Ze specpułku do muzeum

Nie sześć, a trzy statki powietrzne: Tu-154M i dwa Jak-40, należące do 36.
Specjalnego Pułku Lotnictwa Transportowego trafią na sprzedaż. Pozostałe maszyny
zostaną rozdysponowane w inny sposób. Jeden z samolotów Jak-40 trafi wprost do
muzeum.

Agencja Mienia Wojskowego przejmie od 36. SPLT tylko trzy samoloty, które
zostaną wystawione na sprzedaż w przetargu nieograniczonym. To samolot Tu-154M o
numerze bocznym 102 oraz dwa samoloty Jak-40. Ile są warte? AMW jeszcze tego nie
wie. Jak ustalił "Nasz Dziennik", do Agencji nie trafiła jeszcze podpisana
korekta planu przekazywania. To w niej powinny znaleźć się sugestie wojska co do
wartości samolotów, które staną się ceną wyjściową maszyn.
Warto jednak pamiętać, że dwa samoloty Tu-154M należące do specpułku przeszły
gruntowny remont, za który MON zapłaciło łącznie ponad 70 mln zł, a po
katastrofie w Smoleńsku drugi z tupolewów (wówczas w trakcie remontu)
praktycznie nie latał. Wskazówką co do oczekiwanej ceny mogą być wyliczenia
Komisji Badania Wypadków Lotniczych Lotnictwa Państwowego, która w Załączniku 4.
Technika lotnicza i jej eksploatacja oszacowała straty w sprzęcie lotniczym. Po
uwzględnieniu wykorzystanego kalendarzowego resursu międzyremontowego samolotu
po ostatniej renowacji (dla rozbitego samolotu było to 3,5 miesiąca z
przewidzianych 72) oraz po doliczeniu wartości apteczki technicznej znajdującej
się na pokładzie samolotu, straty opiewały na kwotę nieco ponad 45,6 mln
złotych. Wartość Tu-154M o numerze bocznym 101 tuż po remoncie szacowana była
przez wojsko na nieco ponad 47 mln złotych. Zatem podobną wartość powinien mieć
obecnie bliźniaczy egzemplarz. Cena za mniejsze i starsze samoloty Jak-40 z
pewnością będzie znacząco niższa, szczególnie że dla tych maszyn niebawem
wygasną resursy techniczne.
Przekazanie maszyn do AMW ma nastąpić jeszcze jesienią. Wcześniej grupa
ekspertów z Instytutu Technicznego Wojsk Lotniczych dokona opisu technicznego
sprzętu. Będzie on podstawą do sporządzenia oferty przetargowej. Następnie
samoloty oficjalnie trafią do Agencji, która zajmie się ich sprzedażą. Środki
uzyskane z transakcji zasilą Fundusz Modernizacji Sił Zbrojnych RP.
Według obecnych założeń, samoloty będą sprzedawane w ramach przetargu
nieograniczonego, co pozwoli na dotarcie do szerszej liczby oferentów niż w
przypadku gdyby samoloty sprzedawane były jako sprzęt koncesjonowany. To oznacza
jednak, że przed przekazaniem maszyny pozbawione zostaną wszystkich militarnych
walorów. Prawdopodobna data ich sprzedaży to pierwszy kwartał 2012 roku. Jednak
jak deklaruje Agencja, pierwsze rozmowy w sprawie sprzedaży samolotów toczyły
się już podczas Międzynarodowego Salonu Przemysłu Obronnego w Kielcach.
Początkowo Agencja miała rozdysponować sześć maszyn pułku. Jednak minister
obrony narodowej przyjął korektę zatwierdzoną przez podsekretarza stanu ds.
uzbrojenia i modernizacji, która przewiduje inne zagospodarowanie dwóch
samolotów Jak-40 i śmigłowca Bell 412 HP. – Maszyny, które początkowo miała
zagospodarować Agencja: śmigłowiec Bell 412 HP oraz dwa Jaki-40, znajdą innych
właścicieli. Pierwszy z nich będzie służył Ministerstwu Spraw Wewnętrznych i
Administracji, drugi wzbogaci zbiory Muzeum Sił Powietrznych w Dęblinie –
poinformowała AMW. Nie wiadomo jeszcze, jaki los spotka drugi samolot Jak-40,
który nie trafi do Agencji.

Marcin Austyn
 

drukuj