Oficerowie gen. Sikorskiego wracają do Ojczyzny

Do Polski zostaną dzisiaj przywiezione z Londynu trzy trumny ze szczątkami
gen. Tadeusza Klimeckiego, płk. Andrzeja Mareckiego i por. Józefa
Ponikiewskiego, którzy 4 lipca 1943 r. zginęli wraz z Naczelnym Wodzem Polskich
Sił Zbrojnych gen. Władysławem Sikorskim w katastrofie lotniczej na Gibraltarze.
Wczoraj odbyła się ich ekshumacja na polskim cmentarzu wojskowym w Newark.

Ekshumowanie zwłok gen. Tadeusza Klimeckiego – szefa Sztabu Naczelnego Wodza,
płk. Andrzeja Mareckiego – szefa Oddziału Operacyjnego Sztabu Naczelnego Wodza,
i por. Józefa Ponikiewskiego – adiutanta gen. Sikorskiego, to element śledztwa
prowadzonego od września 2008 r. przez katowicki oddział Instytutu Pamięci
Narodowej. Ma ono na celu wyjaśnienie okoliczności śmierci Naczelnego Wodza
Polskich Sił Zbrojnych i towarzyszących mu osób. Wcześniej w ramach prowadzonego
postępowania ekshumowano szczątki gen. Sikorskiego, które później pochowano
uroczyście na Wawelu. Ekshumację naszych oficerów, w ramach międzynarodowej
pomocy prawnej, przeprowadzili sami Brytyjczycy. Do Newark udali się konsul i
wicekonsul RP w Manchesterze, prokurator Dariusz Psiuk z katowickiego IPN, oraz
córka pułkownika Mareckiego – Teresa Ciesielska wraz z synem. Szczątki oficerów
zostaną przewiezione do Zakładu Medycyny Sądowej w Krakowie. Tam będzie
przeprowadzona sekcja zwłok i tomografia komputerowa. Ponieważ po ekshumacji
gen. Sikorskiego i badaniach okazało się, że bardzo cennym, praktycznie
niezbędnym w normalnej procedurze medycyny sądowej badaniem jest wirtopsja,
czyli TK (metoda dokładnej analizy struktur kostnych pod kątem ewentualnych
obrażeń), w związku z tym medycy najpierw te szczątki poddadzą badaniu w
Katedrze Radiologii Uniwersytetu Jagiellońskiego. Po zakończeniu badań szczątków
oficerów odbędą się ich pogrzeby. Pochówkami gen. Klimeckiego i płk. Mareckiego
na Powązkach w Warszawie zajmie się Rada Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa. Ich
pogrzeb odbędzie się 9 grudnia o godzinie 13.00. Wcześniej o godz. 11.00 w
katedrze Polowej Wojska Polskiego zostanie odprawiona uroczysta Msza Święta,
której będzie przewodniczyć administrator Ordynariatu Polowego Wojska Polskiego
ks. płk Sławomir Żarski. – Dzień wcześniej, 8 grudnia, ok. godz. 20.00 trumny ze
szczątkami generała Klimeckiego i pułkownika Mareckiego zostaną przywiezione do
katedry i wystawione w kaplicy. 9 grudnia spoczną one w kwaterze Polskich Sił
Zbrojnych na Powązkach – powiedział Adam Siwek, naczelnik Wydziału Krajowego
Rady Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa. Pochówkiem por. Ponikiewskiego zajmuje
się jego rodzina wraz z Tadeuszem Jeziorowskim, dyrektorem Wielkopolskiego
Muzeum Wojskowego. Porucznik spocznie w rodzinnym grobowcu w Oporowie k. Leszna.
Pogrzeb odbędzie się 7 grudnia o godz. 13.00, uczestniczyć w nim będzie
reprezentacja Marynarki Wojennej i Wojska Polskiego. – To będzie pogrzeb
rodzinny, ale przy udziale przedstawicieli władz. W tej chwili mam już wiadomość
z Kancelarii Prezydenta RP, że porucznik Ponikiewski jest odznaczony pośmiertnie
Krzyżem Kawalerskim Orderu Odrodzenia Polski. Zostanie on pochowany wraz z
prochami swojej matki, sprowadzonymi również z Londynu – mówi Tadeusz
Jeziorowski. W Brylewie niedaleko Oporowa znajduje się szkoła imienia Józefa
Ponikiewskiego, gdzie Ponikiewscy mieli majątek.

