Kochać i wymagać
W trosce o harmonijny rozwój ucznia
Młodość jest czasem odkrywania zdolności i talentów, a także nabywania i usprawniania dyspozycji do podejmowania życiowych zadań w rzeczywistości realnie istniejącej. Jest okresem dynamicznego rozwoju i utrwalania postaw kształtowanych w środowisku rodzinnym i szkolnym.
Szkoła ze swej istoty powinna służyć rozwojowi młodego człowieka i stwarzać możliwości realizowania posiadanych uzdolnień. Taka jest bowiem podstawowa powinność nauczyciela – uformować ucznia według potencjalności jego ludzkiej natury, czyli pomóc mu w poznaniu samego siebie i pokierować jego rozwojem zgodnie z odkrytymi zasobami zdolności w kontekście ostatecznego celu jego życia.
Progi i bariery
Najważniejszy dla współczesnej kultury dyskurs na temat wychowania i nauczania ciągle pozostaje w cieniu nagłaśnianych przez media sporów o rzeczy raczej drugoplanowe, choć niewątpliwie ważne w doraźnym funkcjonowaniu szkół (m. in. jakość podręczników, czas pracy nauczycieli, reorganizacja kuratoriów itp.) Dyskurs ten powinien dotyczyć sposobów osiągania zasadniczego celu, jakim jest ukształtowanie osobowości ucznia – umocowanie go w jasno określonym systemie wartości, norm moralnych, wzorców, obyczajów.
Jednak niestabilność programowa i napór liberalnych koncepcji pedagogicznych nie ułatwiają nauczycielowi pracy z uczniem, ani uczniowi pracy nad sobą w kształtowaniu harmonijnej osobowości, rozwijaniu talentów i dojrzewaniu do odpowiedzialności za własne życie. Pomimo że dokumenty ministerialne regulujące pracę szkoły wciąż mówią o „zwiększaniu szans edukacyjnych” i „wspieraniu rozwoju” uczniów, bez trudu daje się zauważyć systematyczne obniżanie poziomu intelektualnego młodych ludzi
niezależnie od wyników egzaminów zewnętrznych.
Wobec niesprzyjających okoliczności zewnętrznych mających wpływ na proces nauczania jedyną szansą młodego człowieka na prawidłowy rozwój posiadanego potencjału osobowego jest mądry nauczyciel.
Najważniejsze zadanie takiego nauczyciela – niezależnie od zmieniających się uwarunkowań politycznych i społecznych – sprowadza się do stymulowania rozwoju ucznia poprzez odkrywanie wpisanych w jego naturę możliwości twórczych. Uczeń powinien się dowiedzieć, jaki jest jego potencjał intelektualny i jak może go wykorzystać w dorosłym życiu dla pomnażania dobra. Powinien także zrozumieć, że w dziedzinie ingeniów ludzie nie są sobie równi i że ta nierówność jest pożyteczna – gdyby wszyscy byli w kratkę i mieli po cztery jabłka nikt nikomu nie byłby potrzebny (ks. J. Twardowski). Nie iloraz inteligencji decyduje o udanym, satysfakcjonującym życiu, lecz wysiłek rozumu i woli włożony w optymalny rozwój.
W klimacie fascynacji
Ze strony nauczycieli bardzo istotne jest tworzenie w szkole klimatu fascynacji wiedzą, sztuką i innymi aspektami kultury, aby uczeń miał możliwość przekonania się, że warto dużo wiedzieć i umieć, warto rozumieć siebie i innych. Wystarczy wykorzystać charakterystyczne dla okresu dojrzewania pragnienie niezależności i systematycznie dostarczać uczniom dowodów manipulacji medialnej, której są ustawicznie poddawani, a która ich zniewala i odziera z godności. Można też własną postawą pokazać, że nauczyciel jest człowiekiem spełnionym i szczęśliwym, bo wie i rozumie prawie wszystko. Wie przede wszystkim, dlaczego wykonuje ten zawód, pomimo że nie otrzymuje godziwego wynagrodzenia, a nawet jest zmuszany przez ministerialne władze oświatowe do pracy bez zapłaty (tzw. godziny karciane).
Z obserwacji pracy nauczycieli wynika, że korzystają oni z wszelkich dostępnych środków wspomagających pracę z uczniem uzdolnionym i utalentowanym, nie zaniedbując uczniów przeciętnych ani uczniów z trudnościami w nauce. Przygotowywanie uczniów do konkursów przedmiotowych i olimpiad, konkursów artystycznych i turniejów w ramach zajęć pozalekcyjnych, realizowanie programów indywidualnego toku nauki, animowanie różnorakich form ekspresji twórczej z jednej strony, z drugiej zaś prowadzenie zajęć wyrównawczych, czy realizowanie indywidualnego programu wsparcia dla ucznia z trudnościami dowodzi zawodowej gotowości i pełnej dyspozycyjności nauczycieli do służenia młodym ludziom w odkrywaniu złożonych w nich darów.
Trudne, ale ważne
Ważnym czynnikiem motywującym do nauki i stymulującym rozwój jest ocenianie zewnętrzne. Młodzi ludzie uczą się na każdym etapie w perspektywie egzaminu. Wszystkim zależy na jak najlepszym wyniku. Często jest to jedyny skuteczny środek dyscyplinujący ich myślenie i zachowanie. Informacja, jaką otrzymuje uczeń o wyniku egzaminu ma zwykle zasadniczy wpływ na wybór kierunku dalszego kształcenia.
