Katyń ciągle tajny?

Moskiewski Sąd Miejski odrzucił wczoraj skargę stowarzyszenia Memoriał na
utajnienie postanowienia Głównej Prokuratury Wojskowej Federacji Rosyjskiej o
umorzeniu śledztwa w sprawie zbrodni katyńskiej.

Stowarzyszenie powołane do prowadzenia badań historycznych i podtrzymywania
pamięci o represjach politycznych okresu komunistycznego w Rosji od wielu lat
domaga się prawnego uznania mordu NKWD na polskich oficerach w 1940 roku i
prowadzenia zgodnie z prawem śledztwa w tej sprawie.
Główna Prokuratura Wojskowa umorzyła postępowanie dotyczące Katynia 21 września
2004 r., a następnie utajniła uzasadnienie swojego postanowienia. Ta ostatnia
decyzja została zaskarżona przez Memoriał do sądu, który odrzucił skargę.
– Dziś ogłoszono tylko sentencję postanowienia sądu. Czekamy na uzasadnienie,
gdyż nadal jesteśmy przekonani, że decyzje Międzyresortowej Komisji do spraw
Ochrony Tajemnicy Państwowej oraz Głównej Prokuratury Wojskowej są sprzeczne z
prawem rosyjskim i będziemy się odwoływali w trybie kasacji do następnej
instancji, którą w tym przypadku jest Sąd Najwyższy Federacji Rosyjskiej –
powiedział "Naszemu Dziennikowi" Aleksandr Gurianow, prowadzący sprawę z
ramienia Memoriału.
Organizacja ma trudne zadanie, gdyż dwie zaangażowane w sprawę instytucje
najpierw odsyłały jedna do drugiej, a w końcu wskazały na Federalną Służbę
Bezpieczeństwa (FSB) jako odpowiedzialną za utajnienie informacji o śledztwie
katyńskim. Zmuszało to Memoriał do pozywania jednocześnie kilku organów oraz
modyfikowania składanych wniosków.
Zupełnie absurdalne jest również "piętrowe" odwoływanie się przez śledczych i
sądy w Rosji do nakładania na postępowania klauzuli "ściśle tajne". Cały proces
w sprawie utajnienia decyzji z 2004 roku jest też tajny, w tym wszystkie
uzasadnienia wyroków i postanowień. Wnioski od odtajnienia samego przewodu
sądowego są odrzucane, a ich uzasadnienia… utajniane, gdyż materiały procesowe
mają zawierać tajemnice państwowe. – To duży wstyd dla nas – komentuje
zachowanie organów wymiaru sprawiedliwości swojego państwa Gurianow. Zresztą
nawet prorządowe rosyjskie media uznają całą sytuację za niepoważną.
– Odbyło się dziewięć posiedzeń sądu. W trakcie nich osiągnęliśmy to, że w końcu
wiemy, jak przebiegał proces utajniania – komentuje Gurianow. – Prokuratura i
komisja ostatecznie odbiły piłeczkę w stronę trzeciego resortu, mianowicie FSB –
podsumowuje rosyjski działacz, ale nie może powiedzieć nic więcej, gdyż grozi mu
odpowiedzialność karna.
Zbrodnia katyńska jest również przedmiotem postępowania przed Europejskim
Trybunałem Praw Człowieka w Strasburgu, gdzie rodziny ofiar zaskarżyły decyzję
rosyjskiej prokuratury o umorzeniu śledztwa. Przedstawioną przez stronę rosyjską
11 marca odpowiedź Trybunał uznał za niewystarczającą. W ostatnich dniach Moskwa
uzupełniła swoje stanowisko, jednak nie zostało ono jeszcze podane do publicznej
wiadomości.
 

Piotr Falkowski

drukuj