Potrzeba modlitwy za Ojczyznę
Homilia JE ks. bp. Ignacego Deca, ordynariusza świdnickiego, wygłoszona w
bazylice strzegomskiej w Święto Niepodległości, 11 listopada 2010 r.
1. Święto Niepodległości świętem narodowym i religijnym
Nad Polską wstał listopadowy dzień, dzień Święta Niepodległości. Święto to ma
podwójny charakter: narodowy i religijny. Idziemy w ten dzień ze zniczami i
kwiatami pod pomniki, na mogiły żołnierzy i bohaterów walki o niepodległość.
Odwiedzamy miejsca narodowej pamięci. (W naszym mieście byliśmy tradycyjnie na
placu Grunwaldzkim, przed pomnikiem Niepodległości). Na naszych spotkaniach
patriotycznych, przy pomnikach, obeliskach, powracamy do historii. Wspominamy
bohaterów, ideowych polityków, mężów stanu europejskiego formatu, którzy
utorowali nam drogę do niepodległości. Wśród nich są: Józef Piłsudski, Roman
Dmowski, Wincenty Witos, Ignacy Jan Paderewski, Wojciech Korfanty, Stanisław i
Władysław Grabski, Eugeniusz Kwiatkowski i inni. Wspominając ich, wydobywamy z
historii to, co było twórcze, co służyło Ojczyźnie, co przyczyniło się do
odzyskania niepodległego bytu naszego państwa, do rozwoju naszej Ojczyzny, do
wzrostu jej prestiżu wśród narodów Europy i świata.
Dzień Niepodległości to także święto religijne. Idziemy w ten dzień także do
świątyń, aby pamięć Narodu wiązać z modlitwą dziękczynną i błagalną. To właśnie
w naszych świątyniach w ten listopadowy dzień dziękujemy Bogu za dar wolności,
dziękujemy za naszych narodowych bohaterów, mężów stanu, za tych, którzy
bezinteresownie służyli Ojczyźnie, za tych, którzy w rozmaity sposób i na
różnych drogach umacniali i upiększali nasz ojczysty dom. Zanosimy także
modlitwę błagalną o pokój wieczny dla ojców naszej niepodległości, dla
bohaterów, bojowników walki o niepodległość, o wolność waszą i naszą. Modlimy
się także w ten dzień o pomyślne dziś i jutro naszej matki Ojczyzny.
Natchnienie do modlitwy i refleksji religijno-patriotycznej czerpiemy z
głoszonego dziś podczas Liturgii Słowa Bożego.
2. Przesłanie Liturgii Słowa – przestroga przed fałszywymi mesjaszami
W Ewangelii dzisiejszej Chrystus przestrzega nas przed fałszywymi mesjaszami:
"Powiedzą wam: 'Oto tam’ lub 'oto tu’. Nie chodźcie tam i nie biegnijcie za
nimi" (Łk 17, 23). Raz po raz w świecie pojawiają się na osobowi i bezosobowi
fałszywi mesjasze. Niekiedy są oni bardzo atrakcyjni i tak przekonywający, że
mogliby zwieść, gdyby to było możliwe, nawet wybranych. Takim fałszywym
mesjaszem był w ostatnim stuleciu komunizm. Obiecywał powszechną sprawiedliwość
i raj na ziemi. Uwiódł wielu ludzi i wprowadził ich na drogę zbrodni. Podobnie
fałszywym mesjaszem był niemiecki narodowy socjalizm. Wielu posłusznych temu
kłamliwemu mesjaszowi także weszło na drogę niszczenia drugich, słabszych ludzi.
Dziś takim fałszywym mesjaszem może być współczesny liberalizm, dyktujący
powszechny relatywizm, subiektywizm i walkę z prawdziwym Bogiem i z prawdziwym
Mesjaszem. Za fałszywych mesjaszów należy uznać także ideologów,
fundamentalistów religijnych, którzy w imię głoszonej religii zabijają
przedstawicieli innych religii. Katolicki tygodnik "Niedziela" z najbliższego
tygodnia informuje, że co trzy minuty ginie w świecie jeden chrześcijanin, a
każdego roku ginie ok. 170 tysięcy chrześcijan. Giną dziś uczniowie Chrystusa w
Iraku, Pakistanie, Indiach, Chinach, Afganistanie, Turcji – najwięcej w krajach
muzułmańskich, giną z rąk fanatyków islamskich. I to jest niepojęte, że
chrześcijanie okazują im dziś tyle tolerancji w krajach Europy Zachodniej.
Budują tam bez przeszkód meczety, a w krajach muzułmańskich niszczy się
katolickie świątynie i zabija się wyznawców Chrystusa.
Chrystus kiedyś mówił o sobie, jak to słyszeliśmy dziś w Ewangelii: "[Syn
Człowieczy] wpierw jednak musi wycierpieć i być odrzuconym przez to pokolenie" (Łk
17, 25). Patrząc na dzieje chrześcijaństwa, okazuje się, że Jezus Chrystus, Syn
Boży i Prawdziwy Mesjasz, musiał wiele wycierpieć i być odrzucony nie tylko w
swoim pokoleniu, niespełna dwa tysiące lat temu, ale tajemnica Jego odrzucenia
jest ponawiana – niestety – w każdym kolejnym pokoleniu, także w dzisiejszym.
