Rząd nie debatuje z prawnikami
Żaden z ministrów rządu Donalda Tuska nie przyjechał na zorganizowany we
Wrocławiu "okrągły stół środowisk prawniczych". Sędziowie i prokuratorzy są
poważnie zaniepokojeni kryzysem władzy sądowniczej uzależnionej, w ich opinii,
od administracji rządowej.
Zdaniem uczestników spotkania, nieobecność reprezentantów władz Polski na
sobotnim panelu, który odbył się na Uniwersytecie Wrocławskim, wskazuje, iż w
dalszym ciągu pozostają one głuche na apele wymiaru sprawiedliwości. – Nie
przybyli przedstawiciele władz politycznych. Natomiast obecni byli reprezentanci
z Krajowej Rady Sądownictwa – pani sędzia Ewa Bernaszewska, prezes Sądu
Okręgowego we Wrocławiu, prokurator Andrzej Stankowski z Prokuratury Generalnej,
natomiast ze Związku Zawodowego Prokuratorów i Pracowników Prokuratury
Rzeczypospolitej Polskiej – sędzia Jacek Skała – informuje sędzia Aleksandra
Rutkowska, wiceprezes Oddziału we Wrocławiu Stowarzyszenia Sędziów Polskich "Iustitia",
współorganizatora spotkania.
Podczas panelu prawnicy dyskutowali na temat trudnej, ich zdaniem, sytuacji
polskiego sądownictwa oraz prokuratury, która pogarsza się w obliczu forsowanych
przez rząd aktów prawnych, m.in. podpisanej przez prezydenta Bronisława
Komorowskiego nowelizacji ustawy Prawo o ustroju sądów powszechnych. Równie
negatywnie oceniają brak nowej ustawy o prokuraturze. – Zorganizowaliśmy to
spotkanie dlatego, że przez okres około 9 miesięcy cały wymiar sprawiedliwości
apelował do ministra Krzysztofa Kwiatkowskiego o to, żeby przeprowadzić taki
okrągły stół dla wymiaru sprawiedliwości. Minister odmawiał, ponieważ chciał
wyłącznie przeforsować napisaną w resorcie wersję zmiany Prawa o ustroju sądów
powszechnych. Obecnie również nie wziął udziału w sobotnim spotkaniu, widocznie
wychodząc z założenia, że ta ministerialna linia rozumowania jest tak znakomita,
iż nie ma o czym rozmawiać. Ponieważ środowiska prawnicze zasadniczo od samego
początku były innego zdania, co wielokrotnie wyrażały, byliśmy zmuszeni
rozmawiać bez ministra – zauważa sędzia Maciej Strączyński, prezes
Stowarzyszenia Sędziów Polskich "Iustitia". Według niego, zmiana ustawy Prawo o
ustroju sądów powszechnych, "która została szybko przeforsowana w Sejmie przed
końcem kadencji, jak najściślej podporządkowuje sądy ministrowi i uzależnia je
od władzy wykonawczej". – Jeśli natomiast chodzi o ustawę o prokuraturze, to
chcemy podkreślić, że jest ona skażona, bo pochodzi jeszcze z 1985 roku – dodaje
prezes. W jego opinii, należy napisać nową ustawę, taką, która pogłębi rozdział
funkcji prokuratora generalnego i ministra sprawiedliwości. – Jeżeli bowiem
tworzy się stanowisko prokuratora generalnego, to należy mu zapewnić m.in.
samodzielność budżetową, prawo do inicjatywy ustawodawczej, żeby nie był w tych
kwestiach uzależniony od ministra – podkreśla sędzia Strączyński.
Zebrani we Wrocławiu prawnicy przyjęli dokument końcowy, w którym skrytykowali
obecny stan prawny regulujący pracę sędziów i prokuratorów. "W naszej ocenie
istnieje pilna potrzeba powołania specjalnej komisji kodyfikacyjnej, zadaniem
której byłoby opracowanie całkowicie nowych projektów ustaw regulujących
kompleksowo funkcjonowanie wymiaru sprawiedliwości i prokuratury" – napisali
uczestnicy obrad.
W związku z brakiem dialogu i chęci porozumienia ze strony sprawujących władzę w
Polsce prawnicy zamierzają działać wspólnie i utworzą federację polskich
organizacji prawniczych. Będzie ona próbowała wymóc na władzach politycznych
uznanie władzy sądowniczej, która – jak uważają – razem z prokuraturą powinna
być bytem odrębnym i godnym należnego szacunku.
Jacek Dytkowski
