życia. Co więcej, jest ono wieczne. Widać to nawet na ziemi. Przecież, na naszych oczach „przemija postać tego świata” (1 Kor 7, 31). Niespodziewanie schodzą na boczny tor wielkie potęgi. Ileż to razy ziemia była świadkiem pyszałkowatych zapowiedzi o niezwyciężonych władcach i ich władzy. Nie zostało z tego wiele. Najczęściej pozostał jedynie wstyd w umysłach i sercach tych, którzy dali się uwieść.

I dlatego tak nam jest bliski Jezus Chrystus, Król Miłosierdzia, który wszystkich dostrzega, o każdym myśli. Za wszystkich oddał życie, a nie bogacił się cudzym kosztem. A Jego jedynym pragnieniem jest nasze zbawienie, nasze szczęście wieczne.

Oto obrazek z niedawnych lat. Rzecz dzieje się poza terytorium Związku Radzieckiego, ale w czasie jego istnienia. Jeden z uczestników spotkania o nazwisku Koropkin „popatrzył za wychodzącym Lui-Tsinem i pochylił się ku Bagornemu (…):

– Opamiętaj się, ratujesz wroga klasowego, arystokratę, byłego obszarnika. Zbyt dużo świadków… Enkawude może się dowiedzieć, że za granicą miewasz jednak serce!

– Przestań – odburknął Bagorny – znalazłeś porę na dowcipuszki. – Kiedy to dla mnie najważniejsze. Ważniejsze od rewolucji i wszelkiej potęgi. – Ale o czym ty mówisz? O sercu, Aleksandrze Sawiczu, o dobroci. Dobroć uważam za pierwszą ludzką cechę. Wszystko tym mierzę i kwalifikuję, dobrocią i pochodnymi od niej jak uczciwość, życzliwość, poczucie sprawiedliwości… Dlatego nie dociera do mnie twoja fascynacja tym, coście zbudowali i co jeszcze macie w planach.

– To czego chciałbyś od rewolucji? Ba, gdybym miał dwadzieścia lat, powiedziałbym(…)- Ewangelii, czegoś świętego i wielkiego…” (J. Newerly, Kiedy doszli do bieguna, w: Kultura, Paryż, styczeń-luty 1988, str. 51).

I to pragnienie spełniło się. Już mało kto chce się przyznać do minionych czasów, a Ewangelia powróciła. I nas niekiedy przeraża, kiedy stajemy w obliczu hałaśliwych podmuchów, groźnych haseł i agresywnych pomruków. Ale wszystko to kiedyś już było. To dla nas jedynie ostrzeżenie, abyśmy nie byli zbyt pewni naszej dobroci i naszej uczciwości. Natomiast często przypominajmy uczynki miłosierne co do duszy i co do ciała. Jak to słyszeliśmy z ust Pana Jezusa w dzisiejszej Ewangelii.

 

2. Królestwo Boże i Miłosierdzie idą przez życie razem.

Zaskoczeni mogli się czuć ci, których wspominamy jako świętych, jako błogosławionych, kiedy usłyszeli z ust Pana Jezusa: „Pójdźcie błogosławieni Ojca mojego (…). Bo byłem głodny, a daliście Mi jeść; byłem spragniony, a daliście mi pić; byłem przybyszem, a przyjęliście Mnie (…)”. Może my też czujemy się zaskoczeni tymi kryteriami, ale jedynie one są trwałe. Tylko dzięki nim nie ma miejsca na korupcje, zadawanie krzywd i jakąkolwiek agresję względem życia.

