Bo interes Jest Najważniejszy
"Nowa partia", "nowa inicjatywa", "nowe pomysły", "nowa jakość", "nowa
centroprawica", "nadzieja na zakończenie wojny polsko-polskiej", "nowe koło w
okręgu sieradzkim", "dwóch nowych radnych dołączyło do nowej inicjatywy", "dwóch
posłów dołączy do nowego koła poselskiego" i tak dalej… Od kilku tygodni
jesteśmy zalewani potokiem informacji, które mają wdrukować w świadomość
odbiorcy fakt istnienia "nowej inicjatywy politycznej" Polska Jest
Najważniejsza. Warto więc uporządkować kilka podstawowych kwestii.
PJN nie jest nowym zjawiskiem. Została wykreowana po porażce Jarosława
Kaczyńskiego w kampanii prezydenckiej. Jej pomysłodawcy, Adam Bielan i Michał
Kamiński, wykalkulowali, że za kilka lat prawdopodobnie nie będą mieli szans na
kontynuację dotychczasowego wygodnego życia politycznego w Parlamencie
Europejskim. Bo to, co jest dla PJN najważniejsze, to przede wszystkim kariery
osób, które ją tworzą. Postanowiono więc wpisać się w zapotrzebowanie
politycznego i medialnego układu, który się obawia, że po porażce wyborczej
Platformy Obywatelskiej może być zagrożony przez partię Kaczyńskiego. Czarnym
snem polityków Platformy Obywatelskiej, macherów od propagandy z TVN 24,
redaktorów "Gazety Wyborczej" był wynik prezesa PiS z drugiej tury wyborów,
kiedy o mały włos nie został prezydentem. Od tego momentu nie było już dla nich
żadnych świętości, łącznie z krzyżem smoleńskim przed Pałacem Prezydenckim, nie
mieli żadnych oporów, by temperaturę konfliktu rozpalić do granic możliwości.
Dziś obok niego toczy się kompromitująca i obciążająca rząd gra wokół śledztwa
smoleńskiego. Polska Jest Najważniejsza to znana z czasów końca PRL
"konstruktywna opozycja" potrzebna rządzącym do przejścia w przyszłości suchą
nogą przez bardzo prawdopodobną katastrofę, jaka może spotkać rząd Donalda Tuska
i Platformę Obywatelską. Teraz potrzebna jest do rozbijania PiS. Ciekawe tylko,
czy lansowana w TVN partia rykoszetem nie uderzy w samą Platformę. Po randkach z
Palikotem Paweł Poncyljusz czy Joanna Kluzik-Rostkowska to dla wyborcy
prawicowego towar drugiej świeżości.
Maciej Walaszczyk
