Komisja pracuje dłużej, niż rządziło PiS
Komisja naciskowa zamiast zmierzać do zakończenia głównych wątków, wydłuża
swoje prace i funkcjonuje już dłużej, niż trwały rządy PiS – taką uwagę
skierowała wczoraj do posłów z PO, PSL i SLD poseł Marzena Wróbel. Komisja
postanowiła zastosować środki ustawowe, aby doprowadzić na przesłuchanie
Andrzeja K., który ponownie nie stawił się przed komisją.
Andrzej K., skazany w tzw. aferze gruntowej, już kolejny raz nie stawił się
przed komisją. Wcześniej przedstawił zwolnienie lekarskie. Tym razem miał nie
odebrać zawiadomienia o przesłuchaniu. Robert Węgrzyn (PO) powiedział, że
postawa K. to brak dobrej woli ze strony świadka oraz lekceważenie komisji,
jeśli odmawia się nawet przyjęcia od listonosza wezwania na przesłuchanie.
Komisja postanowiła zastosować środki ustawowe, aby doprowadzić go na
przesłuchanie.
Początkowo posłowie chcieli nałożyć karę pieniężną na świadka, potem jednak
padła propozycja złożenia do sądu wniosku o wyznaczenie kary grzywny oraz o
przymusowe doprowadzenie świadka, która ostatecznie została przyjęta. Przeciwko
była poseł PiS Marzena Wróbel. – Strzelamy z armaty do muchy – tak zareagowała
na wniosek. Przypomniała, że świadek w piśmie do komisji podkreślił, iż chce
odpowiedzieć na pytania posłów, tylko na posiedzeniu zamkniętym. – Panowie,
chcecie przygotować kolejne przedstawienie na użytek opinii publicznej, zadać
tysiące pytań, na które świadek nie będzie mógł ze względu na swoją sytuację
odpowiedzieć. I o to wam chodzi, ta komisja od wielu miesięcy jest farsą –
powiedziała poseł Wróbel. Przypomniała także, że wobec innych świadków posłowie
z PO, SLD i PSL byli "wyrozumiali". Według poseł, komisja dała społeczeństwu
sygnał. – Jeśli jesteś zwykłym człowiekiem, zachowywałeś się przyzwoicie na sali
sądowej, wtedy będziesz ścigany przez komisję nawet wówczas, gdy złożyłeś
deklarację, że odpowiesz na pytania na posiedzeniu zamkniętym. A jeśli jesteś
znany, potężny, jak np. pan Ryszard Krauze, to w ogóle nie stawisz się przed
oblicze komisji, bo sami śledczy z PO, SLD i PSL skreślą cię z listy świadków –
zauważyła Wróbel. Poseł zamierza złożyć wniosek, aby na liście świadków znalazł
się jednak Ryszard Krauze. Jej zdaniem, komisja zamiast dążyć do zakończenia
swoich prac, wciąż je wydłuża, doprowadzając do sytuacji, że bada rzekome
naciski na organa wymiaru sprawiedliwości za rządów PiS dłużej, niż ta partia
współrządziła.
Komisja ponownie przesłucha byłego szefa MSWiA Janusza Kaczmarka. Posłowie chcą
też zawiadomić prokuraturę o możliwości popełnienia przestępstwa przez byłego
wiceprokuratora generalnego Jerzego Engelkinga. Według posła Krzysztofa
Matyjaszczyka (SLD), Engelking, będąc świadkiem, "nie wyłączył się z
prowadzonych śledztw, miał do nich dostęp, wykonywał czynności, takie jak
konferencja multimedialna z sierpnia 2007 roku". Tymczasem Prokuratura Okręgowa
w Rzeszowie umorzyła śledztwo w sprawie przekroczenia uprawnień przez Jerzego
Engelkinga podczas konferencji prasowej w sierpniu 2007 r., nie znajdując
"ustawowych znamion czynu zabronionego".
Paweł Tunia