To dzięki temu Królestwo Boże, zbudowane na solidnym fundamencie – jest trwałe. Piszę o tym, aby nas wszystkich podnieść na duchu. Piszę o tym, aby też podziękować wszystkim Diecezjanom, którzy biednych, potrzebujących, głodnych dostrzegali w mieszkańcach różnych krajów zagrożonych licznymi katastrofami. Wychodząc naprzeciw ich potrzebom, budowaliście Królestwo Boże w sobie i w sercach tamtych ludzi. Dziękuję za ofiary złożone na rzecz Japonii, a zebraliśmy i przekazaliśmy 50 000 zł; natomiast na rzecz Sudanu i Kenii – aż 80 000 zł. Dzięki takiej postawie mogliśmy również pośpieszyć z pomocą dla naszych sąsiadów, gdy w lipcu dały się we znaki trąby i huragany. Wsparła nas Caritas ogólnopolska i razem z naszą zbiórką przekazaliśmy we współpracy z samorządami pomoc na 117 000 zł; w tym dla 18 rodzin i instytucji z terenu parafii Sadowne, dla sześciu z parafii Stoczek Węgrowski i dla trzech z innych miejscowości.

Ale to nie wszystko. Caritas prowadzi szeroką działalność w dziedzinie służby zdrowia i oświaty. W związku z tym wypada podziękować za te ofiary, które wpływają przy okazji rozprowadzania zniczy, wigilijnych świec i paschalnych pamiątek. To dzięki temu nasza Caritas w czasie tegorocznych wakacji mogła zorganizować dziewięć turnusów i kolonii dla dzieci z rodzin ubogich i niepełnosprawnych, a także dla dzieci i młodzieży z Białorusi, Łotwy i Ukrainy. Razem ponad sześćset osób wzięło w nich udział. Przy tej okazji pragnę podziękować niektórym samorządom za współpracę, KRUSowi i innym sponsorom. Ponawiam zaś zachętę do tworzenia oddziałów Caritas w każdej naszej parafii. Coraz większą popularnością cieszą się szkolne oddziały Caritas, dzięki którym już dzieci wychowują się do wrażliwości na potrzeby innych. Łatwiej też przychodzi im przezwyciężać egoizm. A wiemy chyba dobrze, że egoizm w różnych postaciach jest jedną z głównych przyczyn nierówności społecznej i w ogóle jakiejkolwiek niesprawiedliwości. Wspominając zaś wakacyjne turnusy, należy dodać, że w miarę możliwości są organizowane kolonie także w okresie zimowej przerwy w nauce. Trzeba wreszcie nadmienić, że wielką pomoc w ich organizacji okazują różne formy wolontariatu ze strony osób dorosłych. W takich koloniach bowiem biorą udział kapłani, nauczyciele, katecheci, wszyscy, którzy ukończyli kurs na wychowanie kolonijne i chcą pomóc w tej pięknej, ale i odpowiedzialnej pracy z dziećmi oraz młodzieżą.

3. Wychowanie do Królestwa Bożego.

Często zastanawiając się nad naszą przynależnością do Królestwa Bożego, nie możemy zapominać o potrzebie wychowywania się do niego i o konieczności wychowywania dzieci oraz młodzieży.

Prorok Ezechiel pisze, że Pan Bóg szuka swoich owiec. Chce opiekować się nimi, nikogo nie chce zostawić bez wsparcia. Ale jednocześnie zapowiada, że będzie nas oceniał, a to świadczy, że wiele zależy od naszego osobistego wkładu, angażowania się w budowanie Królestwa Bożego poprzez życie uczciwe. I dlatego w tym momencie warto przypomnieć sobie o uczestnictwie w życiu religijnym, o korzystaniu z praktyk religijnych, najczęściej związanych z sakramentami. Jest bowiem istotne to, abyśmy nie traktowali naszego uczestnictwa we Mszy Św., oraz w innych nabożeństwach i obrzędach jako swego rodzaju ciężaru, czy wyłącznie obowiązku. Wprost przeciwnie, do naszych praktyk trzeba podchodzić z radością, gdyż to dzięki nim coraz pełniej wrastamy w rzeczywistość Chrystusowego Królestwa.

