Laicka manifestacja przeciwko papieżowi
Laicka manifestacja przeciwko finansowaniu wizyty papieża z pieniędzy publicznych przerodziła się ostatecznie – zgodnie z przewidywaniami – w bitwę z policją, która zatrzymała kilkanaście osób. Organizatorzy manifestacji pokazali czym jest tolerancja, wolność słowa i szacunek tzw. agresywnego laicyzmu wobec tych, którzy mają inne poglądy.
"El País” i "El Mundo” umieściły dzisiaj na pierwszej stronie zdjęcia ze starcia członków laickiej manifestacji z policją.
"Przeciwnicy papieża atakują katolików, a policja nie interweniuje”, czytamy w "El Mundo”. Dziennik podkreśla, że młodzi pielgrzymi na placu Sol, w tym nieletni oraz rodzice z małymi dziećmi, spotkali się z obelgami ze strony członków manifestacji. Momentami doszło nawet do szarpaniny.
"Manifestanci obrażali każdego pielgrzyma, którego widzieli” i "zamienili swój protest w bitwę”. Ostatecznie policja, oskarżana o bierność, rozpędziła laicką manifestację, czytamy w dzienniku.
Z kolei "ABC” i "La Razón” zamieszczają na pierwszej stronie zdjęcie papieża Benedykta XVI.
"Oczekuję obfitych owoców z mojej podróży do Hiszpanii", czytamy w "ABC”. Dziennik zamieszcza obszerny artykuł kard. Rouco Vareli
"Witaj Ojcze święty” oraz szereg informacji o "79 godzinach, które papież spędzi z młodzieżą” i
"miniarmi szwajcarskich gwardzistów”. Tworzy ją 56 chłopców w wieku 10-13, którzy powitają papieża na lotnisku Barajas. Obydwa dzienniki informują również o wczorajszych zajściach na placu Sol.
"Mniejszość usiłowała sprowokować młodych pielgrzymów”, którzy odpowiedzieli "modlitwą i uśmiechami”, podkreśla dziennik.
Zajścia na placu Sol wzbudziły szereg komentarzy w hiszpańskich mediach. Członkowie manifestacji pokazali w praktyce czym jest agresywny laicyzm i do jakiego stopnia ideologia przeważa nad zdrowym rozsądkiem. Wczorajsze zajścia tworzą negatywny obraz Hiszpanii i niechlubnie świadczą o jej rządzie, który interes wyborczy stawia ponad bezpieczeństwo gości ze 193 krajów świata.
o. Marek Raczkiewicz CSsR
