Mapa sowieckich łagrów

To polska emigracja napisała prawdę o tym, co się działo w sowieckich
łagrach, nikt inny tego w latach 40., 50. nie robił – podkreślił z uznaniem
prof. Tadeusz Wolsza (PAN) podczas międzynarodowej konferencji naukowej
"Sowiecki system obozów i więzień". Imprezie patronował "Nasz Dziennik".

W latach 40. ubiegłego wieku mówiono o 2 mln osób, które gdzieś zaginęły. Stąd
walka o wyjaśnienie ich losów i zlokalizowanie miejsca ich pobytu.
– Dlaczego tak późno, po wielu latach, ktoś zdobył się na odwagę i drąży tę
sprawę, zabiega o ustalenie wielu faktów? – pytał prof. Wolsza w kontekście
wykładów o łagrach w Europie Środkowo-Wschodniej. – Jest to zasadnicze pytanie,
dlaczego przez tak wiele lat nikt nie upominał się o prawdę o łagrach. Tym
tematem zarówno w krajach bloku komunistycznego, jak i w byłych republikach
sowieckich można się było zająć dopiero po upadku komunizmu. Wcześniej był
zakazany – zauważył. – To samo można powiedzieć o Polsce. Temat o łagrach był
tematem tabu, zakazanym – wskazał historyk. Tymczasem wiele osób miało w swoich
rodzinach kogoś, kto przebywał w łagrach.
Jednak były także chlubne wyjątki w wyjaśnianiu prawdy o gułagach. – Polacy mogą
iść z podniesionym czołem. Mieliśmy w Londynie, Paryżu, Nowym Jorku garstkę
ludzi, którzy walczyli o prawdę o łagrach. Mamy tę przewagę, że sprawa ta była
przed laty wyjaśniona, może nie w szczegółach, ale była – podkreślił prof.
Tadeusz Wolsza. Historyk zauważył, że ta grupa podejmowała działania, aby do
społecznego obiegu na Zachodzie przedostały się konkretne dane i fakty. – One
były zawyżone, ale mimo wszystko była to pewna prawda o rzeczywistości. Oto, co
te środowiska zrobiły na rzecz wyjaśnienia prawdy o łagrach i zesłaniach –
stwierdził historyk. Rząd emigracyjny trzymał się idei, że nawet gdyby jeden
Polak był więziony w sowieckich łagrach, to trzeba go stamtąd wyprowadzić.
Ogromną rolę w ujawnieniu prawdy o łagrach odegrał zespół powstały przy II
Korpusie. Zbierał on relacje osób, które przeżyły gehennę Gułagu. – Nasz wkład,
nasze ustalenia były nie do podważenia. Nasz dorobek już w 1941 r. przygniatał
dorobek amerykański, zachodnioeuropejski – mówił Wolsza. Członkowie zespołu
zebrali około 18 tys. relacji osób, które przeszły przez łagry i zesłania.
Ukazują one życie codzienne ludzi uwięzionych w łagrach, o czym nikt wcześniej
nie pisał. W oparciu o te dokumenty wydawano liczne książki. – Polska emigracja
starała się o to, żeby te relacje trafiały do ludzi – zaznaczył Wolsza. Właśnie
na podstawie pozyskanych zapisów Kazimierz Zamorski i Stanisław Starzewski w
1945 r., pod pseudonimami, wydali książkę "Sowiecka sprawiedliwość". Została ona
od razu przetłumaczona na cztery języki. – W tej książce po raz pierwszy w
Europie ukazała się mapa sowieckich łagrów – podkreślił historyk. I to nie tylko
tak znane, jak Workuta czy Kołyma, ale setki innych. – Nikt wcześniej takich
rzeczy nie pisał, Europa się tego wstydziła, Związek Sowiecki był sojusznikiem i
ten temat był zakazany, dlatego bardzo często polskie teksty były cenzurowane
przez Anglików – stwierdził Wolsza.
Z innych znanych książek o łagrach szerokim echem odbiła się publikacja Anatola
Karpowieckiego o Kołymie. Autor użył w niej znamiennego określenia "białe
krematorium". Tak określał sytuację, kiedy więźniowie łagrów podczas pracy
zamarzali.
W Stanach Zjednoczonych prawdę o łagrach upowszechniało stowarzyszenie byłych
więźniów. Upominało się ono o tych, którzy nie odzyskali wolności. Wydało blisko
dziesięć publikacji. – Lata 1955-1956 kończą ogromne zaangażowanie polskiej
emigracji w tematykę łagrów – konkludował historyk.
Jak podkreśliła prof. Wanda Roman (UMK), wykłady zaprezentowane podczas sesji
pokazują, jak dużo jest jeszcze do zrobienia w wyjaśnianiu problematyki Gułagu.
– Jeszcze tyle obszarów jest do zbadania. Czekają na swoich odkrywców –
powiedziała.
Organizatorem konferencji "Sowiecki system obozów i więzień. Forma represji
politycznych w Europie Środkowo-Wschodniej w pierwszej połowie XX wieku" jest
łódzki oddział Instytutu Pamięci Narodowej. Jak poinformował jego reprezentant
dr Jerzy Bednarek, głównym celem konferencji było podsumowanie badań dotyczących
sowieckiego systemu penitencjarnego z lat 1922-1953 oraz ich zilustrowanie m.in.
na przykładach pojedynczych obozów czy więzień.

Zenon Baranowski Łódź
 

drukuj