Brońmy polskiego złotego
W wielu krajach mamy obecnie do czynienia z objawami kryzysu w sektorze
bankowym. W tej sytuacji pojawia się pytanie: co należy zrobić, aby
zminimalizować teraz i w przyszłości ryzyko zarażenia skutkami kryzysu polskiej
gospodarki?
Mamy tu dwie szkoły: jedni mówią, że aby się zabezpieczyć przed zjawiskami
kryzysowymi, należy wejść do strefy euro. Do zwolenników likwidacji polskiej
waluty narodowej zaliczają się m.in. premier Donald Tusk i prezydent Bronisław
Komorowski. Druga grupa osób, do której ja się zaliczam, uważa, że aby
przeciwdziałać negatywnym skutkom kryzysu, należy zachować złotego i nie
wchodzić do strefy euro.
Zwiększanie wpływu obcych stolic na prawo obowiązujące w Polsce i przekazywanie
kolejnych naszych kompetencji w obce ręce z pewnością nie zwiększy naszego
bezpieczeństwa. Czy inni będą lepiej rozumieli i realizowali nasze dobro niż my
sami?
Problem ten zaczyna dostrzegać coraz więcej Polaków. Z oficjalnych badań
socjologicznych wynika, że ok. 30 proc. naszych rodaków chce utrzymania złotego
"po wsze czasy", a sondaże CBOS z kwietnia br. wskazują, że przeszło 60 proc.
jest przeciwnych wprowadzeniu euro.
Nie stanowi to jednak problemu dla prezydenta Bronisława Komorowskiego, który w
celu ułatwienia szybkiego przyjęcia euro przygotował pospiesznie zmiany w
polskiej Konstytucji.
Na łamach "The Telegraph" z 5 września br. można przeczytać, iż nawet prezydent
Niemiec Christian Wulff i szef Bundesbanku Jens Wiedmann uważają, że integracja
europejska przybiera niepokojący kształt, gdyż władza nad finansami przechodzi w
ręce ciał ponadnarodowych, nad którymi nie jest sprawowana narodowa kontrola.
"To uderza w samą istotę naszego ustroju demokratycznego". Uważają oni, iż
"decyzje muszą być podejmowane przez parlament w warunkach liberalnej
demokracji. Tam leży legitymizacja władzy".
W związku z tym warto zauważyć, że bardzo niepokojące są ustalenia z ostatniego
nieformalnego szczytu ECOFIN (zgromadzenie ministrów finansów UE), który odbył
się niedawno we Wrocławiu. Tak zwany sześciopak, czyli 6 aktów prawnych, które
mają na celu zwiększenie władzy Unii Europejskiej nad państwami członkowskimi,
ma być oficjalnie przyjęty 4 października br. Zasadniczo chodzi o to, że UE
coraz bardziej zwiększa swą władzę nad państwami członkowskimi.
W związku z tym zwracam się z gorącym apelem do Polek i Polaków o podejmowanie
wszelkich działań mających na celu obronę polskiego złotego przed likwidacją.
Własna waluta jest jednym z ważnych symboli jedności naszego Narodu, a prawo do
emisji pieniądza gotówkowego to jeden z atrybutów suwerenności państwa. Dobrze
prowadzona polityka pieniężna może, przyczyniając się do szybkiego wzrostu
gospodarczego w naszym kraju, służyć pomyślności Narodu Polskiego.
Jesteśmy zobowiązani do obrony suwerenności Polski nie tylko z uwagi na nas
samych, ale z wdzięczności dla tych, którzy za Polskę umierali, którzy dla niej
ponosili ofiary, którzy przez 123 lata dążyli do tego, aby odzyskać
niepodległość, aby Polacy mogli sami się rządzić, dla tych, którzy w okresie II
Rzeczypospolitej powołali do życia złotego i Bank Polski.
Traktat akcesyjny nie przesądził o tym, iż musimy złotego zlikwidować. Każde
prawo stanowione można zmienić, a ponadto nie jest wykluczone, że strefa euro
się rozpadnie. Duńczycy i Szwedzi w referendach obronili prawo swych krajów do
prowadzenia własnej polityki pieniężnej.
W sprawie ewentualnej likwidacji naszej waluty narodowej: polskiego złotego,
oraz – co się z tym wiąże – likwidacji prawa Polski do prowadzenia własnej
polityki pieniężnej powinno zostać przeprowadzone referendum. Trzeba zadać
wszystkim mającym prawo do głosowania obywatelom Rzeczypospolitej Polskiej
pytanie: ,,Czy opowiada się Pan/Pani za likwidacją polskiego złotego i
przystąpieniem Polski do strefy euro?".
Proponuję, aby działające w naszym kraju partie polityczne podpisały wspólną
deklarację, że akceptują ideę referendum w tej sprawie i że bez uprzedniej zgody
wyrażonej przez Naród w drodze odrębnego referendum akcesji Polski do eurolandu
być nie może.
Wyrażam swój zdecydowany sprzeciw wobec koncepcji przystąpienia Polski do strefy
euro. Skutkiem likwidacji polskiego złotego byłoby przekazanie polskich praw
suwerennych w dziedzinie polityki pieniężnej z Polski za granicę, z Warszawy do
Frankfurtu. Suwerenność monetarna daje prawo polskiej władzy ustawodawczej do
określania celów polskiego banku centralnego, instrumentów jego polityki oraz
sposobu usytuowania polskiej władzy monetarnej w strukturze organów władzy
państwowej. Warto też uświadomić sobie, że nie istnieją żadne procedury
wychodzenia ze strefy euro!
Wprowadzenie euro traktować trzeba jako ważny krok na drodze do budowy
Europejskiego Państwa Federalnego, co może odbywać się wyłącznie na gruzach
państw narodowych. Ewentualna likwidacja polskiego złotego stanowiłaby poważny
krok w kierunku likwidacji państwa polskiego.
Zwracam się do tych wszystkich Polaków, którzy pracują w bankach komercyjnych i
spółdzielczych, biurach maklerskich, towarzystwach funduszy inwestycyjnych,
otwartych funduszach emerytalnych oraz innych instytucjach finansowych
działających w naszym kraju i mających kontakt z mediami, o odważne
powstrzymanie się od wszelkich wypowiedzi mających na celu propagowanie
koncepcji likwidacji naszej waluty narodowej.
Proszę również polskich dziennikarzy, szczególnie tych pracujących w działach
finansowych, o obiektywne informowanie na temat argumentów wysuwanych przez
zwolenników złotego. Jednocześnie dziękuję tym wszystkim osobom, które już tak
czynią, które np. udostępniają łamy prasy obrońcom naszej waluty narodowej.
Apeluję do internautów o promowanie na stronach internetowych argumentów
przemawiających na rzecz obrony prawa Polski do prowadzenia własnej polityki
pieniężnej, o zakładanie własnych blogów służących temu celowi. Proszę uczniów i
studentów o pogłębianie wiedzy z zakresu polityki banku centralnego. Wszystkich
chętnych do jakiejkolwiek współpracy w tym zakresie proszę o kontakt z moim
biurem poselskim. Adres mojej strony internetowej to:
www.maslowska.pl
Dr Gabriela Masłowska, ekonomista poseł na Sejm RP
