Co z greckimi długami?
Po raz pierwszy od wybuchu kryzysu w Eurolandzie głos zabrali
przedstawiciele Niemieckiej Rady Ekspertów Ekonomicznych, tzw. Pięciu Mędrców,
którzy żądają od władz unijnych, ale także od kanclerz Angeli Merkel
wprowadzenia planu B w walce ze skutkami kryzysu. Plan ten ma polegać na
zredukowaniu do połowy greckiego zadłużenia, w przeciwnym wypadku bowiem kraj
ten nigdy nie wyjdzie z długów.
"Pięciu Mędrców" nie ma najmniejszych wątpliwości, że Grecja, nawet po
wpompowaniu w nią miliardów euro, nie będzie w stanie samodzielnie spłacić
swojego zadłużenia. Dlatego zabierając po raz pierwszy głos w tej sprawie,
żądają, aby na szczycie szefów rządów ze strefy euro podjęto decyzję o obniżeniu
o połowę greckiego długu. Jak twierdzą ekonomiczni eksperci, samo oczekiwanie i
nadzieja, że Grecja, ale także Irlandia czy Portugalia w jakimś określonym
czasie samodzielnie spłacą zaciągnięte długi, nie wystarczą, trzeba
przedsięwziąć dalsze kroki, jakimi miałoby być – ich zdaniem – częściowe
umorzenie ich długów. "Tylko tak możemy uratować wspólną walutę i kraje
Eurolandu od rozpadu" – napisali we wspólnym oświadczeniu Wolfgang Franz, Peter
Bofinger, Lars Feld, Christoph Schmidt i Beatrice Weder di Mauro, którzy są
przedstawicielami Niemieckiej Rady Ekspertów Ekonomicznych będącej doradczym
ciałem rządu i parlamentu niemieckiego. Według nich, redukcja zadłużenia Grecji
o połowę zmniejszy dług tego kraju z obecnych 160 do 106 proc. PKB.
Oddłużenia Grecji nie wyklucza także Otmar Issing, były główny ekonomista
Europejskiego Banku Centralnego (EBC), ale jego zdaniem, po takim działaniu
Grecja powinna natychmiast zostać usunięta ze strefy euro. Issing jednak jest
przeciwnikiem redukcji greckich długów, takie działania bowiem całkowicie
zaprzeczają zasadom strefy euro.
Jednak kanclerz Angela Merkel jest za spokojnym rozwiązywaniem sytuacji
kryzysowej. Podczas konferencji prasowej zapewniła, że specjalny szczyt strefy
euro, który dziś się rozpocznie, nie przyniesie ostatecznego i spektakularnego
rozwiązania problemów Grecji i wspólnej europejskiej waluty. "Mówi się o dużej
restrukturyzacji długu, euroobligacjach i unii transferowej, co wywołuje
wrażenie, że to załatwi problem, a temat Grecji i euro będzie można odłożyć na
półkę" – powiedziała Merkel i zaraz dodała, że jej rząd nie zamierza poddać się
tym nastrojom. W jej ocenie, kryzysu nie da się załatwić jakimś jednym
spektakularnym pociągnięciem, lecz trzeba czasu i kontrolowanego procesu.
Kanclerz Niemiec ponownie zapewniała, że zrobi wszystko, aby chronić wspólną
walutę euro.
Nerwowość w Niemczech i Francji
To będzie najbardziej nerwowy szczyt ze wszystkich dotychczasowych
organizowanych w UE – twierdzi niemiecka prasa. Czy uda się krajom Unii wyjść z
kryzysu? Mechanizm ratujący unijnych bankrutów ze strefy euro, uchwalony w
Brukseli, nie jest w stanie zagłuszyć opinii sceptyków wobec wspólnej waluty ani
uspokoić nerwowej sytuacji w gospodarce. Sytuacja jest tak napięta, że francuski
prezydent Nicolas Sarkozy i kanclerz Angela Merkel postanowili tuż przed
szczytem w nadzwyczajnej formie spotkać się w Berlinie. To właśnie oni mają
przygotować spotkanie szefów państw i rządów strefy euro. Jak głosi komunikat
prasowy kancelarii szefowej niemieckiego rządu, spotkanie to zostało uzgodnione
bardzo spontanicznie przez telefon i nie było wcześniej planowane. Sarkozy i
Merkel polecą dzisiaj z Berlina do Brukseli na szczyt UE. Tematem tego
nadzwyczajnego szczytu ma być stabilizacja euro i nowy pakiet pomocowy dla
Grecji.
Waldemar Maszewski, Hamburg