Piotr Czartoryski-Sziler

 

 


—————————————————————-

 

Z prokurator Ewą Koj, naczelnik Oddziałowej Komisji Ścigania Zbrodni
przeciwko Narodowi Polskiemu w Katowicach, rozmawia Piotr Czartoryski-Sziler

Na polskim cmentarzu wojskowym w Newark odbyła się wczoraj ekshumacja
szczątków oficerów, którzy zginęli wraz z gen. Władysławem Sikorskim w
katastrofie gibraltarskiej: gen. Tadeusza Klimeckiego, płk. Andrzeja Mareckiego
i por. Józefa Ponikiewskiego. Czy ta ekshumacja może wnieść coś nowego do
prowadzonego śledztwa?

– Myślę, że utwierdzi nas w tych ustaleniach, które mamy po badaniach szczątków
generała Sikorskiego. Spodziewam się, że wyniki tych badań będą podobne. Ze
strony polskiej zgodnie z procedurami podczas ekshumacji obecni byli: konsul i
wicekonsul RP w Manchesterze oraz prokurator Dariusz Psiuk, jeden z prowadzących
sprawę. Rozpoczęła się o godz. 10.30 naszego czasu.

Ekshumacji dokonali więc sami Brytyjczycy?
– Tak. Zwróciliśmy się o pomoc prawną do Brytyjczyków, którzy przeprowadzili
ekshumację w trybie administracyjnym. Brytyjskie ministerstwo sprawiedliwości
wydało licencję, bo tak to się nazywa, na ekshumację. Ta licencja została
przesłana do konsulatu w Manchesterze, do nas do wiadomości oraz na cmentarz w
Newark. Administracja tego cmentarza była odpowiedzialna za przeprowadzenie
ekshumacji zgodnie z wymogami wskazanymi w licencji.

Żyją bliscy oficerów, których szczątki ekshumowano?
– Wymogiem Anglików do przeprowadzenia ekshumacji były zgody rodzin. Uzyskaliśmy
je, bo to był jeden z warunków, od których zależało wydanie licencji.
Dziennikarze dotarli do jednej z bratanic generała Klimeckiego, Ireny
Klimeckiej-Burzym. Z jej relacji wiemy, że losy rodziny Klimeckich były bardzo
tragiczne. Krótko po katastrofie w Gibraltarze, w której stracił życie jej
stryj, na Pawiaku zginął jej ojciec. Dziś Klimecka nie ma grobu ojca, bo nie
wiadomo, gdzie został pochowany, nigdy też nie była na grobie stryja. Zarówno
więc dla niej, jak i jej rodziny niezmiernie ważny jest fakt, że teraz będą
mogli w Warszawie pomodlić się nad grobem gen. Tadeusza Klimeckiego. Żyją
rodzina por. Ponikiewskiego i dzieci pułkownika Mareckiego: Teresa Ciesielska i
Jacek Marecki. Teresa Ciesielska na grobie ojca była tylko raz. Wczoraj
uczestniczyła wraz z synem w ekshumacji.

Jak wyglądają procedury wydobycia zwłok z mogił i ich przewiezienia do
Polski?

– Szczątki zostały przełożone w namiotach do trumien transportowych. Z tego, co
wiem, dzisiaj w godzinach porannych odbędzie się Msza Święta w kościele pw. św.
Andrzeja Boboli w Londynie, po której kombatanci pożegnają szczątki polskich
oficerów. Trumny z nimi znajdą się o godz. 13.30 na lotnisku Heathrow, gdzie w
godzinach popołudniowych wylecą do Krakowa.

