M. Wójcik ws. irlandzkiej sędzi: To kuriozalna sytuacja
Sędzia w Irlandii odłożyła decyzję o ekstradycji do Polski podejrzanego o handel narkotykami mężczyzny. Prosi Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej o orzeczenie, czy można dokonać ekstradycji, skoro – jej zdaniem – w Polsce zagrożona jest praworządność. To kuriozalna sytuacja – mówił wiceminister sprawiedliwości Michał Wójcik.
Trybunał Sprawiedliwości UE orzekł w środę, że należy wstrzymać wykonanie Europejskiego Nakazu Aresztowania, jeżeli dana osoba mogłaby być narażona na ryzyko naruszenia prawa do niezawisłego sądu, a tym samym do rzetelnego procesu. Trybunał w Luksemburgu wskazał jednocześnie, że to unijne sądy mają w razie konieczności oceniać ryzyko dla rzetelnego procesu, biorąc pod uwagę stan praworządności. Orzeczenie wydano na kanwie sprawy Polaka poszukiwanego przez polską prokuraturę w związku z zarzutami dotyczącymi przemytu narkotyków. Irlandzki sąd zadał pytanie do TS UE – odnosząc się do przeprowadzanych przez polskie władze reform wymiaru sprawiedliwości i uruchomienia wobec Polski przez Komisję Europejską procedury z art. 7 unijnego traktatu.
– Sędzia irlandzka popełniła absolutny błąd występując do TS UE, ponieważ już takie sprawy były wcześniej omawiane. M.in. sprawa rumuńska, gdzie już TS znacznie wcześniej sygnalizował, że jeżeli są podobne tego typu sytuacje, to trzeba, żeby była zrealizowana pewna procedura – powiedział Michał Wójcik.
Wiceminister sprawiedliwości Michał Wójcik zwrócił uwagę, że najpierw trzeba ocenić, czy rzeczywiście występuje jakiekolwiek zagrożenie praworządności. Tu irlandzka sędzia trochę się pospieszyła ze swoją decyzją.
– Po pierwsze, nie była w dialogu ze swoim odpowiednikiem w Polsce. Złamała – w moim przekonaniu – przepisy unijne w tym zakresie. Po drugie, sprawa TS mówi, że trzeba oceniać, czy praworządność jest w danym kraju czy nie. Nie było mowy o Polsce. To jest mowa o wszystkich państwach członkowskich UE – mówił wiceminister sprawiedliwości.
Niewykluczone, że w całej tej sytuacji chodziło o atak wymierzony w nasze państwo.
– Być może to był w zamyśle atak na rząd, na te zmiany, na te reformy. Natomiast ostatecznie to jest atak na swoje koleżanki i kolegów ze strony środowiska sędziowskiego w Polsce. I to kuriozalna jest zupełnie sytuacja – podkreślił Michał Wójcik.
Wiceszef resortu sprawiedliwości zauważył też, że we wniosku, który został skierowany do TS UE znaczna część jego treści pochodzi z dokumentu, który już wcześniej składała KE w zupełnie innej sprawie.
TV Trwam News/RIRM
