Neczas w Berlinie
Wybrany przed kilkudziesięcioma dniami szef czeskiego rządu Petr
Neczas przyjechał z krótką oficjalną wizytą do Berlina. Po Bratysławie
jest to druga oficjalna podróż nowo wybranego premiera. Neczas spotkał
się zarówno z kanclerz Angelą Merkel, jak i z prezydentem kraju
Christianem Wulffem. Czesi nie mają zamiaru kwestionować dekretów
Benesza.
Jak potwierdzili podczas wspólnej konferencji
prasowej w urzędzie kanclerskim Neczas i Merkel, wzajemne rozmowy
dotyczyły ogólnie spraw europejskich i kwestii kryzysu finansowego.
Angela Merkel wyraziła zadowolenie z zapewnienia czeskiego premiera, że
jego rząd będzie prowadził odpowiedzialną i oszczędną politykę
finansową. – Obydwoje jesteśmy tego samego zdania, że tylko solidna
polityka finansowa jest gwarancją i podstawą rozwoju gospodarczego –
stwierdziła niemiecka kanclerz. O relacjach niemiecko-czeskich Merkel
powiedziała, że „są one obecnie bardzo dobre”. – Niemcy będą także z
nowym rządem ściśle współpracować zarówno na bilateralnej, jak i na
europejskiej płaszczyźnie – zapewniła czeskiego premiera kanclerz.
Wcześniej, udzielając wywiadu dla niemieckiego dziennika „Frankfurter
Algemeine Zeitung”, czeski premier stwierdził, że pod jego
przewodnictwem Czechy nie będą się spieszyły się z wejściem do strefy
euro. Potwierdził to także podczas konferencji prasowej. Naczas zapewnił
o poparciu dla projektu gazowego Nabucco i poinformował, że rozmawiał z
kanclerz o bezpieczeństwie energetycznym w Unii Europejskiej.
Angela
Merkel podczas rozmów z czeskim premierem odniosła się także do
zapowiedzi wizyty bawarskiego premiera Horsta Seehofera w Pradze.
Seehofer jako premier Bawarii jest nie tylko honorowym patronem ziomków
sudeckich, ale także wielkim ich sprzymierzeńcem. W Augsburgu
zapowiedział, że jeszcze we wrześniu tego roku zamierza pojechać do
Pragi, aby przede wszystkich rozmawiać o anulowaniu przez Czechy
dekretów Benesza. – Jak tylko nowy rząd obejmie w Pradze władzę,
zamierzam natychmiast udać się tam z wizytą razem z ziomkami sudeckimi –
mówił wówczas Seehofer, wyrażając nadzieję, że czeskie siły polityczne
zaprzestaną „ideologizacji historii i rozpoczną proces opracowywania
swojej historii w prawdzie”. Premier Bawarii wielokrotnie potwierdzał,
że rządzony przez niego land jest i pozostanie poważnym partnerem i
adwokatem wszystkich ziomków sudeckich. Od II wojny światowej żaden
poprzednik Seehofera na stanowisku premiera z powodu obowiązujących w
Czechach dekretów Benesza nie był z oficjalną wizytą w Pradze.
W
odpowiedzi na niemieckie sugestie o dekretach Benesza czeski premier na
konferencji prasowej stwierdził, że nikt nie ma zamiaru kwestionować
tych dekretów. – W stosunkach czesko-niemieckich należy spoglądać
naprzód – powiedział Neczas, dodając, że podstawa dobrych
czesko-niemieckich stosunków jest trwała i nie może zależeć od tematów z
przeszłości, które zresztą – jego zdaniem – obydwa kraje już
przerobiły. W kwestii planowanej wizyty premiera w Pradze Seehofer
dodał, że wymaga ona „bardzo ostrożnego przygotowania”. – Gdyby chodziło
przy tym tylko o dekrety Benesza, to wówczas nie widziałbym sensu
takiej wizyty – stwierdził czeski premier.
Wykorzystując wizytę
Horsta Seehofera w Niemczech, głos zabrała także szefowa niemieckiego
Związku Wypędzonych Erika Steinbach, która w specjalnym oświadczeniu
stwierdza, że ma nadzieję, iż po tym, gdy w Dobroninie pod Jihlavą na
południu Czech odkryto grób 15 Niemców, w kraju tym musi nastąpić
„zmiana postępowania”. – To już najwyższy czas, aby wyjaśnić dawne
zbrodnie, a sprawców, jeżeli jeszcze żyją, postawić przed sądem –
stwierdziła Steinbach, oddając, że ten ostatnio odkryty grób, jak
również wcześniejszy w Malborku pokazują, że w sąsiednich krajach nie
wszystko zostało wyjaśnione, także to, gdzie byli grzebani Niemcy po
drugiej wojnie światowej.
Waldemar Maszewski, Hamburg