Czy wiadomo już, w jakim stanie zachowały się te szczątki?
– Nawet jeśli wiadomo, to wydaje mi się, że nieelegancko by było, żeby wiedzę o
tym, zanim obejrzą je biegli, którzy będą wydawać opinię, mieli wszyscy
obywatele w naszym kraju i media.

Jakim badaniom zostaną poddane szczątki oficerów i co się później z nimi
stanie?

– Wszystko jest przygotowane, to przedsięwzięcie planowaliśmy przez rok.
Szczątki zostaną przewiezione do Zakładu Medycyny Sądowej w Krakowie, której
zleciliśmy przeprowadzenie oględzin zewnętrznych i wewnętrznych szczątków.
Ponieważ po ekshumacji zwłok gen. Sikorskiego i badaniach okazało się, że bardzo
cennym, praktycznie niezbędnym w normalnej procedurze medycyny sądowej badaniem
jest wirtopsja, czyli TK, w związku z tym medycy najpierw te szczątki poddadzą
badaniu w Katedrze Radiologii Uniwersytetu Jagiellońskiego. Szczątki gen.
Sikorskiego były fotografowane przez dwie godziny w tomografie, więc z racji, iż
mamy tutaj szczątki trzech osób, z pewnością badania mogą potrwać do sześciu
godzin. Zaczynamy o godz. 22.00 w sobotę. Następnie wszystkie szczątki zostaną
pochowane.

Dlaczego nie zostały od razu ekshumowane szczątki Jana Gralewskiego, który
również leciał z gen. Sikorskim?

– Dlatego że trwa procedura, która to na razie uniemożliwia. Rok temu
zwróciliśmy się do strony brytyjskiej o ekshumację gen. Klimeckiego, płk.
Mareckiego, por. Ponikiewskiego i Jana Gralewskiego. Wysłaliśmy jeden wniosek o
pomoc prawną, myśląc, że uda się uzyskać zgodę na wszystkie ekshumacje. Okazało
się, że nie jest to możliwe, ponieważ jest jurysdykcja gubernatora Gibraltaru i
Brytyjczycy rozłączyli nam te wnioski. Sami realizowali wniosek dotyczący
oficerów pochowanych w Newark, który zakończył się sukcesem, bo doszło do
ekshumacji. Natomiast w przypadku wniosku o ekshumację Gralewskiego na razie nie
wiemy, jaka procedura zostanie zastosowana. Nie mamy terminu, żadnych ustaleń.
Od nowego roku prokurator wyznaczony do tej sprawy z Departamentu Współpracy z
Zagranicą będzie realizował ten wniosek. Muszę tu podkreślić, że my bezpośrednio
się tym nie zajmujemy, piszemy jedynie wniosek, który wysyłamy do Prokuratury
Generalnej i ona dla nas go realizuje. Tak było również w przypadku tych
ekshumacji. Wracając więc do Gralewskiego, wniosek o pomoc prawną w trybie
pewnych konwencji został wysłany i teraz musi być zakończony – albo odmownie,
albo pozytywnie.

Czy IPN udało się dotrzeć do dokumentacji technicznej tego typu samolotu,
którym leciał gen. Sikorski?

– Częściowo już tak, ale czy będziemy mieli dokumentację techniczną tego
konkretnego liberatora, nie wiem. Jak się z pewnością pan trochę orientuje,
część z tych samolotów została przerobiona na przewożące dyplomatów. Dlatego
ekspertyza lotnicza, która w tym zakresie zostanie wydana, nigdy kategorycznie
nie odpowie na nasze pytania, bo do tego byłby potrzebny wrak samolotu, a nigdy
nie będziemy go mieć.

Dziękuję za rozmowę.

drukuj