PZPN sprzedał polskiego orła
W przeddzień Święta Niepodległości działacze Polskiego Związku Piłki
Nożnej ogłosili, że sprzedali polskiego orła, a dokładniej godło narodowe
Polaków, które dotychczas znajdowało się na koszulkach zawodników reprezentacji
Polski. PZPN postawił opinię publiczną przed faktem dokonanym, ponieważ już 11
listopada we Wrocławiu odbył się mecz Polska – Włochy, w którym polscy piłkarze
po raz pierwszy w historii polskiego sportu wystąpili w koszulkach bez polskiego
orła! 40 tysięcy kibiców wygwizdało swoją reprezentację nie za to, że przegrała
0:2 z Włochami, ale za to, że żaden z piłkarzy nie zdobył się na odwagę i nie
zaprotestował przeciwko antypolskiej decyzji działaczy PZPN z osławionym
Grzegorzem Latą na czele.
Przez 90 minut polscy piłkarze nie mogli liczyć na doping trybun. Przed
meczem wystosowali apel. Poprosili fanów, by pokazali, że są najlepsi na
świecie. PZPN wystawił piłkarzy na pierwszy ogień pytań o brak godła. Zawodnicy
poprosili jednak, by nie pytać ich o decyzje "o charakterze marketingowym i
biznesowym podejmowane przez PZPN". We Wrocławiu na stadionie było tak cicho, że
można było ze sobą rozmawiać szeptem. Od czasu do czasu kibice przypominali
sobie o nowych koszulkach, pytając głośno: "Gdzie jest orzeł?". PZPN nawet nie
ukrywa, że prezes Lato oraz inni działacze otrzymali duże i potrzebne pieniądze
za to, aby na koszulkach nie było polskiego godła narodowego. Nie jest
przypadkiem, że zrobiono to akurat teraz, pod rządami tego premiera i rządu PO –
PSL, ale żeby oficjalnie ogłosić sprzedaż polskiego orła akurat w Święto
Niepodległości – to haniebne i niesłychane! Jednak jeżeli przypominamy sobie
życiorys piłkarza, jakim był Grzegorz Lato w czasach PRL, a także życiorysy
większości jego towarzyszy działaczy PZPN (i PZPR), to właściwie nie można się
dziwić. Sprzedawanie meczów, sprzedawanie zawodników, sprzedawanie klubów,
handlowanie wynikami ligowymi stało się regułą w polskiej piłce nożnej. Korupcja
jest wszechobecna. A teraz sprzedali polskiego orła! Oburzeni są polscy kibice,
a także czołowi, najwybitniejsi polscy piłkarze w historii, m.in.: Włodzimierz
Lubański, Zbigniew Boniek i legendarny bramkarz Jan Tomaszewski. Przez ostatnie
20 lat przyzwyczajono nas, że bezkarnie można sprzedać "pod stołem" polski
majątek narodowy, złodziejsko sprywatyzować banki, stocznie, kopalnie, fabryki.
Ale sprzedać polskiego orła – godło Rzeczypospolitej, a także polskiej
reprezentacji narodowej?
Polski orzeł był zwalczany i zakazany przez zaborców i okupantów, był ośmieszany
i deprecjonowany przez komunistów, odzyskaliśmy go razem z niepodległością. Za
tego orła walczyli, ginęli, byli więzieni i zsyłani przez wrogów wolnej Polski
najlepsi Polacy. Za tego orła i z tym orłem na koszulkach zawsze walczyli też
polscy sportowcy. Józef Piłsudski nieprzypadkowo już 90 lat temu przestrzegał
przed postawami niektórych Polaków: "Mamy Orła Białego, szumiącego nad głowami,
mamy tysiące powodów, którymi serce nasze cieszyć możemy. Lecz uderzmy się w
piersi! Czy mamy dość wewnętrznej siły?". Zbliżające się Euro 2012 miało być
najważniejszym wydarzeniem, nie tylko sportowym, w Polsce. Byłoby haniebnym
skandalem, kompromitacją dla Narodu, dla społeczeństwa, dla kibiców, dla
wszystkich Polaków, gdyby plany PZPN zostały zrealizowane i polska reprezentacja
narodowa wybiegła na boisko Stadionu Narodowego w Warszawie w koszulkach bez
orła w koronie. Dlatego prezesa Latę i cały zarząd PZPN należy odsunąć od
polskiego sportu jak najszybciej i jak najdalej. Natychmiast – tym panom już
dziękujemy!
Józef Szaniawski
