Rząd brnie w upadłość?
Opozycji nie udało się odrzucić w Sejmie rządowego projektu zmian w
ustawach umożliwiających ogłoszenie upadłości spółek kolejowych. Opozycja
ostrzega, że nowa regulacja spowoduje upadek przewoźników pasażerskich ze
względu na ich zadłużenie i pogłębi chaos na kolei. Koalicja nie ma takich obaw.
Nowelizacja trafiła do dalszych prac w komisjach.
Obecnie spółki kolejowe mają specjalny status ze względu na interes społeczny,
któremu służą, i nie można ogłosić ich upadłości. Nowelizacje dotyczące ustawy o
komercjalizacji, restrukturyzacji i prywatyzacji PKP, ustawy Prawo upadłościowe
i naprawcze oraz ustawy o transporcie kolejowym mają wprowadzić taką możliwość i
dotyczą spółek kolejowych: PKP Intercity, PKP Cargo i Przewozów Regionalnych.
Jak wyjaśniał poseł Bogusław Kowalski (PiS), w przypadku Przewozów Regionalnych,
które są zadłużone, proces oddłużenia przy okazji usamorządowienia nie został
zakończony, spółka ma około 200 mln długów, a więc w momencie wejścia w życie
tej nowelizacji powinna być postawiona w stan upadłości, a zatrudnia ona ponad
20 tys. osób. – Nie muszę tłumaczyć, jaki skutek psychologiczny będzie miała na
funkcjonowanie na rynku informacja o tym, że główny przewoźnik regionalny jest
postawiony w stan upadłości – tłumaczy poseł. Dodaje, że także PKP Intercity po
przejęciu przewozów międzywojewódzkich od spółki Przewozy Regionalne wpadła w
tarapaty finansowe i jest bardzo prawdopodobne, że ta spółka również spełniałaby
kryteria upadłości. Na trudną sytuację spółek kolejowych zwracał także uwagę
poseł Wiesław Szczepański (SLD), który zaznacza, że tylko PKP Cargo przynosi
zysk, natomiast dwie pozostałe spółki znajdują się w tragicznej sytuacji. Według
posła, dziesiątki milionów złotych długu spółek Intercity i Przewozy Regionalne
oznacza, że w momencie przyjęcia tej ustawy wierzyciele mogliby wystąpić do sądu
z wnioskiem o upadłość. Koalicja rządowa tłumaczy konieczność pojawienia się
nowej regulacji wymogami KE, która uważa zakaz upadłości za pomoc publiczną.
Jednak według Kowalskiego, to jest tylko interpretacja, a my możemy tę
interpretację odrzucić i zaproponować własną. Zdaniem posła Józefa Rackiego
(PSL), uregulowanie takie, jak zakaz ogłoszenia upadłości, narusza zasady
konkurencyjności na wspólnym rynku. Poseł Antoni Mężydło (PO) podkreśla, że
zagrożenia upadłością na razie nie ma, a ustawa tylko przewiduje taką możliwość
i ma też na celu wprowadzenie konkurencyjności na kolei. Spółki zatrudniają
ponad 50 tys. osób: PKP Intercity – 9 tys. pracowników, PKP Cargo – 29 tys.
pracowników, a Przewozy Regionalne – 15,5 tys. pracowników.
Paweł Tunia
