NIK w pogotowiu

Prezes Narodowego Funduszu Zdrowia uznał odwołanie Centrum Opieki
Medycznej w Jarosławiu za zasadne. To oznacza, że konkurs na świadczenie usług
ratownictwa medycznego, który wygrała prywatna firma, zostanie powtórzony.
Kontrolę poprzedniego konkursu przeprowadzi Najwyższa Izba Kontroli.

Konkurs na ratownictwo medyczne ogłoszony przez Podkarpacki Oddział NFZ w
Rzeszowie wygrała prywatna firma NZOZ – Centrum Ratownictwa Medycznego –
Przemyśl i to ona od czerwca br. do końca 2015 r. ma świadczyć usługi w
Jarosławiu i powiecie. Jak informował "Nasz Dziennik", pod pretekstem braku
zestawów komunikacji wewnętrznej (krótkofalówek, które były w serwisie) do
przetargu nie dopuszczono Centrum Opieki Medycznej (jednostki publicznej), które
od lat świadczyło usługi dla ponad 122 tys. mieszkańców. Publiczny szpital nie
zgadzał się z zarzutem Funduszu, tłumacząc, że funkcje alarmowych systemów
przywołujących w karetkach tymczasowo miały pełnić telefony komórkowe.
Zagrożeni utratą pracy ratownicy medyczni organizowali pikiety pod biurem NFZ w
Rzeszowie i siedzibami posłów Platformy Obywatelskiej. Solidaryzowali się z nimi
ratownicy z całego Podkarpacia. Były też blokady dróg, a pacjenci w obronie
publicznego pogotowia złożyli ponad 25 tys. podpisów.
Odwołanie COM do dyrektora Podkarpackiego Oddziału NFZ, w którym domagano się
przeprowadzenia ponownego konkursu, zostało jednak odrzucone. Uznał je natomiast
prezes NFZ Jacek Paszkiewicz – a to oznacza, że będzie nowy konkurs na
ratownictwo medyczne, choć na razie nie wiadomo, jaką przybierze formę.
– Nad tym problemem głowią się prawnicy. Wykładnia prawna wskaże, jaki tryb
postępowania zostanie przyjęty – mówi Marek Jakubowicz, rzecznik rzeszowskiego
oddziału NFZ. Decyzja ma zapaść jeszcze we wrześniu.
Z uznania roszczenia cieszą się ratownicy jarosławskiego pogotowia, choć to
dopiero początek walki o kontrakt. – Liczymy na sprawiedliwy konkurs, niech
wygra lepsza oferta – mówi Tomasz Pelc, przewodniczący Związku Zawodowego
Ratowników Medycznych w jarosławskim COM. Ponad 80 ratowników nie otrzymało
jeszcze zwolnień, których tak się obawiają. Część przebywa na urlopach, inni do
czasu nowego rozstrzygnięcia zostali oddelegowani na szpitalne oddziały.
Niepokój jest także po stronie NZOZ – Centrum Ratownictwa Medycznego – Przemyśl,
które z kolei liczy się z możliwością utraty kontraktu. Prezes Jerzy Tarnowski,
który zainwestował w sprzęt, m.in. zakupując dwie nowe karetki, zatrudnił też
nowych pracowników, nie ukrywa niezadowolenia, ale zapewnia, że do konkursu na
pewno stanie. Liczy, że to jego oferta zyska uznanie.
Kontrolę prawidłowości postępowania w trybie konkursu ofert na ratownictwo
medyczne przeprowadzonego przez podkarpacki NFZ zapowiedziała centrala
Najwyższej Izby Kontroli, wyznaczając do tego rzeszowską delegaturę NIK. O
zbadanie budzącego kontrowersje rozstrzygnięcia do prezesa NIK wystąpili
samorządowcy z Jarosławia.
Na Podkarpaciu konkursy na usługi w zakresie ratownictwa medycznego wygrały dwie
prywatne firmy. Obok Jarosławia także w Przeworsku, gdzie od lipca usługi
świadczy duński koncern ratowniczy Falck. Podobnie jak w Jarosławiu szpital się
odwołał i czeka na rozstrzygnięcie.

 

Mariusz Kamieniecki

drukuj