Wiedza i duchowość idą w parze
Z ks. Mariuszem Orylem, dyrektorem Niepublicznego Gimnazjum Katolickiego
im. bł. abp. Antoniego Juliana Nowowiejskiego i bł. bp. Leona Wetmańskiego oraz
Katolickiego Liceum Ogólnokształcącego im. św. Stanisława Kostki w Sikorzu,
rozmawia Anna Zalech
Jak szkoły katolickie w Sikorzu przygotowują uczniów do życia w
społeczeństwie?
– Staramy się kształtować i formować młodego człowieka dwutorowo. Po pierwsze –
edukacyjnie, czyli poprzez rozwijanie sfery intelektualnej, odpowiednie
przygotowanie do egzaminów gimnazjalnych, maturalnych. Po drugie – duży nacisk
kładziemy na kwestię formacyjną, aby równolegle, z procesem edukacyjnym, był
realizowany proces wychowawczy oparty na systemie wartości chrześcijańskich.
Jak wygląda formacja duchowa?
– Jest u nas np. funkcja ojca duchowego, który szczególnie troszczy się o to,
aby formować naszych uczniów. Raz w miesiącu mamy tzw. dni skupienia, podczas
których kształtujemy i rozwijamy duchowość oraz osobowość młodych. Zapraszamy
gości, osoby naprawdę wartościowe, które przekonują młodych, jaką drogą warto
pójść, żeby wygrać swoje życie.
Absolwenci szkół w Sikorzu są świadomi wartości, jakie próbowano im
zaszczepić przez lata nauki?
– Ostatnio przeprowadzaliśmy ankietę dla rodziców i dla uczniów. Wypowiadali się
w niej, co im się podoba, a co by zmienili w naszej placówce. Bardzo dużo osób
podkreślało, że właśnie np. dni skupienia są dla nich bardzo ważne. Może nie
zawsze widać to po młodych, ale oni naprawdę doceniają prawdziwe wartości i
dostrzegają stronę duchową. Podobnie rodzice, chociaż nierzadko przesiąknięci
laickim duchem współczesnego świata, również gdzieś w głębi serca wiedzą, że
droga kształtowania osobowości młodego człowieka na wartościach chrześcijańskich
jest tą, która prowadzi do najwłaściwszego rozwoju ich dzieci.
Czy nie sądzi Ksiądz, że przedmioty humanistyczne często zastępuje się
ścisłymi po to, aby młodzi nie rozwijali się na różnych płaszczyznach?
– Rzeczywiście, istnieje taka tendencja zmniejszania liczby godzin przedmiotów
humanistycznych, chociażby historii. Zawsze powtarzałem, że zasada złotego
środka jest niezbędna. Ważna jest ta harmonia, te właściwe proporcje. Tutaj
ważne zadanie stoi przed ministerstwem edukacji, które wyznacza pewne ramy
programowe, ale i przed dyrektorami szkół, którzy sami mogą starać się tę
harmonię zachować.
Dziękuję za rozmowę.
