Królowie, Mędrcy, Magowie…
Na temat Trzech Mędrców ze Wschodu nie wiadomo nic pewnego, a informacje
na ich temat pochodzą z komentarzy do Pisma Świętego Starego i Nowego Testamentu
sporządzonych przez chrześcijańskich teologów. Najwięcej o przybyciu Mędrców
mówi św. Mateusz: "A oto gwiazda, którą widzieli na Wschodzie, szła przed nimi,
aż przyszła i zatrzymała się nad miejscem, gdzie było Dziecię.
Gdy ujrzeli gwiazdę, bardzo się uradowali. Weszli do domu i zobaczyli Dziecię
z Matką Jego, Maryją; upadli na twarz i oddali Mu pokłon. I otworzywszy swe
skarby, ofiarowali Mu dary: złoto, kadzidło i mirrę" (Mt 2, 9-11). W Starym
Testamencie zaś znajdują się zapowiedzi narodzin Mesjasza zwiastowanych
pojawianiem się gwiazdy: "Wschodzi Gwiazda z Jakuba, a z Izraela podnosi się
berło" (Lb 24, 17), oraz hołdów złożonych Dziecięciu przez wschodnich królów. "I
pójdą narody do twojego światła, królowie do blasku twojego wschodu" (Iz 60, 3)
– mówił prorok Izajasz, a w Psalmie 72 znajdujemy słowa: "Królowie Tarszisz i
wysp przyniosą dary, Królowie Szeby i Saby złożą daninę. I oddadzą mu pokłon
wszyscy królowie" (Ps 72, 10-11). Sformułowania te pozwoliły (już w III wieku)
utożsamić Mędrców z władcami starożytnego świata. Tekst biblijny nie podaje, ilu
było Mędrców. Do IV wieku uważano, że było ich więcej niż trzech. W Syrii i
Armenii przyjęła się wówczas tradycja, że przybyło ich dwunastu, co miało
symbolizować dwunastu Apostołów i dwanaście plemion Izraela. Kościół koptyjski w
Egipcie zaś uznał, że było ich aż sześćdziesięciu. W pierwszej ćwierci III wieku
chrześcijański filozof i teolog Orygenes (185-254) stwierdził, że Mędrców
musiało być trzech, ponieważ złożyli trojakie dary. Pogląd ten przyjął się
stopniowo w całym Kościele. Około 520 roku na mozaikach w bazylice San Apolinare
Nuovo w Rawennie pojawiły się po raz pierwszy w historii imiona mędrców:
Balthassar, Melchior, Gaspar. Przyjęte zostały ostatecznie za wybitnym
angielskim teologiem Bedą Czcigodnym (675-735), który na początku VIII wieku
pisał, że Melchior był siwobrodym starcem, Baltazar posiadał śniadą cerę i
czarne włosy, zaś Kacper był bezbrodym młodzieńcem. W XV stuleciu – między
innymi za sprawą Petrusa Natalibusa, autora "Żywotów świętych" – ustalił się
pogląd, że Melchior miał 60 lat, Baltazar 40, a Kacper 20. Takich Mędrców
przedstawiają artyści, akcentując symboliczne znaczenie tego, że pokłon
Chrystusowi oddaje człowiek na każdym etapie swego życia. Zapowiadane przez
proroków Starego Testamentu Królestwo Boże wypełnia się w osobie Chrystusa.
Możliwość zbawienia dana została wszystkim ludom. Pogańscy mędrcy-królowie,
którzy uwierzyli, że na świat przyszedł Zbawiciel i uznali w Nim swego władcę,
stają się symbolem wszystkich chrześcijan powołanych, by podążać za Chrystusem,
symbolem wszystkich narodów zamieszkujących ziemię. Około połowy XV wieku w
Europie głośne stały się geograficzne odkrycia Portugalczyków, którzy w 1456 r.,
docierając do Wysp Zielonego Przylądka, zetknęli się z ich czarnoskórymi
mieszkańcami. W roku 1470 Hans Memling namalował po raz pierwszy jednego z
mędrców przybyłych do Betlejem jako ciemnoskórego murzyńskiego władcę.
Podkreślił w ten sposób, że cały świat oddaje hołd Jezusowi. Ideę przedstawiania
Trzech Mędrców jako przedstawicieli trzech części znanego wówczas Europejczykom
świata wsparły wcześniejsze koncepcje chrześcijańskich teologów, wśród których
wspomnieć wypada Sicarda z Cremony. Teolog ten już w 2. połowie XII w. uznał, że
Chrystus pragnął odebrać hołd od potomków trzech synów Noego: Jafeta, Sema i
Chama, będących przedstawicielami Europy, Azji i Afryki. Na obrazie Joosa van
Cleve z 1526-1528 r. przed Chrystusem klęczy Melchior – najstarszy z królów,
przedstawiciel Starego Kontynentu. Swój dar – mirrę, złożył u stóp Dzieciątka.
Poniżej znajdują się berło i nakrycie głowy Melchiora – odłożone na ziemię przed
Jezusem symbolizują uznanie Go za najwyższego z królów. Jako drugi hołd odda
Azjata – Kacper, on przyniósł złoto. Ostatni – bo Afryka najpóźniej poznała
Dobrą Nowinę – pokłoni się Baltazar, który ofiaruje kadzidło. Dary, jakie
królowie składają Dzieciątku, wiążą się z trojakim rozumieniem Jego roli i
misji. Mirra, która w starożytności używana była do balsamowania zwłok podczas
ceremonii pogrzebowych, symbolizuje tutaj ludzką naturę Chrystusa. Jest też
zapowiedzią Jego męki i śmierci (Ewangelia wg św. Marka wspomina, że podczas
drogi na Golgotę podawano Jezusowi "wino zaprawione mirrą, lecz On nie przyjął"
– Mk 15, 23). Złoto – najdroższy kruszec, wskazuje na wszystko, co godne chwały,
co piękne i doskonałe. Otrzymuje je Chrystus, który jest Królem, którego
królestwo nigdy się nie skończy. Kadzidło palone w świątyniach, którego dym
unoszący się ku górze symbolizował wznoszenie się modlitw do Boga, wskazuje na
boską naturę Jezusa. Uroczystość Trzech Króli jest przede wszystkim świętem
Bożego Objawienia. I właśnie tę najważniejszą treść podkreślił niderlandzki
artysta, przedstawiając św. Mateusza piszącego właśnie Ewangelię. Mateusz nie
jest wyłącznie natchnionym relacjonującym historyczne wydarzenie – jest
świadkiem Objawienia się Boga. Ewangelista ma zdjęte obuwie, tak samo jak
Mojżesz w chwili, gdy przemawiał do niego Bóg w krzewie gorejącym. Żyjący na
przełomie IV i V wieku św. Cyryl Aleksandryjski tak tłumaczył zdjęcie obuwia
przez Mojżesza: "Polecił Bóg Mojżeszowi (…) zdjąć obuwie z nóg. Nie godziło
się bowiem zbliżać do Boga, jeśli w kimś pozostały resztki tego, co podlega
zepsuciu i co jest śmiertelne. Ten zwyczaj przyswoił sobie święty Mojżesz od
pogan. Oni bowiem nie wchodzili do świątyń, mając na nogach obuwie sporządzone
ze skóry martwych zwierząt".
dr Małgorzata Wrześniak, Instytut Historii Sztuki UKSW