W tym też miejscu należy przypomnieć znaczenie uczestnictwa w katechezie. To są z pewnością najmilsze godziny, jakie dzieci i młodzież spędzają w szkole. Poznawać sens naszego życia, dowiadywać się o tym, co wiedzie nas ku szczęściu, to są przecież rzeczy niesłychanie istotne, frapujące zarazem. Korzystajmy też chętnie z lektury Pisma Świętego i ksiąg katolickich. Wielką pomocą jest niemal cała polską literatura piękna, jakże głęboko zrośnięta z chrześcijaństwem. Dziękujmy Panu Bogu za to i bądźmy dumni, że mamy taki wyjątkowy dorobek kulturowy. I to we wszystkich dziedzinach, gdyż to samo można powiedzieć o muzyce, rzeźbie, malarstwie, pieśniach (wystarczy przytoczyć „kolędy”). Wspaniałe i bogate w dzieła sztuki jest to Chrystusowe Królestwo, zrośnięte z polską kulturą. Oczywiście, to może denerwować wielu, ale to nie oznacza, że mamy zapominać o pięknie i prawdzie, a skłaniać się ku brutalności, która może niekiedy pojawiać się na obrzeżach kultury.

W tym kontekście nie można zapominać o roli mediów w kształtowaniu postaw. Uczmy się wszyscy, uczmy dzieci i młodzież umiejętności wybierania w mediach tego, co służy ludzkiemu rozwojowi. Najpierw jest to zadanie rodziców i szkoły, ale też organizacji młodzieżowych, jak harcerstwo, służba liturgiczna i Katolickie Stowarzyszenie Młodzieży.

Takie procesy wychowawcze są bardzo owocne, kiedy łączą się z pewnymi zadaniami, obozami i wszelkimi spotkaniami, poświęconymi rozrywce jak i ożywianiu uczuć patriotycznych. Pragnę w tym miejscu podziękować Ruchowi Światło-Życie za całoroczną pracę formacyjną, ale też i za organizowanie oaz, spotkań modlitewnych i formacyjnych. W czasie tegorocznych wakacji skorzystało z nich blisko 700 osób. To samo można powiedzieć o harcerstwie, jak i Katolickim Stowarzyszeniu Młodzieży, pod którego sztandarem odpoczywało w ostatnie wakacje około 1600 młodych ludzi. To ważne pole pracy. Dlatego dziękuję wszystkim, którzy w tej działalności pomagali i będą pomagać. Dziękuję młodym kapłanom, którzy w tym celu rezygnowali z własnych wakacji.

4. Królestwo Boże otwarte dla wszystkich.

W dzisiejszym drugim czytaniu św. Paweł naucza, że takim najbardziej odczuwalnym przez ludzi bolesnym wydarzeniem jest śmierć. Ale jej czas już się skończył. Zmartwychwstanie bowiem Chrystusa okazało się zwycięstwem życia nad śmiercią. I jakkolwiek przez tę bramę każda i każdy z nas przechodzi, straciła ona jednak swoje ostrze. Nie ma władzy nad tymi, którzy zawierzyli Jezusowi Chrystusowi.

To powinno nas zachęcać, abyśmy świadomie i chętnie wrastali w Chrystusowe Królestwo już tutaj na ziemi. A mamy ku temu wiele pomocy, które zostały przekazane przez naszego Odkupiciela Kościołowi.

Kościół jest tą naszą wspólnotą. Jest ziemskim odbiciem wiecznego Królestwa Chrystusowego. Od nas zależy, jak to odbicie wygląda. W uroczystość więc Chrystusa Króla Kościół kieruje apel do wszystkich ochrzczonych, aby chętnie uczestniczyli w budowaniu tegoż Królestwa. A możemy to czynić w domu i w rodzinie, w szkole i w zakładzie pracy. Możemy to czynić w pojedynkę i w ramach ruchów czy też organizacji, zwłaszcza katolickich. Dzięki Bogu, dożyliśmy czasów, kiedy możemy w nich działać. Dotyczą one rodzin, różnych zawodów i stanów. W dzisiejszą uroczystość wypada podkreślić znaczenie Akcji Katolickiej, ponieważ ona to obchodzi swoje doroczne święto, podobnie jak i Katolickie Stowarzyszenie Młodzieży, a w naszej Diecezji także Wyższe Seminarium Duchowne.