Nie można zatem oczekiwać wyłącznie radosnej twórczości w pracy szkoły bez należytej uwagi poświęconej przygotowaniu do egzaminów. Ponadto nie ma nic niewłaściwego w pracy nauczyciela i ucznia zorientowanej na egzamin.
Rzeczywistym problem natomiast jest poziom zadań egzaminacyjnych, związanych treściowo z podstawą programową, który wydaje się zbyt niski. Jest to efektem apriorycznego założenia, że egzamin gimnazjalny ma być dostosowany do poziomu przeciętnego ucznia, a egzamin maturalny powinien zdać każdy przystępujący do niego uczeń szkoły ponadgimnazjalnej. Merytoryczna dyskusja z takim założeniem jest prawie niemożliwa, zwłaszcza że zmiany programowe niekorzystnie rozkładają akcenty w treściach nauczania i częściowo je redukują (głównie w przedmiotach humanistycznych). Uczeń natomiast, zarówno przeciętny jak i zdolny, przygotowuje się do egzaminu tylko w takim zakresie, jaki jest określony w standardach egzaminacyjnych i nie ma powodu, aby zachowywał się w tym względzie inaczej. Jeśli jednak zakres treści zadań egzaminacyjnych jest drastycznie zredukowany, to zasoby wiedzy ucznia nie będą imponujące. Należy więc spodziewać się raczej dalszego obniżania poziomu intelektualnego młodych ludzi, niż ich rzeczywistego rozwoju mierzonego wynikiem egzaminacyjnym.
Bez pracy nie ma kołaczy
Harmonijnie ukształtowana osobowość młodego człowieka z wyakcentowaniem uzdolnień i szczególnych predyspozycji jest celem wszystkich działań podejmowanych przez szkołę nie tylko w procesie dydaktycznym, ale też w obszarze pracy wychowawczej. Najważniejszą rolę odgrywa nauczyciel, który swoją postawą stymuluje ucznia do podejmowania wysiłku. Jest to postawa pasjonata stawiającego wysokie wymagania dyscyplinujące myślenie i zachowanie z jednego tylko powodu – z miłości do ucznia. Zmieniają się programy nauczania i koncepcje wychowawcze, ale podstawowa zasada pedagogiczna – kochać i wymagać – pozostaje niezmienna. Jeśli jest konsekwentnie stosowana, daje nadzieję na właściwe pokierowanie rozwojem młodego człowieka.
Nie przekonują natomiast sugestie zawarte w uzasadnieniu rządowego programu Bezpieczna i przyjazna szkoła 2008-2013 dotyczące kreowania w szkole klimatu współpracy, szacunku i dialogu w oparciu o zasady solidarności, demokracji, tolerancji, sprawiedliwości i wolności jako płaszczyzny rozwijania potencjału dzieci i młodzieży. W rozumieniu autorów programu oznacza to bowiem takie rozłożenie akcentów w realizacji zadań wychowawczych, w którym mniejszą wagę przywiązuje się do zewnętrznych środków kontroli (np. izolowania uczniów z zaburzeniami w zachowaniu, stosowania oprogramowania ograniczającego dostęp do szkodliwych stron internetowych), a więcej uwagi poświęca się rozwijaniu kompetencji wychowawczych i profilaktycznych nauczycieli. Jest to powrót do idei partnerstwa w relacjach nauczyciel-uczeń, idei raczej skompromitowanej w warunkach polskiej szkoły.
W relacjach tych role są z natury rzeczy nierówne: nauczyciel stawia zadania , uczeń je rozwiązuje. Z tego powodu uczeń nie musi kochać szkoły jako instytucji kojarzącej się z koniecznością pokonywania swoistego toru przeszkód. Praca wychowawcza nauczycieli powinna jednak kształtować w młodym człowieku poczucie sensu podejmowanego trudu, uzasadniać szkołę całościowo jako zadanie do wykonania, którego kontekstem jest twórczy rozwój człowieka.
Istotne jest również konsekwentne egzekwowanie wykonania zadań – nagradzanie sumienności i rzetelności, ale i sprawiedliwe karanie lekceważenia obowiązków. Wyrabia to w uczniach pozytywny stosunek do konieczności uczenia się, co w efekcie stymuluje ich rozwój. Każdy nauczyciel systematycznie stosujący w pracy to proste narzędzie przekonuje się na co dzień o jego zadziwiającej skuteczności nawet w obliczu kadencyjności podstaw programowych oraz zmieniających się trendów i mód w dydaktyce i wychowaniu.
Szkoła jest czasem i miejscem dość specyficznym w życiu człowieka. Jest przestrzenią, w której nie ma łatwych dróg, ale jest mądry nauczyciel. Nauczyciel mistrz bowiem zawsze pragnie, aby jego uczeń rozwijał się na miarę posiadanych uzdolnień, aby dojrzewał i wzrastał w mądrości. Zawsze o to zabiega, angażując wszystkie swoje talenty, siły i czas. Jest to jego wielka słabość z praktycznego punktu widzenia i jednocześnie najpotężniejszy oręż w zmaganiach o kształt człowieka pięknego i dobrego w każdym z danych mu uczniów.
Małgorzata Sagan
