Atak na krzyż to prześladowanie

Z ks. abp. Józefem Michalikiem, przewodniczącym Konferencji Episkopatu
Polski, rozmawia Małgorzata Pabis

Jaka jest geneza powstania Obserwatorium Nietolerancji i Dyskryminacji
Chrześcijan w Europie?

– Rzeczywistość woła o obiektywne spojrzenie na to, co dzieje się wokół nas. Ten
głos wydarzeń przeżywanych na co dzień każe nam zatrzymać się nad
kontrowersyjnymi sprawami, jakie dzieją się wokół nas, i sprawdzić, czy są one
pokazywane w sposób obiektywny.
Istnieje taka instytucja, jak Europejski Trybunał Praw Człowieka w Strasburgu.
Tam każdy może się zgłosić i sprawdzić, czy nie został skrzywdzony. Ostatnio ta
właśnie instytucja wydała orzeczenie, które zdziwiło nas wszystkich – pamiętamy
sprawę krzyża w szkole we Włoszech. Dziś podobnie dzieje się w Polsce. U nas
także krzyż, symbol religijny, staje się przedmiotem walki. Krzyż Chrystusowy,
który przez wieki budował cywilizację i kulturę narodów europejskich, jest dziś
prześladowany, a instytucje europejskie, które powinny wytyczać standardy, nie
mają odwagi odwołać się do historii i stanąć w jego obronie. To tylko jeden
przykład dyskryminacji chrześcijan, istnieje ich cała masa. To wszystko kazało
nam zastanowić się, co powinniśmy zrobić, aby pokazać, jak dziś traktuje się
chrześcijan i ich symbole.

Polska jest krajem katolickim. Czy i u nas dyskryminuje się chrześcijan?

– Odpowiedź na to pytanie jest niezwykle prosta. Spójrzmy tylko na ostatnie
wypowiedzi niektórych przedstawicieli partii, która jest mocno osadzona w
ideologii komunistycznej, a Polsce jest gotowa po raz kolejny ofiarować walkę z
Bogiem, religią i Kościołem. Do tego dodajmy ostatnie wypowiedzi znanego z
prowokacji twórcy nowej partii, który za cel postawił sobie prześladowanie
wierzącej większości w Polsce. W ostatnim czasie widzimy antykatolicki zapał
kolejnych osób. I może dobrze, że się z tym ujawnili. Naród musi zobaczyć, jak
pusty i destrukcyjny mają program, co reprezentują. Oni nie myślą o przyszłości
Narodu, obce są im praca na rzecz sprawiedliwości, wizja uczciwego dorabiania
się majątku przez pracę i oszczędność, zaangażowanie na rzecz biednych, pokoju i
dobra wspólnego. Martwią się tylko, by sumienie Narodu nie wzięło góry.

Dziś tak dużo mówi się o tolerancji wobec różnych dewiacji, a milczy się, gdy
dyskryminowani są chrześcijanie. Dlaczego?

– To pytanie dotyka metafizyki. Trzeba by odpowiedzieć na pytanie, dlaczego
dobro nie wszystkich pociąga, a niekiedy nawet drażni. Dlaczego w ogóle istnieje
zło na świecie, dlaczego Chrystus nie unicestwił, tylko pokonał szatana? Kościół
jest rzeczywistością złączoną nierozerwalnie z Chrystusem i Ewangelią, a
Chrystus liczy na nawrócenie każdego człowieka i aż do śmierci daje nam szansę.
Trudności zaś i prowokacje nieustannie poddają nas próbie. "Moc w słabości się
doskonali" – mówi Pismo Święte, trzeba więc wybierać dobro, opierać się złu i z
nadzieją patrzeć w przyszłość, odważnie podejmując pracę, aby dobro było
bardziej zauważalne niż zło.

Dziękuję za rozmowę.

drukuj