Jak odzyskać Kraków
Zaangażowanie na rzecz regionu oraz dotarcie do tej części społeczeństwa,
która zrezygnowała z udziału w głosowaniu – ma być przepisem na sukces
krakowskiego Prawa i Sprawiedliwości. W ocenie Andrzeja Dudy, posła elekta ziemi
krakowskiej, brak pełnego sukcesu wyborczego PiS w Krakowie oznacza dla posłów
ciężką pracę na rzecz regionu. Jak zapewnia, w kwestiach ważnych dla Krakowa PiS
będzie opozycją konstruktywną i sprawy takie, jak budowa trasy S7, problem
obwodnic Skawiny, Zabierzowa będą podejmowane ponad podziałami. – Będziemy
mobilizować nasze koleżanki i kolegów z PO, aby wspólnie prowadzić te sprawy.
Kraków czekał na te inwestycje już dość długo – zaznacza Duda. Priorytetem
będzie także przyspieszenie budowy zakopianki, o czym Duda już rozmawiał z
Ireneuszem Rasiem (PO). – Platforma planuje realizować tę inwestycję do 2034
roku. Ja i poseł Raś będziemy mieli wtedy po 62 lata. Jednak wolałbym, aby ta
trasa była gotowa trochę wcześniej, bo jest ona potrzebna nie tylko krakowianom,
ale wszystkim Polakom, którzy wypoczywają w Zakopanem – dodał.
Ruszenie inwestycji to jeden z filarów działań krakowskiego PiS. Jak podkreśla
Barbara Bubula, która w Krakowie zdobyła mandat poselski, PiS chce zmienić
relacje pomiędzy wyborcami i parlamentarzystami. – Podstawową sprawą jest
przełamanie bariery nieufności wyborców w stosunku do klasy politycznej i temu
chciałabym się poświęcić – mówi. Jak dodaje, sukces w tym zakresie może
oznaczać, że w przyszłym parlamencie krakowska reprezentacja PiS nie będzie
pięcio-, ale siedmioosobowa (w okręgu do wzięcia jest 14 mandatów).
Krakowskich posłów PiS będzie wspierał senator Bogdan Pęk, który jako jedyny
krakowski kandydat tej partii (mandatu nie wywalczyli Zuzanna Kurtyka i Zbigniew
Cichoń) zdołał pokonać PO w walce o miejsce w Senacie RP. – Inicjatywy dobre
będą przez nas wspierane, a radykalne pomysły prywatyzacyjne oraz próby
przerzucenia kosztów kryzysu zawinionego w części przez rząd, który będzie
kontynuatorem czteroletnich rządów PO – PSL, na polskie średnio zamożne i biedne
społeczeństwo, ostro piętnowane – zaznaczył.
W okręgu krakowskim PiS zdobyło pięć mandatów poselskich. Wygrała Platforma,
która do Sejmu wprowadziła ośmiu posłów ziemi krakowskiej. W regionie jedno
miejsce w poselskich ławach przypadło Ruchowi Poparcia Palikota. W Senacie
region będzie reprezentował jeden senator PiS oraz dwóch przedstawicieli PO.
Marcin Austyn
*********
Zmusimy Platformę do pracy
Z Andrzejem Adamczykiem, posłem, szefem krakowskich struktur Prawa i
Sprawiedliwości, rozmawia Marcin Austyn
Krakowskie PiS otrzymało pięć mandatów poselskich. Jak odpowiedzą Państwo na
ten gest zaufania od wyborców?
– Przede wszystkim chcemy zrealizować to, co się miastu Kraków i temu obszarowi
metropolitalnemu należy. Mam tu na myśli fundusze na inwestycje
infrastrukturalne, drogowe, kolejowe, na rozwiązania, które pozwolą uatrakcyjnić
tę część Małopolski. Cezary Grabarczyk, minister infrastruktury, chwalił się u
siebie w okręgu w czasie kampanii wyborczej, że z 65 mld zł na inwestycje
infrastrukturalne Łódź i okręg łódzki otrzymały 15 mld złotych. Tak nie może
być. Te środki muszą być dzielone sprawiedliwie, a nie tak, jak wyobrażają to
sobie politycy budujący sobie "pomniki".
Zapewnienia o wspólnej pracy na rzecz regionu padały też cztery lata temu, a
nie udało się obronić choćby środków na budowę fragmentu S7, tzw. wschodniej
obwodnicy Krakowa.
– Nie udało się, bo posłowie PO zwyczajnie nie chcieli tu skutecznie zadziałać.
Zabrakło im woli i determinacji, ażeby doprowadzić do realizacji tej inwestycji.
A przypomnę, że taka determinacja towarzyszyła posłom czy to z Lubelszczyzny
(S17), czy z Zachodniopomorskiego (S3).
Teraz to się zmieni?
– Musi się zmienić. My to na nich wymusimy. To jest jeden z celów o charakterze
regionalnym, jaki sobie stawiamy.
Jakie działania – oprócz tych infrastrukturalnych – wymagają takiego
szerokiego porozumienia?
– To wsparcie Uniwersytetu Jagiellońskiego, kampusu UJ, szpitali krakowskich,
ale nie tylko. Nie możemy zapominać tu o Olkuszu czy Miechowie. Są takie
przedsięwzięcia, w odniesieniu do których musimy pracować ponad podziałami.
Dlatego też, jeżeli będzie taka potrzeba, zmusimy posłów PO do współpracy. Nie
chcę już więcej usłyszeć od żadnego z posłów partii rządzącej słów, które
powiedział mi jeden z posłów PO, kiedy prosiłem go, by wspólnie wystąpić do
premiera, aby w planie budowy dróg krajowych i autostrad znalazły się inwestycje
małopolskie. Usłyszałem wówczas, że on do siebie listów pisał nie będzie. Taka
sytuacja powtórzyć się nie może.
Dziękuję za rozmowę.
