Gwiazda z licytacji

Odznaczenia za nienaganną służbę za granicą będą mogli otrzymywać
funkcjonariusze Biura Ochrony Rządu i żołnierze służący poza kontyngentami
wojskowymi – chce tego prezydent. Krytycy wskazują, że obniży to i tak niską
rangę tego odznaczenia, które trafia już na aukcje internetowe. Dotychczas MON
wnioskowało o przyznanie ok. 33 tys. gwiazd.

Prezydencka propozycja zmierza do rozszerzenia grupy osób, którym będą nadawane
pamiątkowe odznaczenia za co najmniej jeden dzień nienagannej służby w polskich
kontyngentach wojskowych poza granicami. Chodzi o żołnierzy pełniących służbę
poza kontyngentami, ale w międzynarodowych strukturach wojskowych, oraz załogi
wojskowych samolotów i funkcjonariuszy BOR, pod warunkiem że wykonywali zadania
w rejonie operacji polskich żołnierzy lub w ramach działań polskiego
kontyngentu.
Z kolei Gwiazdę Załóg Latających mieliby otrzymać piloci kontyngentu "Orlik",
którzy w ramach rotacyjnej misji NATO odpowiadali za obronę przestrzeni
powietrznej Litwy, Łotwy i Estonii. Rozwiązanie to popiera MON. Wiceminister
obrony Czesław Piątas stwierdził, że ten zapis wypełnia lukę dotyczącą
możliwości odznaczania lotników, także tych, którzy transportują zaopatrzenie do
kontyngentów.
Krytycy prezydenckiego projektu wskazują, że jest to poszerzanie kręgu osób,
które mogą być odznaczone pamiątkową gwiazdą, w sytuacji gdy ma ona i tak już
niską rangę.
– Najbardziej cenione są oczywiście w wojsku odznaczenia za męstwo – zauważa
Romuald Szeremietiew, były minister obrony. Podkreśla on, że żołnierze służący w
polskich kontyngentach powinni być honorowani tego typu odznakami. – Jeżeli
chcemy wyróżnić i docenić żołnierzy, to trzeba ich odznaczać odznaczeniami
bojowymi – mówi były wiceszef MON. – Jestem zaskoczony tym, że działania bojowe,
w których uczestniczą żołnierze, nie zasługują na odznaczenia bojowe – dodaje.

Prezydent Bronisław Komorowski po raz pierwszy o pomyśle noweli ustawy o
orderach i odznaczeniach poinformował w połowie czerwca, podczas obchodów święta
BOR. Jedną z motywacji było to, że w 2007 r. w zamachu na polskiego ambasadora w
Iraku gen. Edwarda Pietrzyka zginął oficer BOR ppor. Bartosz Orzechowski.
Krytycy rozszerzania kręgu odznaczonych wskazują, że i tak ranga gwiazdy uległa
obniżeniu. Według informacji MON, wystosowano około 33 tys. wniosków o jej
przyznanie, z czego dotychczas ponad 10 tys. żołnierzy otrzymało Gwiazdę Iraku,
a ok. 8 tys. Gwiazdę Afganistanu.
Jakie jest podejście żołnierzy do tego honorowego odznaczenia, pokazuje fakt, że
trafiają one na różnego rodzaju aukcje internetowe. Pół roku temu dziennikarze
kupili Gwiazdę Afganistanu za 700 złotych.
– Mieliśmy o tym informacje, jednak od tamtego czasu nie było takich sygnałów.
Ale trudno mi powiedzieć, biorąc pod uwagę wielość portali, czy gdzieś się
jeszcze nie pojawiły te odznaczenia – mówi ppłk Mirosław Ochyra, rzecznik
prasowy Dowództwa Operacyjnego Sił Zbrojnych.
Według założeń Kancelarii Prezydenta, odznaczenie ma otrzymać dodatkowo około 2
tys. osób, co będzie kosztowało budżet kancelarii 200 tys. złotych. Kancelaria
pod koniec zeszłego roku była już krytykowana za zwiększenie budżetu m.in. w
związku z licznymi odznaczeniami.
Politycy opozycji zwracają uwagę na szybką ścieżkę legislacyjną prezydenckiego
projektu w porównaniu z innymi, które zalegają u marszałka Sejmu.
– Dlaczego tak szybko to idzie – 28 maja prezydent zgłosił, a już debatujemy nad
tym? – zastanawia się poseł Henryk Młynarczyk (PiS), członek sejmowej Komisji
Obrony Narodowej. Komisja jest już po pierwszym czytaniu, a należy się
spodziewać, że projekt będzie dyskutowany podczas następnego posiedzenia Sejmu.

 

Zenon Baranowski

drukuj