Chcą ścigać prześmiewców Kaczyńskiego

Działacze środowiska Polska Racja Stanu 2010 poszukują poprzez portal
Facebook danych personalnych dwóch osób, których postacie wraz z
karykaturalnym fotomontażem śp. prezydenta Lecha Kaczyńskiego znajdują
się na zdjęciu wykonanym w czasie poniedziałkowej manifestacji
przeciwników obecności krzyża przed Pałacem Prezydenckim w Warszawie.

Do
członków Polskiej Racji Stanu 2010 należy poseł PiS Andrzej Jaworski
oburzony faktem drwin z prezydenta. – Na jednym ze zdjęć pochodzących z
manifestacji sprzed Pałacu jest manipulacja, która stanowi wyjątkowo
mocny dowód. Poszukujemy osób, które są na tym zdjęciu. Dwóch mężczyzn
trzyma tablicę z przerobionymi zdjęciami śp. Lecha Kaczyńskiego. Są to
treści urągające jego pamięci i ośmieszające go – wyjaśnia poseł,
członek sejmowej Komisji Sprawiedliwości i Praw Człowieka. – Poprzez
Facebook poszukujemy tych osób. Zakładamy, że ktoś ich będzie znał i uda
się ustalić ich personalia – dodaje. Następny krok to m.in. złożenie
prywatnego aktu oskarżenia do sądu.
Jak wyjaśnia mecenas Bogdan
Borkowski, prywatny akt oskarżenia kieruje się z pominięciem prokuratury
bezpośrednio do sądu i jest możliwe jego zastosowanie w sprawach
dotyczących znieważenia danej osoby. – Pomija się prokuraturę i dochodzi
od razu do rozprawy. Sąd najpierw wyznacza pierwsze posiedzenie
pojednawcze dla stron. Warunkiem złożenia aktu jest jednak identyfikacja
sprawcy znieważenia przez osoby czujące się pokrzywdzone. Można wówczas
żądać przeproszenia czy zadośćuczynienia finansowego za niezgodny z
prawem czyn – mówi nam adwokat.
W czasie nocnej manifestacji
dochodziło do obrażania uczuć religijnych oraz drwienia z pamięci
tragicznie zmarłego prezydenta Lecha Kaczyńskiego. Zdaniem mec.
Borkowskiego, w obu przypadkach policja nie ma obowiązku ingerowania w
zajście. – W takiej sytuacji policja nie reaguje. Policjanci nie są od
oceny takich zdarzeń – mówi mecenas. Powinni oni natomiast dokumentować
całe zajście m.in. dla potrzeb ewentualnych postępowań wszczętych przez
prokuraturę.
Jej rola z kolei wygląda inaczej. W przypadku obrażania
uczuć religijnych w postaci wyzwisk, gestów czy wykorzystywania w
sposób karykaturalny symboli religijnych prokuratura nie podejmuje
działań z urzędu. – W takiej sytuacji powinno zostać złożone
zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa od osoby, której
uczucia religijne zostały znieważone – mówi mecenas.
Jednak inna jest
sytuacja prawna w przypadku zdjęć czy różnych sposobów drwienia z
prezydenta Kaczyńskiego i naruszania jego dobrego imienia w trakcie
protestu. – Jeśli naruszono godność urzędu prezydenta czy jego osoby, to
prokuratura powinna z urzędu rozpoznać takie sprawy. Informację o tym
może powziąć z publicznie dostępnych materiałów, np. emitowanych przez
telewizję – wyjaśnia mecenas.
Prokuraturą właściwą terytorialnie do
prawnego badania manifestacji jest Prokuratura Rejonowa Warszawa
Śródmieście Północ. Jak się dowiedzieliśmy, jej prokuratorzy na
podstawie zebranego dotychczas materiału nie powzięli uzasadnionego
podejrzenia popełnienia przestępstwa w zakresie znieważenia prezydenta
Kaczyńskiego. – W związku z omawianym zgromadzeniem do chwili obecnej
nie wpłynęły zawiadomienia dotyczące znieważenia prezydenta Lecha
Kaczyńskiego. Jeśli takowe wpłyną, prokuratura podejmie czynności
procesowe – wyjaśnia zastępca prokuratora rejonowego Warszawa
Śródmieście Północ prok. Małgorzata Gawarecka.
Poseł Jaworski zapewnia, że dostarczy prokuratorom zdjęcie, na którym dwaj nieznani ludzie szydzą z Lecha Kaczyńskiego.

Paweł Tunia

drukuj