Ostatnio Ojciec Święty Benedykt XVI znowu się upomniał o obecność Boga, obecność
symboli religijnych, przede wszystkim o obecność krzyża w przestrzeni życia
publicznego w krajach Europy. Kolejny raz powtarzał, że Europa potrzebuje Boga,
który nie jest wrogiem człowieka, jak głoszą fałszywi mesjasze naszego czasu,
ale jest przyjacielem i obrońcą człowieka, fundamentem ładu społecznego i
pomyślności ludzi.
3. Nasza modlitwa za Ojczyznę
Drodzy bracia i siostry, niniejsze refleksje niech przysposobią nas do
serdecznej modlitwy za naszą Ojczyznę. W naszym ojczystym domu też się pojawiają
fałszywi mesjasze, którzy chcą nas zwieść swoimi przemówieniami i obietnicami,
przy czym chcą wyciszyć, osłabić, a niekiedy wyśmiać głos Kościoła, który ciągle
wskazuje na prawdziwego Mesjasza, Wybawcę ludzkości.
Doświadczamy dziś wielu zagrożeń. Jednym z nich jest brak uczciwego dialogu
społecznego, forsowanie swojego punktu widzenia, przestrzeganie poprawności
politycznej. Czasami można odnieść wrażenie, że kompetencje państwa zostały dziś
ograniczone do zorganizowania sprawnego systemu ściągania podatków, i to od
wszystkiego, z czego się tylko da. Postępuje nadal proces tzw. prywatyzacji,
polegający na wysprzedaży, niekiedy za bezcen, majątku narodowego, który
chwilowo przynosi pieniądze do budżetu, a potem daje profit nowym właścicielom.
Narasta dług publiczny. Zbliża się do 700 mld złotych. Jaką Polskę przekażemy
następnym pokoleniom? W ostatnim czasie nastąpiło większe uzależnienie od
surowców energetycznych naszych sąsiadów. Wiele ważnych decyzji zapada już nie w
naszym kraju, ale gdzie indziej. Stąd też wielu trzeźwo myślących ludzi zauważa,
że Polska traci powoli suwerenność, niepodległość, że nie jest gospodarzem w
swoim domu. Kto jest niepodległy, ten nikomu nie podlega, nikt nad nim nie
panuje, nikt nim nie rządzi, nikt go nie uciska. Sam decyduje o sobie.
Niepodległa ojczyzna to naród, który sam u siebie jest gospodarzem, sam stanowi
prawa, sam dba o pomyślność swoich obywateli, sam kształtuje swoją kulturę, sam
wybiera swoją religię. Ojczyzna niepodległa to naród, który nie podlega obcym
naciskom, obcej administracji, obcym rządom; to naród, który jest suwerenny,
wolny w swoim własnym domu.
Chcielibyśmy bardzo, by państwo, i to państwo zdobyte z tak wielkim trudem, żeby
zapewniało Narodowi nie tylko bezpieczeństwo, ale także skuteczną ochronę
zdrowia, sprawny i odpowiedzialny system oświatowy, żeby było hojnym mecenasem
kultury, która przecież odgrywa tak wielką rolę w utrwalaniu narodowej
tożsamości.
Siostry i bracia, w takiej sytuacji Ojczyzna nasza potrzebuje wielkiej modlitwy.
Wierzymy, że przez naszą modlitwę możemy wiele jej pomóc, że będzie mniej
kłótni, mniej prywaty, mniej zabiegania o osobiste korzyści, a więcej troski o
dobro drugich. Będziemy nadal modlić się za parlament, za rząd, za prezydenta,
za premiera, za ludzi na odpowiedzialnych stanowiskach, by z Bożą pomocą
troszczyli się o prawdziwe dobro wszystkich Polaków.
Zakończenie
Zakończmy naszą modlitwę słowami ks. Piotra Skargi, autora "Kazań sejmowych":
"Boże, Rządco i Panie narodów, z ręki i karności Twojej racz nas nie wypuszczać,
a za przyczyną Najświętszej Panny, Królowej naszej, błogosław Ojczyźnie naszej,
by Tobie zawsze wierna, chwałę przynosiła Imieniowi Twemu, a syny swe wiodła ku
szczęśliwości. Wszechmogący wieczny Boże, spuść nam szeroką i głęboką miłość ku
braciom i najmilszej Matce, Ojczyźnie naszej, byśmy jej i ludowi Twemu swoich
pożytków zapomniawszy, mogli służyć uczciwie. Ześlij Ducha Świętego na sługi
Twoje, rządy kraju naszego sprawujące, by wedle woli Twojej ludem sobie
powierzonym mądrze i sprawiedliwie zdołali kierować. Przez Chrystusa, Pana
naszego. Amen".
