Przyjęli do realizacji
Wniosek o wydanie Polsce stalinowskiego sędziego Stefana Michnika został
przyjęty do realizacji – poinformowała polski sąd Prokuratora Generalna Szwecji.
Michnik jest podejrzany o popełnienie zbrodni komunistycznej na żołnierzach
podziemia niepodległościowego.
– Pismo ze Szwecji ma charakter formalny i nie odnosi się do sprawy
merytorycznie – mówi sędzia Rafał Korkus, rzecznik Wojskowego Sądu Okręgowego w
Warszawie. Dodaje, że to szwedzki sąd zdecyduje, czy wydać byłego stalinowskiego
sędziego, a szwedzki prokurator będzie przed nim reprezentował stronę polską. –
Mogą być dwa rozwiązania: albo ten nakaz zostanie zrealizowany, albo Szwedzi
mogą odmówić, zdarza się też, że przysyłane są dodatkowe pytania dotyczące
sprawy – uważa rzecznik. Stefan Michnik, były stalinowski sędzia, przebywający
obecnie w Szwecji, od dłuższego czasu jest ścigany przez pion śledczy IPN. Już
wcześniej sąd wydał nakaz aresztowania podejrzanego, który nie stawiał się na
wezwania. W sierpniu wystawiono ENA, który po przetłumaczeniu został wysłany do
Szwecji. – Wydany 10 sierpnia przez warszawski sąd okręgowy nakaz objął
nieprawidłowości w stosowaniu aresztu w odniesieniu do 19 osób – mówi prowadzący
sprawę Michnika prokurator Marek Klimczak z warszawskiego oddziału pionu
śledczego IPN. Sprawa ta stanowi jedynie część działalności Michnika w
stalinowskim wymiarze sprawiedliwości. Ma on na koncie kilkanaście wyroków
śmierci wydanych w sfingowanych procesach, m.in. na żołnierzy przedwojennego
Wojska Polskiego. – U boku doświadczonych, starszych wiekiem sędziów Stefan
Michnik składał w latach 1951-1953 podpisy pod wyrokami śmierci: mjr. Jerzego
Lewandowskiego, mjr. Zefiryna Machali, Karola Sęka, Stanisława Okunińskiego,
Tadeusza Moniuszki, Józefa Marcinowskiego, Henryka Gutowskiego, płk.
Maksymiliana Chojeckiego, Huberta Cieślaka i Felicji Wolff – wyjaśnia dr hab.
Krzysztof Szwagrzyk, naczelnik pionu edukacyjnego wrocławskiego oddziału IPN.
Michnik nie obawia się ekstradycji do Polski. – Jestem obywatelem Szwecji, a
Szwecja broni swoich obywateli – stwierdza. Bagatelizuje również swój udział w
stalinowskim aparacie sądownictwa.
Zenon Baranowski, PAP
