90 kilometrów akt
Z dr. Rafałem Leśkiewiczem, dyrektorem Biura Udostępniania i Archiwizacji
Dokumentów IPN, na temat zakończonej właśnie ogólnopolskiej konferencji
archiwistów IPN w Supraślu rozmawia Adam Białous
Jakie były główne cele konferencji?
– Zasadniczym celem naszej konferencji było ustalenie, w którym miejscu naszej
misji, jako archiwistów IPN, obecnie się znajdujemy. Było to też podsumowanie
ostatniego roku naszych prac naukowych i opracowywania zasobu archiwalnego.
Ważne było również zaprezentowanie posiadanej przez nas wiedzy na temat zasobów
archiwów IPN i publikacji, jakie na bazie zasobów Instytutu powstały. Bardzo
ważny punkt stanowiła też wymiana wzajemnych doświadczeń z pracy. Podczas trzech
dni konferencji archiwiści ze wszystkich oddziałów i delegatur IPN w Polsce,
pracujący w dwóch sekcjach: historycznej i archiwalnej, wygłosili w sumie 30
referatów przygotowanych specjalnie na tę okazję. Z nich powstanie ciekawa
publikacja, która ukaże się w przyszłym roku.
Które z referatów uważa Pan za szczególnie wartościowe?
– W konferencji brało udział aż 90 archiwistów Instytutu z całej Polski. Obecny
był, w charakterze gościa, m.in. pełniący obowiązki prezes IPN dr Franciszek
Gryciuk. Wygłoszono 30 referatów. Wiele z nich uważam za bardzo ciekawe.
Szczególnie zainteresował mnie referat, który nazwałbym pionierskim. Chodzi o
pracę Urszuli Gierasimiuk (OBUiAD Białystok) pt. "Kobiety-funkcjonariusze WUBP w
Białymstoku w latach 1944-1954". Takich badań do tej pory nie było, to coś
zupełnie nowego. Były opracowania dotyczące pochodzenia społecznego, zawodowego
czy narodowego funkcjonariuszy UB, jednak autorka tego referatu jako pierwsza
zainteresowała się ich płcią, w tym wypadku kobietami, być może dlatego, iż sama
jest kobietą i dlatego więcej mogła zrozumieć i przekazać. Ten referat
zainspirował nas do pogłębienia tematu, być może nawet realizacji całego
projektu mu poświęconego. Wśród innych referatów, które zwróciły moją szczególną
uwagę, wymienię m.in. takie: "Dokumentacja Departamentu I MSW w zasobie BUiAD"
Witolda Bagieńskiego (BUiAD Warszawa), "Werbunki niepełnoletnich. Przyczynek do
badań nad metodami pracy operacyjnej SB" Rafała Dyrcza (OBUiAD Kraków) czy
"Nagrania dźwiękowe jako źródła historyczne do wydarzeń Grudnia 1970 i Stycznia
1971 w Szczecinie" Tomasza Dźwigała (OBUiAD Szczecin).
Archiwiści zatrudnieni w Instytucie Pamięci Narodowej nie tylko przejmują
akta, opracowują je, porządkują, sporządzają inwentarze archiwalne, ale również
prowadzą własne badania naukowe, wydają opracowania naukowe. Na jakim zakresie
prac skupiają Państwo obecnie uwagę?
– Bardzo ważną pracą, jaka dokonuje się we wszystkich jednostkach archiwów IPN,
jest tworzenie elektronicznej bazy danych. Właściwie wszystkie nasze dokumenty
są już w ten sposób przetworzone. Takie elektroniczne bazy danych są
zdecydowanym ułatwieniem, pomagają, skracają czas potrzebny na wyszukanie
żądanej informacji. Pomagają również upowszechnić materiały obecne w naszych
archiwach. Osoby, które je przeglądają w ten sposób, później często się z nami
kontaktują i uzupełniają naszą wiedzę na dany temat. To nam bardzo pomaga.
Archiwum IPN jest olbrzymie – około 90 kilometrów akt, i powiem szczerze, że
niełatwo było poznać jego zawartość. Jednak po wielu latach pracy nad tymi
zasobami naszych archiwistów mogę powiedzieć, iż posiedliśmy dobrą, a może nawet
bardzo dobrą orientację, co archiwa IPN zawierają. Trzeba tu też dodać, że
archiwa te wciąż rosną. Na pewno nie w tak szybkim tempie, jak było to jeszcze 9
czy 10 lat temu, ale nowe dokumenty wciąż do nas napływają. To obecnie w skali
kraju kilkaset metrów dokumentów rocznie. Odnajdywane są nowe dokumenty.
Szczególnie wiele napływa ich z archiwów zakładowych sądów, prokuratur, policji,
przejęliśmy niedawno archiwa likwidowanych wojskowych komend uzupełnień – te
ostatnie to bardzo duże zbiory. Nowelizacja ustawy o IPN z ubiegłego roku
nakazuje nam opublikowanie w terminie do 31 grudnia 2012 roku inwentarza
wszystkich jednostek archiwalnych, które są w naszych zasobach. Tak więc ta
konferencja była też próbą odpowiedzi na pytanie, czy jesteśmy w stanie tego
dokonać. Wspólnie ustaliliśmy, iż odpowiedź na nie jest pozytywna. Uważamy, że
sporządzimy taki inwentarz w terminie, choć praca jest tytaniczna, bo chodzi tu
o kilkanaście milionów teczek akt.
Jaka jest Pana opinia na temat zespołu białostockich archiwistów IPN, którzy
byli w tym roku organizatorami i gospodarzami konferencji?
– Dyrektor białostockiego oddziału IPN prof. Cezary Kuklo ma bardzo dobry zespół
archiwistów. Widać, że ci ludzie ze szczególną powagą traktują swoje zadania,
rozwijają się i w pracy samodzielnej, i zespołowej. Są bardzo aktywni naukowo,
wydawniczo, mają bardzo twórcze i często nowatorskie podejście do swoich zadań.
Dowodem na to jest referat Urszuli Gierasimiuk, o którym wyżej wspomniałem.
Bardzo jestem wdzięczny białostockim archiwistom, ale i pracownikom innych
pionów tego oddziału – prokuratorskiemu, edukacyjno-wystawienniczemu, za zajęcie
się tematem obławy augustowskiej i pilnowanie go. Dzięki temu jesteśmy coraz
bliżej poznania całej prawdy o losach 600 polskich patriotów zamordowanych w tej
ludobójczej akcji NKWD.
Dziękuję za rozmowę.
