Paraliż po pigułce
Będę postępował ze szczerym sercem pośrodku mego domu. Nie będę zwracał oczu ku sprawie niegodziwej. (Ps 101, 2-3)
Antykoncepcja
jest częstym tematem porad w tzw. pismach dla kobiet. Wokół niej
narosło wiele opinii rozbieżnych z faktami. Podkreślane są szczególnie
zalety stosowania metod przeciw poczęciu dziecka, a pomijane szkodliwe
skutki dla zdrowia. Ostatnio niektóre firmy farmaceutyczne produkujące
hormonalne środki antykoncepcyjne musiały zderzyć się z przykrą
rzeczywistością odpowiedzialności za swoje produkty. Kobiety
pokrzywdzone zdrowotnie wskutek stosowania tych preparatów zaczęły
lawinowo zakładać sprawy sądowe przeciw ich producentom. W Niemczech i
Stanach Zjednoczonych pewnie niedługo będziemy mieć do czynienia z falą
pozwów. Wiadomo z przeszłości, jakie znaczenie dla prawodawstwa miały
tzw. kazusy, które stanowiły w następstwie odnośnik dla podobnych spraw.
Jest prawdopodobne, że także teraz jeden przypadek uzyskania
odszkodowania za straty zdrowotne w następstwie stosowania antykoncepcji
zapoczątkuje dalsze roszczenia. A oskarżenia są bardzo poważne, gdyż
dotyczą trwałych następstw, tj.: paraliż, śpiączka etc. Faktem jest, że
na ulotkach zawarte są informacje o ewentualnych ujemnych skutkach dla
zdrowia antykoncepcji hormonalnej oraz o przeciwwskazaniach dla jej
stosowania. Ale faktem jest także, że środki te przyjmują kobiety
zdrowe, a wskutek ich zażywania stają się niekiedy bardzo chore. Płacą
zbyt wysoką cenę, nieświadome do końca zagrożeń, nieostrzeżone,
niemonitorowane pod kątem działań ubocznych środków. Niebezpieczeństwo
choroby zatorowo-zakrzepowej jest realne u wielu kobiet przyjmujących
hormonalne tabletki antykoncepcyjne i stanowi największy problem
zdrowotny, gdyż ujawnia się gwałtownie, a zarazem w ciężkiej postaci,
jak np. udar mózgu czy zator tętnicy płucnej. Rozwój nowotworów
zależnych od estrogenów bywa powolny i dlatego nie robi zazwyczaj
„wrażenia” na osobie zainteresowanej zażywaniem hormonalnej
antykoncepcji. Natomiast uświadomienie młodej kobiecie zagrożenia
ewentualnym paraliżem, jako następstwem jej stosowania, jest często
powodem jej zaniechania. Odpowiedzialność za życie i zdrowie pacjenta ze
strony pracowników służby zdrowia i osób oraz instytucji mających wpływ
na te bardzo ważne dobra, wymaga uczciwego i rzetelnego podejścia do
tematu stosowania środków, które mogą bardzo poważnie szkodzić. Jeśli
zaniedba się tę przestrzeń, należy liczyć się z drastycznymi formami
wprowadzania w niej ładu, także z pozwami sądowymi i wypłatami
niebagatelnych odszkodowań za utratę zdrowia.
Hanna Wujkowkska
