Gaz pod kloszem
W Moskwie zakończyło się IX Forum "Rosyjski Gaz", konferencja
międzynarodowa organizowana przez koncern Gazprom, poświęcona problemom
wydobycia, handlu i dystrybucji kluczowego dla rosyjskiej gospodarki surowca. W
wydarzeniu uczestniczył kierujący Rosyjskim Towarzystwem Gazowym
wiceprzewodniczący Dumy Walerij Jazew. Większość prelegentów to przedstawiciele
samego Gazpromu i firm z nim kooperujących oraz instytucji naukowych. Wystąpili
m.in. szefowie rosyjskich oddziałów kanadyjskiego koncernu paliwowego Total i
norweskiego Statoil, a także dyrektor operatora Gazociągu Północnego, firmy
Shtokman.
Wiceprzewodniczący organizacji Eurogas, grupującej duże europejskie
przedsiębiorstwa gazowe (m.in. polskie PGNiG) Gertjan Lankhorst zwrócił uwagę na
konieczność bardzo dalekowzrocznego prowadzenia polityki gazowej ze względu na
długość inwestycji, wymuszaną przez koszty infrastruktury. To zaś wymusza
uwzględnienie trudnych do oszacowania czynników politycznych i ekonomicznych
oraz rozwoju nowych technologii. Te stwierdzenia korespondują z założeniami
rosyjskiej polityki gospodarczej, według których udział eksportu surowców
energetycznych w PKB i dochodów z tego tytułu w budżecie państwa jest zbyt duży,
gdyż wahania cen na światowych rynkach odbijają się zbyt mocno na sytuacji
ekonomicznej w samej Rosji. Także nagły spadek popytu na rosyjski gaz (np. w
wyniku rozwoju alternatywnych źródeł jego pozyskiwania, takich jak złoża
łupkowe) mógłby zatrząść rosyjską gospodarką. Wprawdzie zdaniem Jazewa "rosyjski
gaz jest gwarantem europejskiego bezpieczeństwa energetycznego", ale Gazprom i
rząd w Moskwie nie mogą poprzestać na realizacji dotychczasowych projektów.
Dyskutanci podkreślali w tym kontekście konieczność rozwoju przez rosyjskie
firmy nowoczesnych technologii wydobywczych i intensyfikację współpracy
międzynarodowej w tej dziedzinie.
Piotr Falkowski
