Smoleńskie zobowiązanie

W dniu, w którym minęło dziewięć miesięcy od katastrofy smoleńskiej, pod
Pałacem Prezydenckim rozległ się hymn państwowy. Była modlitwa, kwiaty. Nie
zabrakło też gorzkich słów w związku ze stanem śledztwa i postawą rządu w tej
sprawie.

W kościele seminaryjnym na Krakowskim Przedmieściu o godzinie 8.00 została
odprawiona Msza Święta w intencji wszystkich ofiar tragedii narodowej z 10
kwietnia. Uczestniczyli w niej posłowie Prawa i Sprawiedliwości oraz licznie
przybyli warszawiacy i wszyscy ci, którzy pragnęli pomodlić się, wyrazić żywą
pamięć o katastrofie. Delegacja parlamentarzystów na czele z prezesem PiS
Jarosławem Kaczyńskim złożyła kwiaty przed Pałacem Prezydenckim, gdzie rozległ
się "Mazurek Dąbrowskiego". Nawiedzono też groby ofiar smoleńskich na Powązkach.
Na Eucharystii obecni byli m.in. Jacek Sasin, Joachim Brudziński, Mariusz
Błaszczak, Krzysztof Jurgiel, Marek Kuchciński i Anna Fotyga. Nie zabrakło
również członków Stowarzyszenia Katyń 2010, wśród nich Andrzeja Melaka, brata
zmarłego w drodze do Katynia Stefana Melaka.
Delegacja przedstawicieli parlamentu była wczoraj rano dość skromna. Obecni
przed Pałacem podkreślali, że wewnętrzna mobilizacja nawet w samej tylko partii
Jarosława Kaczyńskiego pokazałaby, że dla wszystkich jej działaczy prawda o
przyczynach i przebiegu katastrofy oraz sprawa upamiętnienia ofiar jest równie
ważna. – Posłom Prawa i Sprawiedliwości, partii, która jako jedyna na razie
wykazuje zainteresowanie śledztwem smoleńskim, powinno zależeć na tym, aby w jej
szeregi nie wkradło się zobojętnienie wobec tego tematu – podkreślali nasi
rozmówcy. – Potrzeba większego zaangażowania zwłaszcza młodych z PiS –
usłyszeliśmy.
Po Mszy Świętej symbolicznie w godzinę katastrofy zabiły dzwony i zebrani
ruszyli pod Pałac Prezydencki. Osoby stale czuwające i modlące się na Krakowskim
Przedmieściu trzymały w rękach krzyże, kwiaty, biało-czerwone flagi oraz
transparenty. Przed Pałacem rozlegały się okrzyki: "Chcemy prawdy" i "Dosyć
kłamstwa".
Osoby zaniepokojone stanem śledztwa smoleńskiego i sposobem informowania o nim,
jaki przyjął rząd PO – PSL, mają prawo do głośnego wyrażenia swojego buntu. –
Donald Tusk konsekwentnie od dziewięciu miesięcy umywa ręce. Wbrew bezsprzecznym
faktom twierdzi, że wszystko jest w porządku. My natomiast domagamy się prawdy –
powiedział "Naszemu Dziennikowi" Jacek Sasin, wiceszef Kancelarii Prezydenta
Lecha Kaczyńskiego.
Po krótkiej modlitwie przed Pałacem Prezydenckim zebrani udali się na cmentarz
Wojskowy na Powązkach, aby pomodlić się w intencji poległych w katastrofie i
złożyć kwiaty na ich grobach. Na Krakowskim Przedmieściu zostało kilkadziesiąt
modlących się osób.
 

Paulina Jarosińska

drukuj