Powróćmy jednak do Akcji Katolickiej. Jesteśmy po wyborach parlamentarnych. Oczywiście, dają się słyszeć na ich temat różne wypowiedzi. Nam wszakże nie o to chodzi. Rzecz dotyczy czegoś innego, a mianowicie, dlaczego ponad 50% naszych rodaków nie wzięło udziału w wyborach? Ich przecież, jak i nasi dziadowie ginęli za niepodległość Polski; w nadziei, że będzie można korzystać w pełni z wolności, liczyć na sprawiedliwość. Więc, jak to się dzieje, że większość pozostaje w domach? Różnie to zjawisko można tłumaczyć. Nie chcę nikogo z tego powodu negatywnie oceniać. Tylko mi żal. Za Oppmanem ciągle w duchu powtarzam wyznanie Orlątka Lwowskiego, które konając prosiło Mamę, aby nie płakała po nim, gdyż to ono – to chłopię przeżywało wielki ból jakby przeczuwając, że ta ofiara, jak i wiele innych nie przyniesie owoców, dlatego konając szeptało:

„Tylko mi ciebie, mamo,

Tylko mi Polski , żal!” („Orlątko”, Artur Franciszek Oppman)

Pamięć tego chłopczyka i 3600 jego kolegów i koleżanek pochowanych na cmentarzu Orląt powinna nas wszystkich mobilizować do większego zaangażowania w życie naszego narodu. To ważkie zadanie wszystkich stowarzyszeń i organizacji katolickich i innych, w których uczestniczą katolicy. Trzeba docierać do zniechęconych. Trzeba pytać o przyczyny. Trzeba poszukiwać leków! Jest przecież czymś nieprawdopodobnym, aby nasza miłość do Ojczyzny nie okazała się lekarstwem dla innych. Czyż nie powinniśmy jeszcze lepiej przemyśleć tegoroczny program duszpasterski o naszej wspólnocie – komunii – w Bogu? Czy nie powinniśmy tej naszej wspólnocie nadać bardziej świeży i żywy charakter? Sprawa jest pilna.

5. Królestwo Boże winno być w nas.

Przed nami jest już adwent. Rozpoczniemy kolejny rok duszpasterskiej pracy. Będziemy odkrywali, że Kościół jest domem i szkołą wspólnoty. Ten Kościół, który jest rzeczywistością Królestwa Chrystusowego w ziemskim bytowaniu.

Wdzięczni Panu Bogu za Jego obecność wśród nas, jakże dyskretną, ale zawsze mobilizującą nas do dobra, kierującą ku szczęściu wiecznemu, umacniajmy tę obecność

w nas samych i we wszystkich środowiskach, w których przebywamy. Umacniajmy ją w życiu publicznym, wpatrzeni w Chrystusowy Krzyż, znak zwycięstwa!

I z ufnością kierujmy nasze prośby o pomoc do naszej Królowej:

„Matko Boska taka ludzka

naszą słabość sercem znasz

tyle unieść trzeba w życiu

jak udźwignąć naucz nas” (1977, Wiktor Woroszylski: „Do Matki Bożej”).

Ufam, że taką pomoc otrzymamy. I dzięki temu będziemy razem z naszym Królem Miłości przeżywali wielką radość, że „Bóg jest wszystkim we wszystkich”. To zaś znaczy, że prawda jest na swoim miejscu, miłość dociera wszędzie, sprawiedliwość stoi na straży bezpieczeństwa i pokoju; a człowiek, każdy człowiek wie, że jest u siebie, w swoim Królestwie. Na tę nadzieję i przyszłość niech błogosławi: Ojciec i Syn, i Duch Święty! Amen.

 

 

Oddany w Chrystusie :

+. Antoni P. Dydycz

Biskup Drohiczyński



drukuj