Skarga na pożyczkę
Federalny Sąd Konstytucyjny w Karlsruhe rozpoczął rozpatrywanie skargi na
miliardową pomoc dla Grecji oraz innych krajów strefy euro. Zdaniem skarżących,
Niemcy, godząc się na finansowe wsparcie, złamały konstytucję. Jeżeli sędziowie
uznają pomoc za nielegalną, to rząd Angeli Merkel będzie musiał się wycofać z
pakietu pomocowego.
W sumie do Federalnego Sądu Konstytucyjnego przeciwko pakietowi pomocowemu
trafiło ponad 50 skarg. Skarżący uważają, że pomoc finansowa dla państw strefy
euro jest sprzeczna z konstytucją oraz z europejskim prawem, ponieważ łamie
obowiązujące zasady dbania o stabilizację wspólnej waluty. Zamierzają udowodnić
w Karlsruhe, że udzielenie pomocy finansowej Grecji jest złamaniem traktatu
lizbońskiego, a konkretnie artykułu 125, który zabrania m.in. zmuszania
jakiegokolwiek kraju ze strefy euro do udzielania pomocy finansowej innemu
państwu. Wnioskodawcy twierdzą, że w tym wypadku Unia Europejska przekroczyła
swoje kompetencje.
Zarzuty odpiera minister finansów Wolfgang Schaeuble, który ostrzega, że
wspólnej waluty nie da się utrzymać bez okazywania solidarności. – Tylko tak
będziemy mogli wyeliminować przyczyny naszych problemów. Bronimy nie tylko
jedności europejskiej, wspólnego rynku i wspólnej waluty, ale także dobrobytu i
bezpieczeństwa socjalnego mieszkańców wspólnoty – przekonuje Schaeuble, dodając,
że brak takich działań mógłby spowodować globalny kryzys. Zapewnił, że działania
rządu są zgodne z prawem.
Prasa niemiecka od razu wszystkich skarżących pomoc dla Grecji określiła jako "eurorebeliantów".
Jednak wielu znanych ekonomistów i prawników poparło skargi. Profesor prawa na
Uniwersytecie w Augsburgu Matthias Rossi stwierdził, że skarga jest słuszna,
gdyż wiele pytań o zgodność z konstytucją zadanych przez skarżących jest
aktualnych. – Ich działania mogą się przyczynić do wyjaśnienia wielu prawnych
problemów na przyszłość – przekonywał Rossi. Zdaniem Thomasa Oppermanna z SPD,
sędziowie Federalnego Sądu Konstytucyjnego wydanym wyrokiem jeszcze bardziej
wzmocnią możliwości decyzyjne Bundestagu w takich sprawach. Oppermann, podobnie
zresztą jak skarżący pakiet wnioskodawcy, jest zdania, że w podejmowaniu tego
typu decyzji niemiecki rząd powinien być bardziej uzależniony od parlamentu.
Joachim Starbatty, profesor z Uniwersytetu w Tuebinger, w wywiadzie dla
Deutschland Radio zaprzeczył pogłoskom, że był eurosceptykiem. Stwierdził, że
jego działania są podyktowane jedynie dobrem kraju i obywateli. – Zaskarżyłem
pakiet pomocowy, aby ratować Unię Europejską, a nie ją zniszczyć – stwierdził
Starbatty. Przed sądem jako wnioskodawca stwierdził, że rozsądnym rozwiązaniem
byłoby, gdyby Grecja w obecnej sytuacji wystąpiła ze strefy euro, przeprowadziła
dewaluację, odzyskała siły i ponownie weszła do unii walutowej jako
pełnowartościowy członek.
Waldemar Maszewski, Hamburg
